Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 30 lipca 2008

Płyty z shipit.ubuntu.com

Autor: , 10:08, środa, 30 lipca 2008


Po prawie dwóch tygodniach oczekiwania, dotarły do mnie wczoraj płyty z najnowszą wersją Ubuntu. Trochę mnie to zaskoczyło, gdyż zwykle dużo dłużej czekałem na takie paczki. Dla przykładu, na list od Google musiałem czekać prawie miesiąc. Może to wina lokalizacji, gdyż Ubuntu zostało wysłane z Francji natomiast przesyłka Googli aż z USA. Właściwie to nie jest w tej chwili ważne.

Oczywiście jak zawsze, gdy coś dociera do mnie pocztą, nie było mnie wtedy w domu. Dwa dni byłem w Warszawie. W połowie mojej "wycieczki" dowiedziałem się telefonicznie, że dostałem tą paczkę. Normalne, to dla tego, żebym się niecierpliwił.

W paczce dostałem 4 płyty z najnowszym Ubuntu 8.04 LTS Hardy Heron. Trzy w wersji 32-bitowej i jedną 64-bitową. Dali mi też naklejki na komputer. Niestety trochę się na tych naklejkach zawiodłem. Kiedyś dawali takie małe nalepki jak na laptopa, całkiem ładnie to wyglądało. Za to teraz jest to takie duże, że trochę wstyd to przykleić do nowiutkiego, błyszczącego notebooka. Do jakości wykonania płyt nie można się przyczepić, wyraziste, schludne kolory dobrze pasujące do szaty graficznej samego systemu.


No dobrze, ale właściwie po co mi były te płyty? Wersję 32-bitową tej wersji systemu miałem już w dni premiery systemu. Miałem też niektóre wersje beta i wszystkie RC. Musiałem je mieć, by rzetelnie relacjonować wydanie nowej wersji systemu na moim blogu o Ubuntu. Wszystko to przez kupno nowych komputerów. Potrzebowałem wersji 64-bitowej aby wykorzystać pełną moc nowego procesora Intel Core 2 Duo. Nie bardzo lubię ściągać płyty z internetu, głównie dla tego, że jest to dość czasochłonne zajęcie. Postanowiłem więc poprosić o płyty na shipit.ubuntu.com. Pomyślałem, że jak już wysyłają to niech od razu wyślą mi kilka płyt. Z tym, że aby wysłali kilka, trzeba napisać uzasadnienie w języku angielskim. Naskrobałem więc kilka prostych zdań które ogólnie znaczyły, że chce te płytki rozdać znajomym. Pomyślałem, że to chyba lepsze rozwiązanie niż dawanie komuś nagranego na CD systemu przypominającego jego piracki odpowiednik - Windows :)

Nowa wersja Ubuntu już październiku, zobaczymy czy zmiana szaty graficznej systemu zaowocuje również zmianą wyglądu płyt z systemem.

Notka pochodzi z mojego osobistego bloga http://adrian-nowak.blogspot.com/
Komentarze 5 comments
Niecodzienna Codzienność pisze...

Te nalepki małe można jedynie kupić, jak robiłem prezentacje w szkole i zamówiłem 30 płyt to jakimś cudem dostałem 2 te małe

Anonimowy pisze...

sam zamawiam plyty od dawna i nigdy malych naklejek nie dostalem, zawsze te duze

Ris pisze...

To jest wersja 8.04 czy 8.04.1 bo różnica jest znaczna.

musk pisze...

@risPrzyjrzyj się uważnie fotografiom...

Adrian pisze...

"Te nalepki małe można jedynie kupić"
Hmm, nie wiedziałem. Widziałem właśnie jak się niektórzy nimi chwalili. Z ShipIt skorzystałem pierwszy raz, eksperymentalnie, gdyż wcześniej nie odczuwałem takiej potrzeby.
Pozdrawiam

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety