Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 26 sierpnia 2008

Audacious - mały wielki odtwarzacz

Autor: , 16:30, wtorek, 26 sierpnia 2008


W komentarzach do poprzedniego wpisu polecaliście najlepszy odtwarzacz multimedialny przypominający windowsowego Winampa. Po kilku propozycjach, ostatecznie wygrał Audacious. Dziś przyjrzymy się więc bliżej temu programowi.

Jeśli chodzi o odtwarzacze multimedialne to na co dzień korzystam z Rhythmboksa, mimo, że Amarok ma o wiele więcej funkcji to póki co bardziej odpowiada mi ten pierwszy. Może wersja 2 Amaroka zmieni moje przyzwyczajenia. Pisze o tych programach dla tego, że są to olbrzymie kombajny muzyczne, które po uruchomieniu zazwyczaj wypełniają cały monitor. Zupełnie inaczej jest w przypadku Audaciousa.

Po uruchomieniu program wyświetla tylko niewielkie okno przypominające układem do złudzenia popularnego Winampa. Wydawać by się mogło, że to tylko mała prosta aplikacja, która potrafi odtwarzać jedynie najpopularniejsze formaty plików. Nic bardziej mylnego. Pod prostym GUI kryją się olbrzymie możliwości konfiguracyjne i funkcjonalne.

Do obsługiwanych domyślnie wtyczek wyjściowych należą m.in:
To jednak zwykłego użytkownika w ogóle nie obchodzi. Program "do muzyki" ma po prostu odtwarzać MP3 i CDA (Płyty CD-Audio), z tym zadaniem Audacious radzi sobie perfekcyjnie. Bez problemu odtworzymy też formaty takie jak: ALAC, FLAC (najpopularniejszy wolny kodek bezstratnej muzyki), WMA, Ogg Vobis, Monkey's Audio czy MP4.

Na początku wspomniałem o dość klasycznym i prostym wyglądzie programu. Ku uciesze estetów, razem z programem instalowanych jest 6 dodatkowych skórek z Winampa 2.x, które są w pełni kompatybilne z Audaciousem. Nasz odtwarzacz możemy również wzbogacić o dodatkowe pluginy, np Audio Scrobber dla Last.fm czy dodatkowe wizualizacje.

Ważną zaletą jest również pełna obsługa mediów strumieniowych:
Audaiciousa możemy zainstalować w Ubuntu wpisując w konsoli:
sudo apt-get install audacious
źródło: wikipedia.pl, audacious-media-player.org
Komentarze 11 comments
Anonimowy pisze...

wojtek@wojtek:~$ sudo apt-get install audacious
[sudo] password for wojtek:
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Nie udało się zainstalować niektórych pakietów. Może to oznaczać,
że zażądano niemożliwej sytuacji lub używasz dystrybucji niestabilnej,
w której niektóre pakiety nie zostały jeszcze utworzone lub przeniesione
z katalogu Incoming ("Przychodzące").

Ponieważ zażądno tylko jednej operacji, jest bardzo prawdopodobne, że
danego pakietu po prostu nie da się zainstalować i należy zgłosić w nim
błąd.
Następujące informacje mogą pomóc rozpoznać sytuację:

Następujące pakiety mają niespełnione zależności:
audacious: Wymaga: audacious-plugins ale nie zostanie zainstalowany
E: Pakiety są błędne

Yelonek pisze...

Za swojej strony polecam Banshee. Niezły - zwłaszcza przy połączeniu z internetem.
Pokazuje okładki płyt, 5 najlepszych piosenek danego zespołu (z możliwością kliknięcia nań i odegrania jeśli mamy w kolekcji) oraz 5 najlepszych płyt danego zespołu. Do tego możliwość podłączenia się pod konto w last.fm i dodawania podcastów. Bardzo przyjemny program.
Brakuje mi tylko funkcji taka jaka jest w Amaroku - możliwości kolejkowania piosenek bez manipulowania listą.

Wesoł pisze...

Oj, strasznie mało napisałeś.

Tyle to jak wiem jak sobie go odpale i 3min poogladam :)

Anonimowy pisze...

Uuuu, fajowy ten programik tj. Banshee. Bardzo mi się podoba jego integracja z Gnomikiem i duża funkcjonalność. Po zadokowaniu i najechaniu kursorem, pokazuje najważniejsze info. o utworze. Fajnie też pokazuje "bieżący utwór" razem z okładką (o ile jest) z możliwością przełączenia na następny utwór. Coś pięknego ;) Polecam.

Anonimowy pisze...

ja proponwalbym poruszyc temat odtwarzaczy WIDEO w linux jak wiadomo slabo z nimi a chodzi mi o mozliwosci

napisywa w filmach/anime
brak mozliwosci ich manipulacja

wielkosc czcionka... napisy przezroczyste/nieprzezroczyste

wielu ludzi pisze o odtwarzaczach AUDIO wiadomo ze ich pozycja w linux jest conajmniej dobra i przejrzysta ale WIDEO jest juz slabym punktem nawet MPlayer nie spelnia oczekiwan przecietnego urzytkownika . .

musk pisze...

Na portalu jakilinux.org planowana jest seria artykułów o linuksowych odtwarzaczach audio, jest na razie pierwszy artykuł z tego cyklu, śmiem podejrzewać, że będą następne i że każdy znajdzie tam odtwarzacz dla siebie, każdy przecież ma inne potrzeby, jeden potrzebuje cieszącego oko GUI inny bogatej funkcjonalności a jeszcze inny chce odtwarzacza działającego w konsoli... pamiętajmy przecież, że: De gustibus est non disputandum...

Pyoter pisze...

Z odtwarzaczy audio polecam Banshee. Mozecie sprawdzić także Exaile, a także nowego Sogbirda 0.7. A jeśli coś prostego i szybkiego to polecam MPD z nakładką Sonata (coś jak foobar2000).
Z odtwarzaczy wideo używam (i jestem zadowolony) SMPlayer - ma dużo możliwości i ładny interfejs. Ewentualnie jeszcze VLC.

okidoki pisze...

Rythmbox w zupełności wystarczy do domowych zastosowań (jeśli nie jest się muzycznym ortodoksem) - amarok, też spoko, ale się wywala raz po raz nie wiem czemu i dlatego został rythmbox.

Adrian pisze...

Ja też jakoś najbardziej lubie rhythmboksa :)

lajkonick pisze...

Amarok jest chyba dobry, ale dziwny dla zwykłego usera chcącego po prostu posłuchać muzy dlatego jak wielu używam rythmboxa a aplecikiem w panelu i jest super, ale poza tym od czasu do czasu włączam też Sonatę, nie wiem czemu, ale ona w swej prostocie i szybkości jest świetna jeśli po prostu chce się włączyć muzę i mieć wszystko gdzieś :)

Anonimowy pisze...

Amarok? Tragedia. Postawiłem Kubuntu 9.10, gdzie Amarok jest domyślnym odtwarzaczem. Interfejs jest przeładowany zbędnymi opcjami, a nie ma nawet normalnego podglądu listy. OLE (przeciąganie utworów na odtwarzacz) nie działa. Natomiast nawet otwarcie utworów jakoś nie daje mi listy z nimi. Próbowałem otworzyć 6 utworów z pendrive i jakoś nie znalazły się oknie tego odtwarzacza. Odtwarzacz nie nadaje się zupełnie do zwykłego odtwarzania mp3/audio. Podobne reakcje budzi większość odtwarzaczy - nie cierpię interfejsu a'la Foobar. Winamp, Aimp, XMMS oraz Audacious to odtwarzacze, które są łatwe w użyciu i robią to, co powinny - otwierają i odtwarzają moje mp3.

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety