Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

niedziela, 31 sierpnia 2008

Własna tapeta do GRUB-a

Autor: , 11:00, niedziela, 31 sierpnia 2008

komentarze (6)


Tapeta GRUB-a jest tym, co widzisz podczas wyboru systemu z którym chcesz startować (patrz po lewej). Standardowo w Ubuntu jest to tylko czarne tło, czyli niezbyt ekstrawagancko. Możesz wybierać z gotowych tapet dostępnych np. na Gnome-Look, ale ja pokażę jak zrobić swoją własną niepowtarzalną tapetę.


No to tworzymy!

Włączamy program GIMP (Aplikacje -> Grafika -> Edytor obrazów GIMP) który jest standardowo dostępny w Ubuntu. Jeśli masz Kubuntu bez GIMP-a, zainstaluj go poleceniem:
sudo apt-get install gimp
Po uruchomieniu tworzymy nowy obraz o rozdzielczości 640x480, umieszczamy w nim co tylko chcemy (jeśli nie wiesz jak korzystać z GIMP-a, zapraszam na www.gimpuj.info, gdzie znajdziesz wiele poradników do tego programu), pamiętając o następujących zasadach:
  • nie może być zbyt dużo kolorów, bo po przekonwertowaniu będzie bardzo brzydko wyglądać
  • nie używać intensywnych kolorów, tapetka powinna być spokojna
Jako, że jestem posiadaczem laptopa marki Toshiba, wyszło mi następujące "dzieło":

Jeśli skończyłeś już pracę, na górze okienka z obrazem wybierz Obraz -> Tryb -> Indeksowany... w polu Maksymalna ilość kolorów wpisz liczbę 14 i kliknij Konwertuj. Zapisz obraz (Ctrl+S) w rozszerzeniu .xpm.gz.

Teraz uruchamiamy program StartUp-Manager (pisałem o nim we wcześniejszych artykułach), wybieramy zakładkę Appereance. Zaznaczamy opcję Use background image for bootloader menu, a następnie klikamy guzik Manage bootloader themes.... Klikamy na przycisk Dodaj, wybieramy naszą tapetkę, zamykamy okno z listą dodanych splashy, i w głównym oknie SUM-a (StartUp-Managera) z listy Grub background image wybieramy naszą tapetkę. Zamykamy SUM-a, restartujemy system i patrzymy na naszą własną tapetę do GRUB-a!

sobota, 30 sierpnia 2008

Instalacja Adobe Flash 10 RC w Ubuntu

Autor: , 07:00, sobota, 30 sierpnia 2008

komentarze (12)


W tym miesiącu Adobe wydało wersję kandydującą do finalnej jednego z najpopularniejszych pluginów sieciowych - Flash Player 10. Bez niego niemożliwy jest dostęp do stron wykonanych w technologii Flash, odtwarzanie większości filmików online (np. z YouTube) jak również podziwianie wielu dynamicznych reklam :)

W wersji RC (10.0.0.569) dla Linuksa poprawiono bardzo wiele w stosunku do poprzednio wydanej bety. Poprawiono m.in. wydajność, usprawniono wsparcie dla kamer opartych na V4L2 jak również załatano błąd odpowiedzialny za brak możliwości wyświetlania wideo na pełnym ekranie.

Jeśli instalowaliście Flasha 'manualnie' to by przetestować nową wersję należy najpierw usunąć poprzednią. Gdy wtyczka była instalowana z repozytoriów nie trzeba nic robić, stary plugin zostanie zamieniony automatycznie na nowy.

Znalazłem paczkę deb z której łatwo zainstalować Flasha 10 RC - download dla Ubuntu 8.04 i386. Aby wtyczka zaczęła działałać należy zrestartować Firefoksa.

Jeśli wystąpiły jakieś kłopoty z nowym Flashem możemy dokonać downgrade (cofnięcie do poprzedniej wersji) usuwając paczkę i instalując tą z repozytoriów:
sudo apt-get remove flashplugin-nonfree
sudo apt-get install flashplugin-nonfree
Ta wersja Flash Playera spisuje się u mnie bardzo dobrze (w przeciwieństwie do bety), wszystkie funkcje dostępne w poprzedniej wersji stabilnej wydają się działać bez zarzutu. Co do prędkości działania to może jest to efekt placebo, ale rzeczywiście wydaje się być szybciej. Niestety nie miałem możliwości tego sprawdzić doświadczalnie.

źródło: tombuntu.com

piątek, 29 sierpnia 2008

Nicotine+ - Obługa sieci P2P w Ubuntu

Autor: , 15:41, piątek, 29 sierpnia 2008

komentarze (3)


Nicotine+ to program do sieci P2P Soulseek. Do zalet samej sieci można zaliczyć:
  • Bardzo duży wybór plików, więcej niż w innych sieciach
  • Dosyć szybki transfer (choć jest jedno ale, o którym napisałem poniej w wadach sieci)
  • Funkcja czatu a'la IRC, możliwość rozmowy z użytkownikami sieci
Niestety jest też dosyć poważna wada - plik jest przesyłany tylko przez jedną osobę, co wiąże się z utratą połączenia w chwili wylogowania tej jednej osoby. Często dochodzi również do sytuacji, kiedy nie możesz ściągnąć znalezionego pliku, bo osoba która go posiada jest wylogowana.

Tyle o sieci, teraz czas na przedstawienie zalet i wad samego Nicotine+:
  • Przejrzysty, łatwy w obsłudze interfejs
  • Szybka wyszukiwarka plików
Szczególnych wad nie zauważyłem.

Problem z polskimi znakami

Nicotine+ na starcie ma jednak problem z polskimi znakami w nazwie pliku. Mimo że sam szukałem pomocy to nie jest trudne jego rozwiązanie. Wystarczy w menu Edit -> Ustawienia -> Serwer z listy "Kodowanie znaków" wybrać iso8859-2, mimo tego że program "z automatu" poleca utf-8. Po tym zabiegu wszystkie pliki ściągają się już normalnie.

Instalacja

Nicotine+ zainstalujemy poleceniem:
sudo apt-get install nicotine

czwartek, 28 sierpnia 2008

Modyfikujemy usplasha - Ekran postępu ładowania systemu

Autor: , 09:00, czwartek, 28 sierpnia 2008

komentarze (10)


Usplash to program odpowiedzialny za to, co widzisz przy starcie systemu, zasłaniając moc nic nie mówiących linijek na estetyczny pasek ładowania. Z usplasha korzysta się głównie w dystrybucjach Ubuntu i jemu pochodnych, choć można go oczywiście zainstalować w innych.

Instalujemy theme'y do usplasha (Ubuntu)
Zacznijmy od zainstalowania potrzebnych rzeczy. Wybieramy w menu Aplikacje -> Akcesoria ->Terminal, a w nim wpisujemy:
sudo apt-get install gcc libbogl-dev libusplash-dev startupmanager
Czas znaleźć sobie jakiegoś wypasionego theme'a. Wchodzimy na Gnome-Look.org i pod listą kategorii wpisujemy usplash. W wynikach wyszukiwania wybierz sobie jakiegoś skórkę, która najbardziej Ci odpowiada. Po ściągnięciu wypakuj theme'a w dowolnym miejscu.

Po dobraniu nowego wygląd, wchodzimy do menu System → Administracja → StartUp-Manager. Po wpisaniu hasła użytkownika ukazuje się nam takie okienko:
Wybieramy zakładkę
Appearance i klikamy na dole guzik 'Manage usplash themes'. W nowym oknie wybieramy przycisk 'Dodaj'. Szukamy folderu z naszym themem i wybieramy plik z rozszerzeniem *.so:

Po dodaniu ekranu ładowania zamykamy okienko z przyciskiem 'Dodaj' i w oknie głównym programu StartUp-Manager, znów w zakładce Appearance z listy Usplash theme wybierz nowy splash.

Po zamknięciu StartUp-Managera wystarczy tylko zrestartować system i możemy cieszyć się nowym ekranem ładowania!

P.S. Jest to mój pierwszy post w ramach UbuntuTweak. Mam nadzieję, że spodobają wam się
moje kolejne artykuły i z przyjemnością będziecie je czytali.

Michał Dzienisiewicz

środa, 27 sierpnia 2008

Na tropie bugów: Broń masowej zagłady

Autor: , 11:27, środa, 27 sierpnia 2008

komentarze (2)


Tym razem znów mamy do czynienia raczej z Easter Eggiem niż z bugiem lecz myślę, że jest on warty wstawienia.

O tym jak niebezpieczne dla naszych danych może okazać się narzędzie do partycjonowania dysków zdaje sobie sprawę prawie każdy. Tym razem tłumacze postanowili obrócić w żart olbrzymie możliwości narzędzia GParted.

Za screena dziękuję Adamowi Pieczarze i przypominam, że własne zdobycze można przesyłać na ubuntutweak@gmail.com.

wtorek, 26 sierpnia 2008

Audacious - mały wielki odtwarzacz

Autor: , 16:30, wtorek, 26 sierpnia 2008

komentarze (11)


W komentarzach do poprzedniego wpisu polecaliście najlepszy odtwarzacz multimedialny przypominający windowsowego Winampa. Po kilku propozycjach, ostatecznie wygrał Audacious. Dziś przyjrzymy się więc bliżej temu programowi.

Jeśli chodzi o odtwarzacze multimedialne to na co dzień korzystam z Rhythmboksa, mimo, że Amarok ma o wiele więcej funkcji to póki co bardziej odpowiada mi ten pierwszy. Może wersja 2 Amaroka zmieni moje przyzwyczajenia. Pisze o tych programach dla tego, że są to olbrzymie kombajny muzyczne, które po uruchomieniu zazwyczaj wypełniają cały monitor. Zupełnie inaczej jest w przypadku Audaciousa.

Po uruchomieniu program wyświetla tylko niewielkie okno przypominające układem do złudzenia popularnego Winampa. Wydawać by się mogło, że to tylko mała prosta aplikacja, która potrafi odtwarzać jedynie najpopularniejsze formaty plików. Nic bardziej mylnego. Pod prostym GUI kryją się olbrzymie możliwości konfiguracyjne i funkcjonalne.

Do obsługiwanych domyślnie wtyczek wyjściowych należą m.in:
To jednak zwykłego użytkownika w ogóle nie obchodzi. Program "do muzyki" ma po prostu odtwarzać MP3 i CDA (Płyty CD-Audio), z tym zadaniem Audacious radzi sobie perfekcyjnie. Bez problemu odtworzymy też formaty takie jak: ALAC, FLAC (najpopularniejszy wolny kodek bezstratnej muzyki), WMA, Ogg Vobis, Monkey's Audio czy MP4.

Na początku wspomniałem o dość klasycznym i prostym wyglądzie programu. Ku uciesze estetów, razem z programem instalowanych jest 6 dodatkowych skórek z Winampa 2.x, które są w pełni kompatybilne z Audaciousem. Nasz odtwarzacz możemy również wzbogacić o dodatkowe pluginy, np Audio Scrobber dla Last.fm czy dodatkowe wizualizacje.

Ważną zaletą jest również pełna obsługa mediów strumieniowych:
Audaiciousa możemy zainstalować w Ubuntu wpisując w konsoli:
sudo apt-get install audacious
źródło: wikipedia.pl, audacious-media-player.org

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Instalacja Hamachi w Ubuntu

Autor: , 16:08, poniedziałek, 25 sierpnia 2008

komentarze (30)


Na prośbę jednego z czytelników przedstawiam sposób instalacji programu Hamachi w Ubuntu. Jest to aplikacja ułatwiająca tworzenie VPN (ang. Virtual Private Network - Prywatna sieć wirtualna). Jest to pierwszy i jak na razie jedyny program VPN umożliwiający nawiązanie bezpośredniego połączenia między dwoma komputerami, jeżeli oba znajdują się za NAT-em. Więcej o programie można przeczytać na Wikipedii.

Dziś zajmiemy się jedynie instalacją programu w Ubuntu i wgraniem dla niego nakładki graficznej. Zobaczycie, że nie jest to krótki proces, więc konfiguracją programu zajmiemy się kiedy indziej.

Okno programu w Ubuntu

1) Sprawdzamy, czy działa TUN/TAP:
ls /dev/net/ | grep tun
Polecenie powinno zwrócić "tun", jeśli tak jest możemy kontynuowac.
2) Pobieramy Hamachi dla Linuksa:
wget http://files.hamachi.cc/linux/hamachi-0.9.9.9-20-lnx.tar.gz
3) Rozpakowujemy pobrany plik:
tar -zxvf hamachi-0.9.9.9-20-lnx.tar.gz
4) Przechodzimy do katalogu, w którym zapisaliśmy pliki:
cd hamachi-0.9.9.9-20-lnx
5) Instalujemy Hamachi:
sudo make install
6) Uaktywniamy TUNa (niezbędny do pracy Hamachi):
sudo /sbin/tuncfg
7) Zainicjuj konfigurację:
hamachi-init

Uruchamianie Hamachi:
sudo /sbin/tuncfg hamachi start
Ustawienie nicka:
hamachi set-nick nazwa_użytkownika
Logowanie:
hamachi login
Zatrzymywanie Hamachi:
hamachi stop
Wylogowanie:
hamachi logout

Instalacja nakładki graficznej na Hamachi

Nakładka do działania wymaga bibliotek GTK2, które są domyślnie instalowane w GNOME.

1)Pobieramy nakładkę:
wget http://purebasic.myftp.org/?filename=files/3/projects/hamachi/v.0.8.1/gHamachi_0.8.1.tar.gz -O gHamachi_0.8.1.tar.gz
2) Rozpakowujemy archiwum:
tar -zxvf gHamachi_0.8.1.tar.gz
3) Kopiujemy nakładkę do /usr/bin:
sudo cp ghamachi /usr/bin/ghamachi
Tworzymy aktywator:
4. Pobierz ikonkę:
wget http://wonsheimlan.wo.funpic.de/hamachi.png
5. Przekopiuj w odpowiednie miejsce:
sudo cp hamachi.png /usr/share/pixmaps/
6. Utwórz aktywator:
sudo gedit /usr/share/applications/hamachi.desktop
7. Wypełnij plik i zapisz:
[Desktop Entry]
Encoding=UTF-8
Name=Hamachi
Exec=ghamachi %u
Icon=/usr/share/pixmaps/hamachi.png
Type=Application
Categories=Application;Network;
MimeType=text/rss;text/xml;text/php;application/rss+xml
To by było na tyle. Teraz program można uruchomić z menu: "Aplikacje=>Internet=>Hamachi".

źródło: wikipedia.pl, forum.ubuntu.pl autor: mmat2

sobota, 23 sierpnia 2008

Odzyskiwanie danych w Ubuntu

Autor: , 17:15, sobota, 23 sierpnia 2008

komentarze (5)


Myślę, że każdemu zdarzyło się kiedyś usunąć jakiś ważny plik, czy np. unikatowe zdjęcie z wycieczki. Najczęściej w takich sytuacjach po prostu się poddajemy i godzimy się ze stratą.
Chciałbym dziś pokazać, że nie koniecznie musimy się rozstawać z naszymi danymi, czasem aby odzyskać skasowane zdjęcie wystarczy poświęcić kilka minut na użycie darmowego programu a czasem należy skorzystać z pomocy profesjonalistów, którzy są w stanie przywrócić prawie każdy plik.
Odzyskiwanie danych w Ubuntu umożliwia nam darmowy program TestDisk. Uprzedzam, że nie jest to program z przyjaznym dla początkujących użytkowników GUI. Okno główne aplikacji uruchomionej w terminalu wygląda następująco:

Nieciekawy wygląd program rekompensuje imponującymi możliwościami. Początkowo aplikacja była projektowana do odzyskiwania skasowanych programowo partycji. Program potrafi przywracać partycje poniższych systemów:
* BeFS ( BeOS )
* BSD disklabel ( FreeBSD/OpenBSD/NetBSD )
* CramFS, Compressed File System
* DOS/Windows FAT12, FAT16 and FAT32
* HFS and HFS+, Hierarchical File System
* JFS, IBM's Journaled File System
* Linux Ext2 and Ext3
* Linux Raid
o RAID 1: mirroring
o RAID 4: striped array with parity device
o RAID 5: striped array with distributed parity information
o RAID 6: striped array with distributed dual redundancy information
* Linux Swap (versions 1 and 2)
* LVM and LVM2, Linux Logical Volume Manager
* Mac partition map
* Novell Storage Services NSS
* NTFS ( Windows NT/2K/XP/2003/Vista )
* ReiserFS 3.5, 3.6 and 4
* Sun Solaris i386 disklabel
* Unix File System UFS and UFS2 (Sun/BSD/...)
* XFS, SGI's Journaled File System
Przywracanie usuniętych plików (gry partycja spełnia odpowiednie wymagania) sprowadza się do wyboru dysku i kontynuowania wciskając klawisz enter. Nie chcę dokładnie opisywać tego procesu, gdyż początkujący użytkownicy równie szybko mogą skasować dane za pomocą tego programu jak je przywrócić.

TestDisk instalujemy spisując w konsoli:
sudo apt-get install testdisk

Inne sposoby

Odzyskiwanie danych
to jak widać dość trudne zadanie, zwłaszcza dla użytkowników Linuksa. Jeśli nie uda nam się samemu odzyskać naszych plików, watro skorzystać z pomocy ekspertów w tej dziedzinie np. DataMax. Wadą profesjonalnej pomocy jest stosunkowo wysoką cena usług, różniąca się w zależności od trudności powierzonego zadania. Zwykle ceny oscylują w granicach 200-1000 zł, jednak w zamian otrzymujemy kompleksowe usługi przywracania jak i kasowania danych.

Warto pamiętać

- Twórz partycje. osiadanie kilku partycji na dysku jest o wiele bezpieczniejsze niż korzystanie tylko z jednej, podział może nas uchronić od skutków błędów logicznych powstałych na skutek wadliwego działania aplikacji.
- Nie trzęś komputerem w czasie pracy. Dyski podczas pracy są bardzo podatne na uszkodzenia, ze względu na duże prędkości obrotowe wirujących w nim talerzy. Mniej podatne na wstrząsy są dyski w komputerach przenośnych ze względu na mniejsze rozmiary i mniejszą prędkość wirowania.
- Dbaj o temperaturę. Dyski ś przystosowane do pracy w temperaturach pokojowych, nie lubią skrajnych temperatur i dużych różnic termicznych np. po wyjściu zimą na dwór.
- Zamykaj poprawnie system. Podczas restartów czy wyłączania komputera w nie właściwy sposób może doprowadzić do uszkodzenia systemu plików a co za tym idzie utraty danych.
Krytycy.pl

piątek, 22 sierpnia 2008

Klawisze multimedialne w laptopach Acer - Instalacja w Ubuntu

Autor: , 12:52, piątek, 22 sierpnia 2008

komentarze (6)


Niedawno kupiłem sobie nowego laptopa, dokładnie jest to Acer Extensa 5620Z. Oczywiście zainstalowałem na nim Ubuntu. Nie wszystko działało od razu po instalacji, jednak udało mi się już uruchomić większość z dostępnych funkcji. Jak tego dokonałem opiszę oczywiście na tym blogu, mam nadzieję, że zaoszczędzi to wielu osobom sporo czasu.

Dziś zajmiemy się instalacją, a właściwie jedynie aktywacją i programowaniem klawiszy multimedialnych w Acerach.

Na początek muszę zaznaczyć, że w rozwiązaniu problemu pomogło mi forum Ubuntu, jednak przedstawione rozwiązanie było skierowane do użytkowników KDE, ja pokażę jak to zrobić w GNOME.

Zaczynamymapowanie, klawiszy, czyli przypisywanie im określonych funkcji. Na początek tworzymy plik 'klawiatura' poleceniem:
sudo gedit /etc/init.d/klawiatura
Następnie do pliku wklejamy:
#symbol euro
setkeycodes e033 200

#symbol dolara
setkeycodes e034 201

#przycisk klucza
setkeycodes e06e 202

#przycisk prezentacji
setkeycodes e075 203

#przycisk strzałek
setkeycodes e079 204

Po zapisaniu nowego pliku nadajemy mu prawa uruchomienia:
sudo chmod +x /etc/init.d/klawiatura
Następnie sprawimy by uruchamiał się przy starcie systemu:
sudo update-rc.d klawiatura defaults 90
Na koniec możemy zmapować klawisze poleceniem:
sudo /etc/init.d/klawiatura

Użytkownicy GNOME mają ułatwione zadanie jeśli chodzi o mapowanie klawiszy i przypisywanie im konkretnych funkcji. Teraz wystrczy już tylko z menu wybrać 'System=>Preferencje=>Skróty klawiszowe'.

Teraz wystarczy tylko znaleźć interesującą nas funkcję, kliknąć na nią, a na koniec wcisnąć nowy klawisz skrótu odpowiedzialny za jej uruchamianie. Tym prostym sposobem możemy kontrolować naszego notebooka za pomocą wbudowanych klawiszy multimedialnych.

czwartek, 21 sierpnia 2008

Na tropie bugów: Wulgarny OpenOffice

Autor: , 09:00, czwartek, 21 sierpnia 2008

komentarze (2)




Tym razem jest to nie tyle bug, co zabawna podpowiedź modułu sprawdzania pisowni w popularnym pakiecie biurowym OpenOffice. Oryginalne słowo to "spirala", ale jeżeli przypadkiem się wciśnie klawisze "er" na raz..., co wbrew pozorom przynajmniej mi się często zdarza, wychodzi taki kwiatek.

Mniej zabawnie by było, gdyby jakieś automatyczne poprawianie było włączone a przy czytaniu tekstu umknęłoby uwadze i trafiło do finalnej wersji referatu.
Kiedy zauważyłem tą ciekawą zależność pisałem akurat pracę zaliczeniową z Produkcji Leśnej, czwarty semestr studiów.

Screen i opis nadesłał Dwimenor za co serdecznie dziękuję. Przypominam jednocześnie, że screeny z zaskakującego działania aplikacji i systemu w dalszym ciągu można przesyłać na adres ubuntutweak@gmail.com.

środa, 20 sierpnia 2008

Reklama: Odzyskiwanie danych

Autor: , 20:04, środa, 20 sierpnia 2008

View Comments


Pewnie każdemu kiedyś zadrzyło się skasować jakiś ważny plik. Pół biedy jeśli jest to jedna z wielu fotografii czy plik programu, który możemy jeszcze raz zainstalować. Problemy pojawiają się, gdy stracimy ważny plik np. z danymi kontrahentów, dłużników czy dane których nie możemy skopiować ponownie na dysk z dostępnych źródeł. W takim wypadku warto rozejrzeć się za firmą oferującą odzyskiwanie danych. Są to na przykład:

www.solsystems.pl - odzyskiwanie danych
www.hdl.pl - odzyskiwanie danych


Warto wiedzieć, że odzyskiwanie danych to nie tylko przywracanie skasowanych "ręcznie" plików. Eksperci potrafią również przywracać dane z dysków uszkodzonych sprzętowo. Dane można również przywracać z kart pamięci czy innych nośników wymiennych.

Odzyskiwanie danych nie należy jednak do najtańszych, koszt przywrócenia danych po błędzie logicznym kosztuje od 299-1199 PL. Czasem to jednak niewiele w porównaniu z danymi które straciliśmy.

Krytycy.pl

poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Canonical pod skrzydłami Linux Foundation.

Autor: , 17:42, poniedziałek, 18 sierpnia 2008

komentarze (4)


To na co czekaliśmy stało się faktem, organizacja zrzeszająca firmy i przedsiębiorstwa, podjęła pod swoje skrzydła Firmę Canonical, założoną przez południowoafrykańskiego miliardera Marka Shuttlewortha. Firma ta od 2007 r. zajmuje się rozwijaniem jednej z najpopularniejszych linuksowych dystrybucji czyli Ubuntu. Linux Foundation, jest firmą która zajmuje się kwestią standaryzacji systemów operacyjnych z pod znaku pingwina. Warto dodać iż Mark Shuttleworth, zasiada w zarządzie Linux Foundation od 2007 r.

Jim Zemlin, dyrektor wykonawczy w Linux Foundation, uważa, że fakt dołączenia firmy Canonical do jego organizacji może mieć przełomowy wpływ na popularyzację rozwiązań linuksowych na całym świecie. Projekty realizowane przez fundację wspierane będą teraz przez specjalistów tworzących jedną z najpopularniejszych dystrybucji linuksowych na świecie.


źródło: dobreprogramy.pl
Skróty klawiszowe w Firefoksie

Autor: , 09:00,

komentarze (9)


Użytkownicy komputerów coraz więcej czasu spędzają przeglądając strony internetowe. Dzięki skrótom klawiszowym można znacznie umilić sobie długie godziny przed komputerem.

Poruszanie się po stronach
alt+Lewa strzałka : wstecz
alt+Prawa strzałka : do przodu
alt+Home : Strona startowa
ctrl+L : Zaznaczenie paska adresu
F6 : Zaznaczenie paska adresu
ctrl+K : Pole wyszukiwania
ctrl+K+Strzałka w dół/Strzałka w górę : zmiana wyszukiwarki

Poruszanie się po zakładkach
ctrl+t : Nowak zakładka
ctrl+w : Zamknięcie zakładki
ctrl+Page Up : Poprzednia zakładka
ctrl+Page Down : Następna zakładka
ctrl+tab : Następna zakładka
alt+num (1, 2, 3, etc) : Numer zakładki
ctrl+shift+T : Ostatnio zamknięte zakładki
ctrl+r : Odświeżanie strony
ctrl+F5 : Odświeżanie strony
ctrl+u : pokaż źródło zakładki
ctrl+F4 : zamknięcie zakładki
Jeśli o czymś zapomniałem, zachęcam do podania skrótu w komentarzu.

niedziela, 17 sierpnia 2008

FedoraTweak wystartował!

Autor: , 15:39, niedziela, 17 sierpnia 2008

komentarze (10)


Po kilkunastu dniach od rozpoczęcia prac, wystartował dziś blog o Fedorze - FedoraTweak. Jest to drugi po UbuntuTweak blog zagłębiający się w tajniki jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa. Na blogu przeczytacie między innymi o ciekawych programach, newsach dotyczących Fedory jak również znajdziecie wiele artykułów typu How-To prezentujących rozwiązania popularnych problemów z systemem.

Częścią merytoryczną, czyli pisaniem artykułów zajmował się będzie Piotr Godlewski, który tak opisuje swoją osobę:
Od pięciu lat programista w PHP, od 6 zaś zgłębiam tajniki Linuksa. Z przymusu Windowsowiec, z zamiłowania zaś Linuksowiec, napisałem wiele stron, i zrobiłem wiele projektów lecz ten jest najlepiej zapowiadającym się. Na co dzień, zajmuje się komputerami w rodzinnej firmie, a w wolne chwile uprawiam sport.
Nad sprawami technicznymi i wyglądem serwisu będę czuwał ja :)

Mam nadzieję, że przy pomocy FedoraTweak uda nam się wspólnie z Piotrem przekazać cenną wiedzę początkującym użytkownikom Linuksa jak również zaciekawić pewnymi tematami dla bardziej zaawansowanych.
Tile Racer - symulator wyścigów samochodowych dla Ubuntu

Autor: , 09:00,

komentarze (6)


Tile Racer do darmowa gra dla Linuksa w której mamy możliwość pokonywania samochodem różnorakich przeszkód. Ten typ wyścigów nazywany jest (z ang.) stuntem.

Po pierwszym uruchomieniu gry, dość negatywnie zaskoczyło mnie bardzo wolne działanie aplikacji. Co prawda, komputer na którym testowałem grę nie należy do najnowszych, ale bez problemu uruchamiałem na nim gry (pod Windowsem) takie jak Need For Speed Underground czy GTA San Andreas, których grafika jest znacznie bardziej zaawansowana.

To zdaje się potwierdzać opinie, że Linux nie jest systemem stworzonym do gier, co niestety (w związku z głośną premierą OpenGL 3) wydaje się pozostać w najbliższym czasie bez zmian.

Tak więc, nieco zdegustowany, po drastycznym zmniejszeniu parametrów grafiki, zabrałem się za testowanie gry. Na szczęście później było już tylko lepiej. Wybrałem pierwszą z góry trasę i wystartowałem. Fizyka pojazdu jest na dość dobrym poziomie, nie dopracowano jedynie modelu zderzeń. Podczas kontaktu ze ścianą auto czasem po prostu staje. Detale zarówno auta jak i mapy nie rzucają we współczesnych czasach na kolana, jednak pozwalają na wygodną grę bez pixel shaderów, blura czy antyaliasingu.

Możliwości gry są dobrze widoczne na poniższym filmiku:


Na uwagę zasługuje również wbudowany w aplikację edytor map. Dzięki niemu mamy możliwość rozbudowania planszy o dowolną liczbę własnych elementów.


Grę Tile Racer można zainstlować z dostępnych w serwisie GetDeb.net paczek. Najpierw instalujemy paczkę tileracer-data (42.2 MB), a następnie tileracer (14.8 MB).

Podsumowując, Tile Racer to nie gra dla miłośników zaawansowanej grafiki i dużej liczby detali. Świetnie nadaje się jednak do umilenia sobie wolnego czasu po pracy. Jest to też jeden z najlepszych symulatorów wyścigów dla Linuksa jakie widziałem.

czwartek, 14 sierpnia 2008

Ubuntu 8.10 Alpha 4 - Gdzie się podział nowy wygląd?

Autor: , 20:00, czwartek, 14 sierpnia 2008

komentarze (12)


Dziś wydano kolejną wersję przedpremierową Ubuntu, liczyłem na ciekawą modyfikację poprzedniej skórki, jednak ku mojemu zaskoczeniu w nowej wersji, umieszczono znany wszystkim (aż za dobrze) wygląd z poprzednich wersji systemu.

Takie postępowanie w mojej ocenie wydaje się co najmniej dziwne. Podczas gdy największy konkurent GNOME, którym jest KDE rozwija się w bardzo szybkim tempie, domyśle środowisko Ubuntu jest niemal zamrożone. Jeśli sytuacja się nie zmieni, myślę, że Kubuntu zyska wielu nowych użytkowników. Wiem, że rozwijaniem wyglądu systemu i jego funkcjonalności zajmują się najczęściej zupełnie różne osoby, jednak brak postępu w dziedzinie tak ważnej trochę zaskakuje.

Czemu piszę, że wygląd jest tak ważny? Otóż wygląd to jedna z pierwszych rzeczy jakie dostrzegają użytkownicy innych systemów operacyjnych. To on najczęściej decyduje czy zechcemy sprawdzić jak pracuje się w innym środowisku (to głównie po przejściu z Windows). Sam Compiz-Fusion w połączeniu z ascetycznym wyglądem Ubuntu może nie wystarczyć by przyciągnąć potencjalnego użytkownika.

Z drugiej strony, miło jest wiedzieć, że Canonical podczas rozwijania Ubuntu, skupia się bardziej na wydajności i bezpieczeństwie niż na graficznych "wodotryskach". Może to jest właśnie klucz do sukcesu Linuksa? Czas pokaże.

Oczywiście oprócz downgrade themea Ubuntu, w nowej wersji alpha znalazło się również kilka innych nowości. Do najważniejszych można zaliczyć X.Org w wersji 1.5 który oferuje teraz wsparcie dla większej grupy urządzeń bez konieczności edycji plików konfiguracyjnych czy możliwość szyfrowania zawartości prywatnych katalogów użytkowników. Dodano również jedną z wcześniej zapowiadanych funkcji czyli możliwość utworzenia konta gościa z ograniczonymi uprawnieniami.
fot: softpedia.com

środa, 13 sierpnia 2008

Zmień swoje Ubuntu w Mac OS

Autor: , 09:00, środa, 13 sierpnia 2008

komentarze (8)


Zniesmaczony ponurym wyglądem Ubuntu, który nie uległ znaczącej zmienie od bardzo dawna, postanowiłem dokonać rewolucji na moim pulpicie. Chciałem sprawdzić jak bardzo Ubuntu może przypominać inny system operacyjny. Klonowanie Visty w Ubuntu jakoś mi nie odpowiadało, więc pozostał jeden z najlepiej zaprojektowanych wizualnie systemów operacyjnych - Mac OS.

Opiszę wam jak to wszystko zrobiłem, a na zachętę screen z efektem końcowym.

1) Na początek zmieniamy tapetę na jakąś bardziej klimatyczną niż ta standarodowa w Ubuntu. Z kolorami Mac OS dobrze wyglądają ciemne, łagodne tapety. Ja użyłem tej.

2) Kolejnym krokiem jest zmiana obramowań okien. Pobieramy w tym celu paczkę którą po pobraniu przeciągamy na otwarte okno zmiany wyglądu systemu (System=>Preferencje=>Wygląd), powinno się wyświetlić okno z pytaniem czy zastosować nowy wygląd, wybieramy 'zastosuj'. Tak samo postępujemy z paczką.
Nasz system powinien już wyglądać chcoć trochę podobnie do Mac OS, jeśli okna nie zmieniły obramowania trzeba pogrzebać głęiej w ustawieniach wyglądu.

3) Po zmianie obramowań okien, czas na zmianę ikon systemowych. Nowe ikony, będą używane nie tylko na pulpicie ale również w wielu programach systemowych. Moje ikony pobrałem z tej strony, instalujemy je tak samo jak obramowanie okien w punkcie 2.

4) Teraz przyszedł czas na instalację rozwijanego doku narzędziowego, który jest jednoznacznie utożsamiany z Macami. Do tego celu użyjemy programu Cadio-Dock, tutaj opisałem jak go zainstalować. W wypadku jakichś problemów można też użyć programu Avant Window Navigator, który opisałem tutaj.

5) Bardzo ważnym elementem wyglądu Maków są bardzo ładne czcionki. Tutaj pisałem jakiś czas temu jak je zainstalować. Konfiguracji czcionek dokonujemy w menu System => Preferencje => Wygląd w zakładce 'Czcionki'. Tutaj można trochę poeksperymentować :) u mnie wygląda to tak:

I to by było na tyle. Teraz nasz Ubuncik może być łatwo pomylony z drogim, ekskluzywnym systemem, który w Polsce jest uznawany za rarytas. Sprawdźcie czy znajomi uwierzą, że to Mac OS :)

poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Getdeb.net zapowiada Playbuntu, repozytorium z grami dla Ubuntu

Autor: , 21:11, poniedziałek, 11 sierpnia 2008

komentarze (5)


Getdeb.net, jedna z największych stron udostępniających programy dla Ubuntu zapowiedziała start nowego repozytorium dla Ubuntu. Repozytorium o nazwie Playbuntu będzie udostępniać wszystkie dostępne w getdeb.net gry. Dzięki zastosowaniu formy repozytorium możliwe jest pobieranie automatycznych aktualizacji do gier. Dodatkowo, jeśli gra ma kilka modułów ich instalacja będzie ułatwiona gdyż będą one automatycznie instalowane.

Prace nad nowym repozytorium są jeszcze na bardzo wczesnym etapie, twórcy proszą o pomoc i dotacje finansowe.

źródło: http://icehot.wordpress.com

Poszukuję pasjonatów Linuksa i redaktorów do stworzenia sieci blogów o Linuksie

Autor: , 11:21,

komentarze (15)


Interesuje się Linuksem od dawna i bardzo lubię pomagać innym użytkownikom. Z tego powodu stworzyłem tego bloga. Już od kilku miesięcy piszę tu o ciekawych programach, nowościach i moich własnych spostrzeżeniach. Ubuntu to jednak tylko jedna z wielu ciekawych dystrybucji Linuksa o których można pisać, dla tego planuję stworzyć sieć blogów o najciekawszych Linuksach.
Stworzenie takiej sieci, dla użytkowników poszczególnych dystrybucji nie jest zadaniem prostym. Głównym problemem jest dostarczanie odpowiedniej treści. Ja sam oczywiście nie podołam pisaniu o kilku dystrybucjach jednocześnie, gdyż po prostu nie mam odpowiedniej wiedzy i wystarczającej ilości czasu. Poszukuje więc pasjonatów ciekawych dystrybucji, którzy chcą się podzielić swoją wiedzą o systemie z innymi użytkownikami.

Na jakich zasadach będziecie pisać? Na prostych i przejrzystych.
- Każdy twórca danego bloga ma prawo do pisania oprócz ciekawostek i informacji o systemie również umieszczanie własnych przemyśleń i doświadczeń.
- Na tworzonym blogu możecie umieszczać własne reklamy AdSense czy jakie kolwiek inne przez co będziecie zarabiać na pisaniu.
- Nie wolno, standardowo, umieszczać treści zupełnie nie związanych z tematem jak również nikogo obrażać.

Jak widzicie zasady są podobne do tworzenia bloga poza naszą siecią. Pisze "naszą" bo każdy twórca jest traktowany jak autor, może dowolnie modyfikować wygląd bloga i wprowadzać swoje pomysły. Nie jestem tutaj jakimś szefem czy kimś w tym rodzaju, nadzoruje tylko całą sieć, służę pomocą i oczywiście tworze UbuntuTweak :)

Jakie są zalety pisania w sieci blogów?
Przede wszystkim jest to darmowa reklama na innych blogach w sieci, która zapewni przypływ użytkowników zainteresowanych Linuksem. Sieć blogów jest również łatwiejsza do wypromowania w internecie przez co więcej ludzi zainteresuje się tworzonymi przez nas blogami (może napisze o nas jakiś duży serwis) i mam nadzieje, że również Linuksem.

Stroną techniczną, hostingiem, domeną i innymi zagadnieniami związanymi z prowadzeniem blogów zajmuje się ja, więc nie musicie się o to martwić.

Jeśli więc interesujecie się Linuksem i chcecie pomagać innym użytkownikom, napiszcie do mnie na adrianpoczta@gmail.com

PS W przygotowaniu jest już blog o Linux Fedora.
Na tropie bugów: Dylatacja czasu

Autor: , 09:00,

komentarze (1)


Od dawna wiadome jest, że czas dla zegara który jest nieruchomy i dla tego, który porusza się z dużą prędkością są zupełnie inne, zjawisko takie nazywamy dylatacją czasu. Jak jednak można wytłumaczyć powyższy screen?

Za nadesłanie screena i opisu dziękuję Adawo. Przypominam, że screeny można wysyłać na adrianpoczta@gmail.com.

niedziela, 10 sierpnia 2008

Flock - przeglądarka dla wymagających

Autor: , 09:00, niedziela, 10 sierpnia 2008

komentarze (2)


Flock to według twórców przeglądarka następnej generacji. Deweloperzy zauważają, że dzięki serwisom społecznościowym ludzie zmienili sposób korzystania z internetu i oczywiście tylko Flock jest w stanie zaspokoić ich potrzeby.

Pierwsze wrażenie po zainstalowaniu tej przeglądarki jest rzeczywiście bardzo pozytywne. Świetnie dopracowana szata graficzna i trafnie uporządkowanie narzędzia to tylko niektóre z zalet Flocka.

W panelu szybkiego wyboru (tuż pod przyciskami nawigacyjnymi) znajdziemy:
  • My World - spersonalizowana strona główna
  • People - zakładka w której pojawiają się nasi znajomi z serwisów społecznościowych
  • Media bar - poziomy pasek w którym wyświetlają się multimedia
  • Feeds Sidebar - czytnik RSS
  • Inbox - klient email
  • Favorite Sites - strony dodane do ulubionych
  • Accounts and Services - pasek zawierający ustawienie usług internetowych
  • Web Clipboard - podręczny schowek
  • Blog Editor - prosty program do prowadzenia bloga
  • Photo Uploader - dodatek ułatwiający wstawianie zdjęć do serwisów społecznościowych

Jak wspomniałem wcześniej przeglądarka jest dobrze dopracowana, jedyne co mi się w niej nie podoba to domyślna na każdym kroku wyszukiwarka Yahoo. Testowana przeze mnie wersja była oparta na Firefoksie 2 to jednak według zapowiedzi ma się wkrótce zmienić.

program instalujemy wpisując w konsoli:
sudo apt-get install flock
Można również pobrać paczkę z www.getdeb.net.

sobota, 9 sierpnia 2008

Organizacja czasu pracy z GNOME - Hamster

Autor: , 08:00, sobota, 9 sierpnia 2008

komentarze (4)


Hamster to aplet dla GNOME pozwalający na monitorowanie naszej aktywności przy komputerze. Spokojnie, nie chodzi o żaden program do inwigilacji czy np. podglądania pracowników. Zadaniem Hamstera jest uświadomienie użytkownikowi na jakich czynnościach spędza najwięcej czasu. Wadą mini aplikacji jest konieczność wprowadzania każdej czynności ręcznie, co wymaga od nas pamiętania o sumiennym relacjonowaniu wykonywanych zadań. Z drugiej strony jest to zaleta, gdyż sztuczna inteligencja większości aplikacji nie jest w stanie np. wykryć czy podczas używania Firefoksa pracujemy, czy też gramy w gry on-line.

Warte odnotowania jest również, że Hamster będzie dołączone do wersji 2.24 GNOME i prawdopodobnie również do Ubuntu 8.10.

Instalacja

Dodajemy do listy repozytoriów linijkę:
deb http://ppa.launchpad.net/hamster.support/ubuntu hardy main
Po odświeżeniu listy repozytoriów wpisujemy w konsoli:
sudo apt-get install hamster-applet
Na koniec klikamy prawym przyciskiem na wybranym z paneli i dodajemy aplet o nazwie hamster.

Po dodaniu aplikacji do paska nie rejestruje ona jeszcze żadnej czynności. Aby aplet zaczął działać wystarczy w polu tekstowym wpisać aktualnie wykonywane zadanie np. czytanie newsów. Po zakończeniu czynności klikamy na 'stop tracking' aby zakończyć rejestrowanie lub wpisujemy w pole tekstowe nazwę kolejnego zajęcia.

Prawdziwą przyjemnością korzystania z aplikacji jest przeglądanie szczegółowych raportów dotyczących naszej aktywności. Nasze zajęcia możemy również dodawać do kategorii takich jak praca czy odpoczynek co umożliwia szybką analizę wykresów.

Podsumowując, aplet umożliwia łatwą organizację czasu pracy z Linuksem a także ułatwia analizę spędzonego przy komputerze czasu. Osobiście ten gadget przypadł mi bardzo do gustu. Może dla tego, że bardzo lubię przeglądać wykresy.
info: tombuntu.com

czwartek, 7 sierpnia 2008

Zaktualizuj Compiz Fusion do najnowszej wersji i zyskaj ciekawe pluginy

Autor: , 09:00, czwartek, 7 sierpnia 2008

komentarze (6)


Po tym jak wydano Ubuntu 8.04, wydano również nową wersję Compiz Fusion. Z uaktualnieniem Compiza do najnowszej wersji nie powinni mieć problemu nawet początkujący użytkownicy, a do zyskania są bardzo ciekawe pluginy.

Aby zainstalować nową wersję, na początek musimy dodać do listy repozytoriów linijkę:
deb http://ppa.launchpad.net/compiz/ubuntu hardy main
Po zamknięciu okna 'źródła oprogramowania', należy wybrać 'Odśwież'.
Nowa wersja aplikacji jest już dostępna. Instalujemy ją uruchamiając menadżera aktualizacji.

Aby mieć dostęp do konfiguracji wtyczek należy zainstalować program CompizConfig, który jest menadżerem ustawień Compiza. Jak wgrać tę niezwykle przydatną aplikację pisałem tutaj.

wtorek, 5 sierpnia 2008

Linux będzie najpopularniejszym systemem?

Autor: , 21:00, wtorek, 5 sierpnia 2008

komentarze (9)


Jest to bardzo możliwe, niestety nie na komputerach klasy PC (przynajmniej narazie).
Zdaniem specjalistów z ABI Research, Linux stanie się dominującym systemem operacyjnym na urządzeniach przenośnych wykorzystywanych do surfowania w Sieci (MID-ach). W 2013 roku ma być sprzedawany na 50 milionach MID-ów rocznie.

Specjaliści twierdzą, że MID-y to rynek, na którym nie ma mowy o historycznym bagażu. Nie pojawił się też producent, który stałby się potentatem dzięki wcześniejszemu startowi. W takich warunkach Linux ma olbrzymie szanse, by zaistnieć na lwiej części urządzeń.
źródło: idg.com.pl

Niestety po tym jak Intel wybrał Fedorę zamiast Ubuntu jako bazę dla swojego systemu Moblin nie mamy co liczyć na dominację Ubuntu w wersji MID na urządzeniach przenośnych.

info: IDG.pl, xbitlabs.com
Nagrywanie piosenek z Last.fm w Ubuntu

Autor: , 09:00,

komentarze (22)


Dziś pokażę jak można nagrać piosenki z internetowego radia tematycznego Last.fm. Ścieżka dźwiękowa będzie oczywiście automatycznie dzielona na utwory, które będą zapisywane w osobnych plikach z przypisanymi tytułami piosenek i wykonawcami. W praktyce zdarza się jednak, że utwór zawiera kilka sekund następnej piosenki, jednak takie niedogodności można usunąć np. w Audacity. Na koniec warto zaznaczyć, że nagrywanie piosenek w ten sposób jest jak najbardziej legalne jeśli tylko będziemy używać we własnym zakresie.

Czego będziemy potrzebować?

- Linux (ja używam Ubuntu :)
- Streamripper (program do zgrywania muzyki ze strumieni internetowych)
- LastFMProxy
- konto w Last.fm

Instalacja LastFMProxy

wget http://vidar.gimp.org/wp-content/uploads/2007/12/lastfmproxy-1.3b.tar.gz
tar -xzf lastfmproxy-1.3b.tar.gz
cd lastfmproxy-1.3b/
gedit config.py
w otwartym pliku zmieniamy wartości na własne:
username = "Twoja_nazwa_użytkownika"
password = "Twoje_hasło"
Instalacja Streamripper

Pobieramy go.
streamripper-1.61.27.tar.gz
tar -xzvf streamripper-1.61.27.tar.gz
cd streamripper-1.61.27
./configure
make
sudo make install
Uruchamianie LastFMProxy
cd lastfmproxy-1.3b
./main.py &
Na czas nagrywania nie należy zamykać okna terminala w którym uruchomiony jest LastFMProxy.

Teraz w nowym oknie konsoli wpisujemy:
streamripper http://localhost:1881/lastfm.mp3
Streamripper zacznie nagrywać piosenki z last.fm do katalogu w którym zostało uruchomione polecenie.

Aby zmienić stacje lub pominąć utwór, w dowolnej przeglądarce przechodzimy na adres http://localhost:1881/.

To by było na tyle, pozostaje się tylko delektować ulubioną muzyką :)

niedziela, 3 sierpnia 2008

KDE 4.1 - instalacja w Ubuntu i moje spostrzeżenia

Autor: , 09:00, niedziela, 3 sierpnia 2008

komentarze (32)


Jakiś czas temu wydano stabilną wersję KDE oznaczoną numerem 4.1, która według zapowiedzi miała być pierwszą z serii 4 przeznaczoną dla domowego użytkownika. Poprzednia wersja "stabilna" z numerem 4.0 była dość sporą porażką, tylko nieliczni zdołali pracować w tak niestabilnym środowisku. Według mnie to właśnie wersja 4.1 powinna być tą zapowiadaną i rewolucyjną 4.0 na którą z niecierpliwością patrzył cały świat Linuksa i nie tylko. Mimo iż w nowym KDE jeszcze sporo funkcji jest niedopracowanych to z czystym sumieniem można je nazwać wersją stabilną.

Na pulpicie widać sporą poprawę względem poprzedniej wersji stabilnej, schludnie wyglądające widgety, ładna tapeta. Wszystko utrzymane w mrocznym klimacie, mniej zorientowanym użytkownikom przypominającym Aero systemu Windows Vista. Niestety z tym systemem KDE ma nieco więcej wspólnego. Szybkość działania powłoki można uznać jedynie za zadowalającą, choć w tym względzie również został poczyniony spory postęp. Na plus można zaliczyć umiarkowane zużycie pamięci RAM czym Vista nie może się pochwalić.

Menu startowe nie zaskakuje. Od wersji 4.0 dodano jedynie "miękkie" przejścia między kategoriami co bardzo korzystnie wpłynęło na estetykę. Co do samego pomysłu na menu to jest nieźle. Nie moge się czepiać tego, że przypomina 'Menu Start' Windowsa, gdyż to dla użytkowników, którzy chcą przetestować Linuksa spore ułatwienie. Poza tym żadne dotychczasowe menu nie posiadało tak rozbudowanej funkcjonalności. Ulubione, aplikacje, dostęp do katalogów i urządzeń zewnętrznych, ostatnio używane pliki i opcja wyłączenia komputera dostępne bez wychodzenia z menu. To bardzo wiele, żeby tylko z tym w przyszłości nie przesadzić.

Widgety to nowość w KDE. Teraz praktycznie każde środowisko graficzne musi mieć swoje "wodotryski". Ogólnie wszystko wydaje się być dobrze pomyślane. Można skorzystać z domyślnie instalowanych widgetów lub pobrać nowe z predefiniowanej bazy. O ile z uruchamianiem zainstalowanych widgetów nie ma problemów to instalacja nowych jest troche toporna. Podobnie sytuacja ma się z instalacją nowych layoutów. Aby były one wogóle widoczne w polu wyboru, po instalacji należy wybrać 'Zastosuj', aby zastosować nowy wygląd należy następnie wybrać z listy nowy styl i jeszcze raz 'Zastosuj'. To troche zaskakujące rozwiązanie. Zanim do tego doszedłem przez pewien czas zastanawiałem się czemu w polu wyboru nie ma layoutów które pobrałem i zainstalowałem. Pomijając tę niewielką niedogodność, widgety sprawują się bardzo dobrze.

Na pochwałę zasługuje zastosowanie grafik w technologii SVG co pozwala na dowolne powiększanie elementów pulpitu bez utraty jakości.

Nowością jest też opcja oddalenia ekranu. W zamyśle ma ułatwiać nawigacje między wieloma pulpitami. Wszystko pięknie tylko, że aby uruchomić tę opcję należy wykonać poprzednio kilka kliknięć przez co szybka orientacja o tym co znajduje się na pulpitach nie wchodzi w grę. Może gdyby przypisać do tego jakiś skrót na klawiaturze...

Podsumowując długie prace deweloperów środowiska KDE trzeba przyznać, że nastąpił krok milowy w stosunku do wersji 3.xx. Miłe dla oczu kolory, delikatnie wygładzone krawędzie i masa dodatkowych funkcji w aplikacjach dostarczanych razem z KDE na pewno zostaną docenione przez użytkowników. Z niecierpliwością czekam na kolejną wersję stabilną KDE oznaczoną numerem 4.2, która według zapowiedzi ukaże się w styczniu 2009.

Instalacja w Ubuntu

Nowe środowisko testowałem w Ubuntu. Skoro ja mogłem, Wy też możecie sprawdzić co oferuje KDE 4.1. Pokażę jak zainstalować je w Ubuntu.

1) Na początek dodajemy do źródeł oprogramowania (system=>administracja=>źródła oprogramowania=>"zakładka oprogramowanie osób trzecich"=>dodaj) linijkę:
deb http://ppa.launchpad.net/kubuntu-members-kde4/ubuntu hardy main
2) W następnym oknie wybieramy "Odśwież" by załadować nowe pakiety.
3) Na koniec by zainstalować nowy pulpit wpisujemy w konsoli:
sudo apt-get update && sudo apt-get install kubuntu-kde4-desktop
Jeśli nigdy wcześniej nie instalowaliście KDE, instalator pobierze około 200 mb pakietów z internetu, które po rozpakowaniu zajmą ok. 600 mb.
4) Na koniec, tak jak w przypadku instalowania innych pulpitów, wylogowujemy się a następnie w ekranie logowania wybieramy odpowiednią sesję w tym przypadku KDE 4.

piątek, 1 sierpnia 2008

Easter Eggs w Ubuntu: Co powie krowa?

Autor: , 09:00, piątek, 1 sierpnia 2008

komentarze (6)


Dziś przedstawiam mało znany easter egg w którym główną rolę odgrywa mówiąca krowa (chociaż nie koniecznie :).

Na początek musimy zainstalować program Cowsay, który umożliwi przemawianie magicznej krowie w języku kodów ASCII. Wpisujemy więc w konsoli:
sudo apt-get install cowsay
Teraz możemy wpisywać tekst, który wypowie krowa np.:
cowsay pozdrawiam czytelników bloga o Ubuntu

Nie wiele osób wie, że można wsadzić krowie... a zresztą sami zobaczcie :)
cowsay -f head-in.cow muuuu


Popularne posty

Etykiety