Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 11 września 2008

Ubuntu - System idealny dla Twojej Mamy

Autor: , 06:30, czwartek, 11 września 2008


Możecie być zdziwieni, że polecam używanie dystrybucji Linuksa waszym mamom. Cóż, Linux nie jest już systemem przeznaczonym wyłącznie dla osób dobrze znających się na komputerach. Dystrybucje takie jak Ubuntu zostały stworzone głównie pod kątem domowych użytkowników.

Używanie Linuksa jest tak samo proste jak Windowsa. Poniżej przedstawiam kilka argumentów które przemawiają za tym, że Ubuntu to idealny system dla twojej mamy.

1) Ubuntu to jedna z najłatwiejszych dystrybucji: Twoja mama szybko polubi nowy pulpit.

2) Bezpieczeństwo: Z Windowsem zawsze trzeba uważać na różnego rodzaju wirusy, trojany czy inne szkodliwe oprogramowanie. To zupełnie przeciwnie niż w przypadku Linuksa w którym ciągłe uważanie na to co się robi, obawy przed hakerami i wirusami są niepotrzebne. Ryzyko "zarażenia się" wirusem w Ubuntu jest praktycznie zerowe.

3) Prostota: Pamiętam czasy, gdy używałem tylko Windowsa, moje zazdrosne spojrzenia w kierunku posiadaczy komputerów z Mac OS. Teraz, gdy używam Ubuntu, mam ten sam prosty pulpit połączony z olbrzymimi możliwościami Linuksa.

4) Sprzęt: Ubuntu dobrze współpracuje z nawet komputerami, które posiadają 256 MB pamięci RAM. Nawet na takim sprzęcie można osiągnąć efekty wizualne wielokrotnie przewyższające te z Windows Vista.

5) Gry: Twoja mama nie gra w Crysis, prawda? Lubi pewnie za to pograć w proste gry 2D. Ubuntu posiada mnóstwo prostych gier jak również pozwala na prostą instalację setek nowych, z internetu. To wszystko za darmo!

Poniżej kilka czynności, które warto wykonać, by twojej mamie lepiej pracowało się z Ubuntu.

1) Stwórz na pulpicie najważniejsze ikony zatytułowane "Internet" (do przeglądarki internetowej), "E-mail" (do klienta poczty) itd.

2) Zainstaluj VLC. Jest to (przyp. red. podobno) najlepszy odtwarzacz plików wideo na świecie. Pozwala odtwarzać bardzo wiele formatów plików, nawet takie jak .iso.

3) Ubuntu domyślnie nie odtwarza plików takich jak MP3 czy AVI. Jest to spowodowane zamkniętymi licencjami tych formatów. Po instalacji systemu należy więc koniecznie zadbać o instalację niezbędnych pakietów.

4) Zaimportuj kontakty do Pidgina. To jedna z najprostszych a jednocześnie bardzo funkcjonalnych aplikacji do obsługi najpopularniejszych protokołów, w tym oczywiście Gadu-Gadu.

5) Zainstaluj Wine. Nie wszystkie aplikacjie uruchamiają się pod Linuksem natywnie, to nie nowości. Do ich obsługi powstał program Wine, którego możliwości są coraz potężniejsze.

6) Włącz automatyczne logowanie. Rzadko komu chce się przy każdym uruchomieniu wpisywać login i hasło.

7) Włącz automatyczne aktualizacje. Zapewni to odpowiedni poziom bezpieczeństwa i pozwoli zachować świeżość systemu.

To by było na tyle. Jeśli macie jeszcze jakieś sugestie napiszcie o tym w komentarzu.

Tagi:

Komentarze 24 comments
Anonimowy pisze...

Jako mam korzystajaca od ponad roku z Ubuntu potwierdzam wszystko co o tym systemie napisano wyzej :)

koliberek pisze...

Gorzej jak ktoś się przesiada z Windy na Linuksa - przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka... Mój znajomy miał kłopoty z Windowsem, coś tam się popsuło i ktoś tam mu zainstalował Ubuntu. Zrobił to mało inteligentnie, bo sformatował dyski (wszystkie dane poszły w powietrze)... Zaczęły się problemy: a to dźwięk nie taki, a to filmy nie dadzą się odtwarzać, żeby zainstalować kodeki trzeba coś wpisać w konsoli (dla klikaczy to tragedia)... Jeszcze trochę czasu minie zanim Ubuntu będzie prawdziwą alternatywą dla Windows - choć ja używam obu i przyjemniej pracuje mi się na Ubuntu. Mam takie zboczenie, że lubię jak mi okienka odlatują w postaci samolotu :-D

Anonimowy pisze...

pidgin? ja bym polecał kadu, jest dużo przyjaźniejszy, szczególnie dla tych przyzwyczajonych do korzystania z orginalnego klienta Gadu-Gadu.

shai pisze...

Moim zdaniem warto byłoby zaznaczyć, że tekst jest tłumaczeniem oryginalnego tekstu z takiej i siakiej strony. Niby jest "info: xxx", ale lepiej chyba byłoby jasno się określić. Poza tym skoro już się bierzesz za takie przepisywania to radziłbym trzymać się bardziej oryginału - np. punkty o bezpieczeństwie, prostocie. Praktycznie w każdym punkcie jest namieszane - mniej lub więcej. Powiesz, że tekst nie miał być dosłownym tłumaczeniem, ale taką "parafrazą". Jeżeli tak to dlaczego tego na wstępie nie określiłeś. Moim zdaniem pisząc na stronie takiej jak wasz Ubuntutweak, który jak mniemam zdobył już całkiem sporą "widownię" i co ważniejsze służy, za wzór do pewnych czynności, bierzesz dosyć dużą odpowiedzialność za to co piszesz i powinieneś dawać przykład tego jak się takie rzeczy od początku do końca powinno robić.

Ogólnie to bardzo fajnie, że umieściłeś taki artykuł, ale powinien on być znacznie bardziej dopracowany. A widać, że po prostu przeleciałeś po nim poprawiając sobie coś według własnego uznania, ale nie brałeś pod uwagę tekstu jako całości, i wyszło jak wyszło.
PS: oczywiście to tylko moje skromne zdanie.

Patrycjusz pisze...

A moja mama nie poczula wiekszych trudnosci przejscia na ubuntu. Jest zadowolona bo ma duze ikony i w ogole ladniejsze czcionki itp.... :)

shai pisze...

Moja mam nie używa komputera, ale za to tata, miał podobne odczucia. Ponadto bardzo się cieszył, że jego system jest praktycznie cały czas nowy, bo ktoś tam ciągle w nim coś poprawia i do niego aktualizacje dochodzą, a Windows był taki sam przez kilka lat, a aktualizacje to zawsze był problem bo jeszcze restart komputera był potrzebny :)

Przynajmniej tak on to tłumaczy :)

Anonimowy pisze...

Ja bym dodał jeszcze czytelny, intuicyjny zestaw ikon. Wiem, że może to głupio brzmi, ale w rzeczywistości jest całkiem inaczej. Mi osobiście przeszkadza gdy ikona zamontowanego urządzenia jest bardzo podobna do tej, która się pojawia po odmontowaniu. Drugą i konieczną czynnością jest zmiana nazw etykiet dysków (partycji). W Ubuntu występują często nieczytelne nazwy tj. "Urządzenie 49GB". Kilka razy widziałem równy podział partycji a dokładnie dwie partycje 49 GB o takich samych nazwach. Po zmianie na: film, muzyka, karola, adasku, zawsze mi mówią "Oooo, znalazł się mój dysk ;)" Kolejna propozycja, to wyłączenie ikon woluminów na pulpicie. Gnome jest niestety niedopracowany i często po zamontowaniu urządzenia, ikona pojawia się, zasłania jakiś plik, katalog itp. A najważniejsze, żeby słuchać co mówi użytkownik, właściciel systemu, komputera. Ja często proszę znajomych, żeby zanotowali co im się nie podoba, czego potrzebują, a wtedy przyjdę i zrobią co sobie życzą.

Pozdrawiam ;)

warna pisze...

> 2) Zainstaluj VCL. (...)

Raczej VLC ;)

Adrian pisze...

@Warna poprawione :)

@Shai
Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Rzeczywiście, uznałem, że nie wszystko co jest zawarte w serwisie źródłowym jest warte przytoczenia.

Na blogach takich jak ten, raczej nie zaznacza się na początku posta, że jest on inspirowany tym czy innym artykułem. Umieściłem informację na końcu i myślę, że to wystarczy.

Często gdy cytuję artykuł z innych stron piszę maile z informacją do ich twórców, tym razem nie mogłem jednak znaleźć nigdzie kontaktu ;)

Anonimowy pisze...

Łohoho, na nowym sprzęcie i zakupionym ściśle pod ubuntu, to fatycznie nawet i babcia mogłaby spokojnie pasjansa układać, ale chciałbym widzieć moją mamę, która musi cokolwiek wklepywać w jakichś konsolach, jakieś rezytoria dodawać, etc :) A niech by jej się soć spierdzieliło, etc - owszem, w pełni skonfigurowany - TAK, ale taka czysta instalka, to dla mam jeszcze przyszłość...

Wania pisze...

Stanowczo potwierdzam. W domu na zadnym kompie nie mam windowsa. Na moim stacjonarnym i laptopie stoi UBUNTU. Rodzice bez problemu z niego korzystaja. Ostatnio poskladalem ojcu dodatkowego kompa, jakis stary Athlon 550 + 256MB pamieci. Postawilem na tym Xubuntu, zainstalowalem caly potrzebny ojcu soft, dodatkowo wlozylem tam tuner tv. Wszystko skonfigurowene, smiga pieknie, ojciec wniebowziety.

Anonimowy pisze...

Ech mam dość czytania jakie to Ubuntu fajne i samo wszystko wykrywa i wogole ale :
mając radiówkę!!!! neta na DLink 520+ protokół pppoe nie potrafię zrobic sobie neta na Ubuntu (a bez neta to owszem LiveCD można sie pobawić - ale musze odpinac kabel neta od kompa bo mi wiesza siębez kabla chodzi live, albo ta pseudoinstalacja spod Windowsa - ale też bez neta :-( )

Anonimowy pisze...

UBUNTU - system idealny dla Twojej teściowej :):) z własnego doświadczenia!!! Jak widzi windowsa, to nie wie co i jak:) a teść na widok loga okienek zapytał się gdzie jest pingwin, bo woli tamtego :):)
Pozdrawiam

Pangrys pisze...

No cóż ...
Mieszanina półprawd i prawdopodobnie niewiedzy autora.
Jest wiele dystrybucji linuksa równie a nawet bardziej przyjaznych dla użytkownika ...
Zamiast Pidgina polecam Kadu, który jest najlepszym zamiennikiem GG jaki znam. VLC ???? najlepszy ????
A Mplayer a Kaffeine a Totem ???
Są zdecydowanie lepsze .
Ubuntu nie odtwarza MP3 ale np inne dystrybucje TAK np openSUSE .
Próbowałeś odpalać Ubuntu na 256 RAM bo ja tak.
Chodziło to jak stara babcia z balkonikiem przez pasy.
Nawet XP przy tym Ramie spisuje się lepiej.
Ale to przynajmniej wina GNOME a nie samej dystrybucji.

http://pangrys.blogspot.com/

Bodhibuilder pisze...

Aż się chce powiedzieć:
Twoja stara używa Ubuntu

mirek pisze...

Sory, ale każda inna dystrybucja po uprzednim skonfigurowaniu przez kogoś nadaje się idealnie dla mamy/taty/babci/dziadka czy pięciolatka do grania/przęglądania netu itp. itd. Nie mam bladego pojęcia w czym Ubuntu miałby być lepszy. Jak ktoś ma taką ochotę to sobie postawi debiana czy gentoo i efekt będzie ten sam. Poza tym jeśli to ma być UbuntuTweak, to poziom powinien być o niebo wyższy. Nazwa do czegoś zobowiązuje, chyba że lubimy naklejać nalepkę ferrari na malucha i udawać, że mamy bolid F1;)

Patrycjusz pisze...

Wszyscy, którzy uzywają innej dystrybucji jacyś nerwowi są kiedy słyszą o ubuntu. W tym wpisie nie chodzi o to, ze ubuntu jest idealne i lepsze od innych. Tylko ze jest jako taki dobry TEZ dla mamy/dziadka/skraba itd....

Nie chodzi, że jest najlepszy ze wszystkich. Bo niby czym sie różni? ma niby jakies inne jądro, powloke graficzna czy co? Niektórzy tutaj są strasznie przewrażliwieni.

Przypomina mi sie wypowiedz posla w filmie Dzien swira: "jest tylko jedna racja i my ją mamy!" ;]

Arhan pisze...

@Pangrys: Używałem Ubuntu na 256 MB RAM, NVidia FX5200, Athlon 2500 - chodziło ładnie Gnome z Berylem (jeszcze nie było Compiz Fusion).

Fakt, że można użyć Minta czy openSUSE, które MP3 odtwarzają domyślnie, można też wziąć dowolną inną dystrybucję i osiągnąć ten sam efekt... Właściwie powinno być napisane w tytule "Linux - system idealny dla twojej mamy", tylko ktoś-tam go napisał z "Ubuntu" w tytule, z tego powodu znalazł się na tej stronie, a to od początku błąd. Można było tylko pomysł wziąć, podziękować i samemu sklecić od początku wpis np. "Jak skonfigurować Ubuntu dla mamy".

Aha. Do filmów polecałbym SMPlayer albo Kaffeine. To jak z dystrybucjami, kwestia gustu, ale VLC ma trochę mniej dopracowaną obsługę przy pełnym ekranie... chyba że się do listy dopisze LIRC i zmapuje wszystko na pilota ;)

Adrian pisze...

Jako odpowiedź na ostatnie komentarze dobrą odpowiedzą jest wypowiedź Patrycjusza: "W tym wpisie nie chodzi o to, ze ubuntu jest idealne i lepsze od innych. Tylko ze jest jako taki dobry TEZ dla mamy/dziadka/skraba itd...."

Nie złośćcie się, że napisałem w temacie Ubuntu, wszak jest to blog o tej właśnie dystrybucji. To, że np. Pidgin a nie Kadu czy na odwrót to już moje subiektywne zdanie. Przecież jeśli ktoś woli Kadu to niech sobie je wgrywa do woli :)

Anonimowy pisze...

Moją mamę szlag by trafił, jakby ciągle wykrzaczał się jej flash.

kangur pisze...

No cóż, ja również uważam, że największym problemem w Linuksie jest beznadziejny flash. No ale to wina Adobe i oczywiście da się z tym żyć. Również w domu po ostatniej awarii systemu (Windows Xp) zainstalowałem na szybko Linuksa (Mint 5 Elyssa) bo mi się nie chciało babrać z Windowsem. Mama nawet nie zauważyła, że coś jest inaczej a siostra nie narzeka. Wszystko jej działa jak należy, ba, nawet nie musiała instalować jakichś głupich sterowników do telefonu aby połączyć go z komputerem przez kabel USB.

Linuks rośnie w siłę, rozwija się, staje się co raz to lepszy i przyjaźniejszy dla zwykłego użytkownika. Nie tylko Ubuntu. Ale ludzie, nie róbcie tu wojny która to dystrybucja jest lepsza czy gorsza. Przecież to blog o Ubuntu a nie o Linuksie ogółem.

A dla tych krzykaczy co to mówią, że trzeba na ogół wiele rzeczy skonfigurować bo filmy czy coś tam nie działa: spróbujcie sobie Zenwalka :)

Crimson Crow pisze...

...khem ...khem a może także Ubuntu system idealny dla Twojego dziecka?

Anonimowy pisze...

Dla dziecka to raczej nie, chyba że nie gra w najnowsze gry.
Używam Ubuntu i chcę dodać, że jeśli nie działają co ładniejsze wygaszacze ekranu, to trzeba zainstalować ATI. VLC jest rzeczywiście lepszy, bo Totem nie odtwarza lektora.

Anonimowy pisze...

"a to filmy nie dadzą się odtwarzać, żeby zainstalować kodeki trzeba coś wpisać w konsoli (dla klikaczy to tragedia)"
U mnie w ubuntu wyskoczyło okienko z info o braku kodeków, kliknąłem zainstaluj, pobrało i zainstalowało kodeki, i to jest trudniejsze niż w windowsie szukanie po internecie kodeków ?!

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety