Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 11 listopada 2008

Recenzja Xubuntu 8.10

Autor: , 12:20, wtorek, 11 listopada 2008


Ostatnio zgłębiamy na tym blogu programy przeznaczone dla słabszych komputerów. Myślę, że w tym momencie dobrym przystankiem będzie recenzja Ubuntu wyposażonego w najlżejsze środowisko graficzne Xfce - Xubuntu. Myślę, że dzięki temu środowisku wiele leciwych maszyn przeżyje swoją drugą młodość.


Przypominam, że z Xfce mogą korzystać również użytkownicy Ubuntu, wystarczy zainstalować dodatkowy pulpit Xfce wpisując w konsoli:

sudo apt-get install xubuntu-desktop

Po tym krótkim wstępie, przedstawiam recenzję przygotowaną przez richs-lxh, twórcę serwisu http://the.linux-hardcore.com/.

Dlaczego Xubuntu?
Więc, by zaspokoić moją potrzebę prędkości i miłość do pulpitu Xfce, na drugiej partycji posiadam już Xubuntu 8.10 Intrepid Ibex.

Co w nim lubię?

Lubię szybkość i stabilność. Żeby być uczciwym, testowałem też GNOME i KDE, jednak nie spełniały one moich oczekiwań odnośnie prędkości, więc wybrałem Xfce w połączeniu z Fluxboksem. Może to zbyt minimalistyczne dla wielu ludzi, ale ja lubię używać terminala, mogę zmieniać pliki konfiguracyjne dopasowując je do własnych potrzeb i spędziłem kilka lat kreując ostateczny skład mojej głównej dystrybucji. Zostawiłem w niej jedynie aplikacje i funkcje, których używam do codziennej pracy.

Co ze specyficznościami Xubuntu 8.10?
Szczerze mówiąc, jestem podekscytowany poczynionym postępem w stosunku do wcześniejszych wersji. Zmiany w wyglądzie, odczuciu i poprawa wydajności są zauważalne. Nie jestem tu teraz nastawiony anty-Ubuntu, mogę tylko powiedzieć, że Xubuntu jest bardzo dobre, co zaskoczyło nawet mnie.

Jakiego używam sprzętu?
(Był składany pod kątem kompatybilności z Linuksem)
Hewlett Packard 781 Tower
Nvidia Geforce fx 5200 (128 MB)
Conceptronic Wireless Atheros AR5212 (działa z ath_pci i ath5k)
Athlon Xp 2000 (1.6 GHz)
512Mb Ram


Test
Pobrałem płytę Live CD, zrobiłem test zgodności md5, wypaliłem w Gravemanie pod Arch Linux z prędkością 4x na krążku Verbatim 700MB CD-R (przyp. red. co za dokładność ;).

Zrestartowałem komputer z krążkiem Xubuntu w napędzie CD i czekałem na standardowe kroki:
- uruchom z Live CD,
- bezpośrednia instalacja,
i tak dalej.

Ok, uruchamianie z pyłyty Live CD nie było zbyt szybkie, ale do zaakceptowania. Nowe okno logowania jest bardziej wygładzone i bardziej mi się podoba. We wszystkich dystrybucjach, jakie testowałem (oprócz Mandrivy 2009) bez instalacji sterowników, obraz na ekranie był przesunięty o około centymetr od prawej krawędzi. Działało zawsze ze sterownikiem "nv", jednak oczywiście Ubuntu jest wolne od sterowników własnościowych i trzeba je wgrywać ręcznie. Mam nadzieję, że Canonical i twórcy Ubuntu zmienią to w przyszłości.

Przegląd innych moich testów Xubuntu:
Sieć:
Mam do dyspozycji tylko bezprzewodową sieć, działa lepiej! By połączyć się z siecią nie musiałem już instalować czegokolwiek. Kliknąłem tylko w aplet Network Managera i zobaczyłem listę dostępnych sieci. Wybrałem moją sieć Wi-Fi i wpisałem mój klucz WEP.
Bang! I mamy dostęp do sieci.

Instalacja
:
Więc, jak zwykle, kliknąłem w ikonę 'Instaluj' i moim oczom ukazał się instalator Ubiquity. Muszę przyznać, że nie lubię Ubiquity. Ten instalator jest bardzo wolny. (Rozpoczęcie instalacji zajęło mu ponad pół godziny!) Tak czy siak, wybrałem język instalacji, a potem uruchomiło się narzędzie partycjonowania dysków. Co to jest? - zapytałem siebie. Wyglądało bardzo ładnie.

Chcecie trochę screenów? Jasne, oczywiście, że chcecie ;-)





Żeby być szczerym, instalowałem system na wcześniej przygotowanej partycji, ale nowy wygląd GParted jest taki słodki, że musiałem zrobić kilka screenów.

Ok, więc wybrałem partycję, przebrnąłem przez resztę kroków i rozpoczęła się instalacja. Była ona niestety wolna, ale tak jak to skomentowałem podczas mojego testu Mandrivy: Nie obchodzi mnie jak długo działał instalator, byleby porządnie wykonał swoją pracę.

Więc pierwsze uruchomienie, tak jak pisałem wcześniej, brak wsparcia dla Nvidii, pfft! Na szczęście sieć została wykryta, więc zaraz po zalogowaniu pobrałem wszystkie uaktualnienia.

Podsumowanie

Bardzo dobrze, jestem zadowolony. Nie jestem pewien, patrząc na wskazania parametrów komputera, czy Xubuntu rzeczywiście da się uruchomić przy 128 MB pamięci RAM, ale na szczęście u mnie działa bardzo dobrze.

Wygląd systemu jest bardzo dobry i dopracowany. Większość urządzeń, które posiadam, działa out-of-box, więc jestem pod wrażeniem.

Bardzo gorąco polecam Xubuntu 8.10 Intrepid Ibex początkującym użytkownikom jak i tym bardziej doświadczonym. Równocześnie muszę się przyznać, że nadpisałem partycję na której znajdowała się Mandriva, ooops! Przepraszam, Mandrivo, KDE to nie moje klimaty, ja potrzebuję prędkości.


tłumaczenie za zgodą autora z: http://the.linux-hardcore.com/


Tagi:

Komentarze 13 comments
Anonimowy pisze...

wow, jak można napisać tyle zdań zupełnie o niczym...
sam siedzę na xubuntu 8.10 i liczyłem na coś bardziej treściwego niż: "wszystko działa, obraz przesunięty w prawo ale są sterowniki do pobrania"

Adrian pisze...

Ty to tylko przeczytałeś, a ja musiałem jeszcze tłumaczyć! ;)

Paweł pisze...

@adrian: "Ty to tylko przeczytałeś, a ja musiałem jeszcze tłumaczyć!"

więc może lepiej trzeba było nie tłumaczyć, albo opatrzyć tłumaczenie komentarzami... co mam nadzieje zostanie uczynione przez czytelników

sam kiedyś próbowałem przesiąść się na xfce i nawet podobało mi się to środowisko - jednak brak cierpliwości do konfigurowania (skąd inąd konfiurowalność jest podstawową zaletą xfce) sprawił, że wróciłem do gnome:)

Albi pisze...

Juz miałem zadać pytanie jak jest w Xubuntu z obsługą takich rzeczy jak Drag&Drop, wypakowywanie z poziomu menu podręcznego czy obsługą multimediów.

Zawiodłem się... Myślę, że zamiast tłumaczyć tak mało treściwe wpisy, wypadałoby zabrać się za temat porządnie i opisać to, co naprawdę mogłoby zainteresować kogoś do przesiadki na ten system...

Anonimowy pisze...

I co będziemy się tak bawić w kotka i myszkę?

Adrian pisze...

:)
No cóż, krytyka jest oczywiście dopuszczalna, jednak stanowczo nie zgadzam się z tym, że ten blog schodzi na psy czy coś w tym stylu. W ostatnich dniach bardzo mało rzeczy tłumaczyłem z innych stron. Komentarz w którym ktoś pisze "nic nie warte notki, w 99% przepisywane i tłumaczone z angielskich serwisów" nie może pozostać nieusunięty. Oczywistym jest że to nie prawda, a ja dużo pracy wkładam w tą stronę i nie chcę by ktoś tak to podsumowywał.
Pozdrawiam i proszę o zrozumienie.

Piotr pisze...

na tym blogu przesiaduję od jakiegoś miesiąca może dwóch, i uważam że dobrą robotę wykonujesz/cie, ci co tak negatywnie podchodzą do tekstów tłumaczonych itp niech pokarzą swoje strony blogi gdzie tłumaczenie wychodzi im dużo lepiej. bez przesady poco tak oceniać jak samemu się nic nie robi. A co najważniejsze jak się coś nie podoba to poco tu się logować czytać, itp. Mi się podoba adrian dobra robota ;)

Adrian pisze...

Dzięki, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie można przesadzać ze zbyt dużą ilością tłumaczonych artykułów. Mam nadzieję, że każdy, nawet najsłabszy artykuł na tym blogu będzie dla kogoś pomocny.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

"Nie jestem pewien, patrząc na wskazania parametrów komputera, czy Xubuntu rzeczywiście da się uruchomić przy 128 MB pamięci RAM, ale na szczęście u mnie działa bardzo dobrze."
Ja jestem pewien:). Używam Xubuntu na mojej maszynie do pisania (Celeron 466, 128 MB RAM, RivaTNT 2 32MB) i spisuje się bardzo dobrze.

Piotr pisze...

też kiedyś miałem takiego kompa służył mi baaaardzo długo, możesz sobie prze taktować procesor w biosie bez problemu do 533mhz ;) kartę też taką miałem i nawet mi się raz z niej dym wydobywał i zaczęła iskierkami sypać, bodajże przy grze heroes III ;) oj to były czasy jeszcze windowsa, nawet nie wiedziałem że istnieje coś takiego jak linux. ale co ciekawe ta karta chociaż trochę osmaliła się działała jeszcze w moim komputerze jakieś z 2 lata ;) potem na tym komputerze postawiłem pierwszego linuksa był to jak dobrze pamiętam aurox 9.3 chyba, piękne czasy, kiedyś to te sprzęty trwalsze robili teraz szkoda gadać mam laptopa z 1,4 roku i już 3 razy serwis asusa nagrywarkę wymieniał;)

Anonimowy pisze...

Cóż może i mało treściwy ten artykuł, ale dobrze pokazuje na jakie komputery xubuntu jest dobry. Ja Xubuntu używałem ponad 2 lata (na szybkim kompie) bo uważam że jest bardziej "responsywny" (czyt. okienka się mniej mulą) niż w gnome. Teraz może jakiś recenzja czegoś naprawdę lekkiego jak OpenGeu ?

Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Xubuntu na 128mb ramu? *nie może powstrzymać się od śmiechu :)* Być może 7.04 ale od wersji 8.04 (chyba nawet i 7.10 ale nie używałem gdyż przeskoczyłem z 7.04 od razu na 8.04) to takie "krowy" że nie warto nawet instalować tego na 256mb :/

Anonimowy pisze...

będę miły i nie skrytykóję artykułu nawet to że mało treści jest fajne a krytykę kasować bezwzględnie nie ma co się uczyć z krytycznych słów hej

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety