Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 16 września 2008

Firefox w Ubuntu 8.10 po akceptacji licencji

Autor: , 19:10, wtorek, 16 września 2008


Dzisiejszy temat dnia związany z Ubuntu dotyczy przeglądarki Mozilla Firefox, której twórcy zażądali, aby przed pierwszym uruchomieniem aplikacji w Ubuntu, użytkownik akceptował jej licencję. Dla zwykłego użytkownika sprawa wydaje się błaha. Przecież na każdym kroku klikamy w podobne pola, często akceptując warunki licencji, których nawet nie przeczytaliśmy. Niestety połączenie zamkniętych licencji i Linuksa powoduje burzliwe dyskusje użytkowników otwartych systemów, którzy czują, że ograniczona staje się ich wolność.

Mark Shuttleworth skomentował prośbę Mozilli w sposób następujący:
Mozilla poprosiła nas o to. W przeciwnym wypadku nie będziemy mogli nadal nazywać przeglądarki Firefoksem. Sam nie uważam wymagania akceptacji EULA za najlepszą praktykę. Przykro mi, że Mozilla sądzi, że to naprawdę konieczne.
źródło: osnews.pl
Co w takim razie zrobią deweloperzy Ubuntu. Zbyt wielu wyjść niestety nie mają. Najprostszym krokiem jaki może wykonać Canonical jest przystanie na warunki Mozilli i dodanie prośby o akceptację licencji EULA przed pierwszym uruchomieniem programu. Twórcy Ubuntu mogą też przemianować Firefoksa na Iceweasel czym ominięto by warunki licencji. W grę wchodzi też całkowite pozbycie się Firefoksa z systemu na rzecz przeglądarki Epiphany.

Gdyby zdecydowano się na ten ostatni krok, zapewne nie wpłynęło by to korzystnie na pozycję Firefoksa na rynku przeglądarek. Również Ubuntu straciłoby ze swojego wyposażenia aplikację świetnie rozpoznawalną i lubianą przez użytkowników najpopularniejszych systemów. Nie sądzę więc by zdecydowano się pozbyć Firefoksa z Ubuntu 8.10. Najprawdopodobniej więc, czeka nas ta sama przeglądarka ze zmienionymi znakami firmowymi (inne logo i nazwa), bądź po prostu małe okienko z prośbą akceptacji licencji po uruchomieniu liska.
Komentarze 16 comments
Anonimowy pisze...

Ja wolałbym gdyby Opera była standardowa

Anonimowy pisze...

A ja wolałbym domyślnie Google Chrome.

Kacper86 pisze...

Temat jest doprawdy zalosny. Przeciez nie trzeba kliknac w akceptracje licencji PRZY KAZDYM URUCHOMIENIU, tylko JEDEN raz. O co wiec chodzi?! Przeciez w tej licencji nie ma zadnych haczykow...

Franek pisze...

a ja wole dwa jabole, co za ludzie!

Anonimowy pisze...

ale sie z tego zrobił temat... wszedzie o tym piszą...
moim zdaniem mozilla przesadza, ale z drugiej strony robi sie z tego wielkie halo o nic, bo czy to problem jeden raz więcej kliknąć? a pod win, w niemal kazdym programie przy instalacji musimy zakaceptowac warunki licencji i nikt z tego halo nie robi.

Adrian pisze...

Z jednej strony się z Tobą zgadzam, że może zbyt się rozdmuchuje ten temat, jednak jeśli chodzi o Ubuntu to nie jest do niego dołączony żaden program z komercyjną licencją.

Anonimowy pisze...

Firefox jest na otwartej licencji GPL, a nie zamkniętej EULA, jak sugeruje autor. EULA to nie jest nawet konkretna licencja, a Licencja dla Końcowego Użytkownika (End User License Agreement).

Adrian pisze...

@Anonimowy No niestety musze Cie rozczarować. Po części masz oczywiście racje jednak (za wikipedią):"Przeglądarka dostępna jest na potrójnej licencji MPL/GNU GPL/LGPL. Jednakże oficjalnie skompilowane wydania są dodatkowo obwarowane licencją dla użytkownika końcowego (tzw. EULA)". EULA definiuje warunki udzielenia licencji końcowemu użytkownikowi oprogramowania.

Jak widac, firefox którego razem z systemem podlega również pod licencję EULA.

tiraeth pisze...

Nie miałbym nic przeciwko tej licencji EULA. W czym to przeszkadza?

Riff pisze...

Albo ja jakiś inny jestem, albo po prostu nie rozumiem - przepraszam, jaki jest problem w jednym kliknięciem? To tak dużo? Czy może boli fakt, że ktoś prosi o świadomą akceptację licencji?

A jeśli Canonical zrezygnuje z Firefoxa w Ubuntu, to czy problemem jest ściągnąć sobie pakiet?

no pisze...

o właśnie :)

sony pisze...

No to zrobili im problem.. cięzki orzech.. Zapewne iceweasel bedzie.. :P albo zapytać przy instalacji czy instalować firefoxa.. i tam akceptowac licencje? nie wiem :D ... moze Ubuntu zrobi własną przeglądarke? hehe

Tomaas Hara pisze...

Czyżby temat wyżej byłby nie jakim manifestem? :-). Osobiście nie podzielam argumentacji że "jedno kliknięcie nic nie zmienia". Nie chcemy przecież aby Mozilla Corp. zamieniła się w następnego "potwora" zazdrośnie strzegącego swojego skarbca. Lubię Firefoksa. Używam od wersji 1.5. ale jak czytam takie rzeczy w wiki: "W szczególności, planowane jest wdrożenie i domyślne włączenie obsługi kontrowersyjnego atrybutu "ping" w znacznikach "a" oraz "area", którego jedynym celem jest dodatkowe umożliwienie zainteresowanym podmiotom (np. reklamodawcom internetowym) śledzenia zachowań użytkowników (tj. wybierania przez nich odnośników)" - to myślę że warto powiedzieć coś od siebie "w duchu brodatych idei GNU". Rozumiem że "Mozilla" przygotowuje się w ten sposób na moment kiedy to kaska od Google się skończy bo Google będzie chciał wspierać tylko swój "Chrome" no i jakoś trza na chlebek zarobić "szpiegując użytkowników". Chciał bym się mylić.

pendejo pisze...

widział ktoś z was to? ja widziałem i nie am przycisku akceptuj odrzuć nic nie ma ;] tak jak przy pierwszym uruchomieniu firefoxa otwiera się strona z przewodnikiem ubuntu tak w drugiej karcie otworzy się licencja bez możliwości akceptacji, bądź odrzucenia zwykłe info

Anonimowy pisze...

http://www.idg.pl/news/167457.html

Jacek pisze...

Najlepiej dowiadywać się u źródła:
http://diary.braniecki.net/2008/09/16/mozilla-a-eula/
http://diary.braniecki.net/2008/09/18/aktualizacja-w-sprawie-euli/

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety