Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 6 listopada 2008

Rhythmbox - jak wygodnie korzystać

Autor: , 20:00, czwartek, 6 listopada 2008


O Rhythmboksie słyszał zapewne każdy. Jest to domyślnie instalowany w Ubuntu program do zarządzania zbiorami muzycznymi. Mimo iż jest on dla wielu osób zbyt ubogi w funkcje, znalazł się on w Ubuntu nieprzypadkowo. Dzięki ograniczonej funkcjonalności Rhythmbox jest bardzo prosty w obsłudze i przejrzysty. Sam na co dzień korzystam z tego programu i jestem z niego bardzo zadowolony. W dalszej części artykułu postaram się opisać, w jaki sposób "ucywilizowałem" Rhythmboksa.


Pluginy

Po pierwszym uruchomieniu nasz menedżer muzyki nie wygląda zbyt efektownie. Już po dodaniu plików z muzyką warto zmodyfikować funkcjonalność programu poprzez dobór odpowiednich wtyczek. Przechodzimy więc do menu programu i wybieramy z niego 'Edycja=>Wtyczki'.


Co zostawić, a co wyłączyć? Ja zwykle wyłączam sklepy internetowe dostępne w menu i wsparcie dla urządzeń przenośnych takich jak iPod. Powody są chyba oczywiste: nie korzystam z tych funkcji i nie ma sensu ładować ich przy każdym starcie programu. Poza wyłączaniem pluginów dobrze jest też uaktywnić interesujące nas funkcje, takie jak okładki albumów czy pobieranie tekstów utworów.

Lista odtwarzania


Tym, co najbardziej przykuwa naszą uwagę po uruchomieniu programu, jest lista odtwarzania. Jej odpowiednie dopasowanie znacznie ułatwia nawigację i poprawia przejrzystość. Dostosujmy zatem listę odtwarzania przechodząc do menu 'Edycja=>Preferencje'.

W widocznym menu można dowolnie wybierać między elementami właściwości plików, które będą wyświetlane w głównym oknie programu.

Aplet muzyczny

Podczas odtwarzania muzyki zwykle posługujemy się jednocześnie wieloma innymi aplikacjami, a sam Rhythmbox jest zwinięty do paska lub traya systemowego. W takiej sytuacji nieocenionym dodatkiem jest music-applet, czyli w wolnym tłumaczeniu aplet muzyczny, który umieszczamy na jednym z pasków GNOME. Dzięki niemu bez przełączania się między oknami można łatwo zmieniać utwory czy nawet je oceniać. Aplet instalujemy wpisując w konsoli:
sudo apt-get install music-applet

Mam nadzieję, że powyższe rady umilą Wam korzystanie z Rhythmboksa, który mimo że nie jest szczególnie rozbudowanym programem, pozwala na wygodne zarządzanie naszą domową biblioteką muzyczną.

Tagi: ,

Komentarze 21 comments
DavidOS pisze...

Niestety mi terminal wywala błąd
dawid@dawid-desktop:~$ sudo apt-get install music-applet
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
E: Nie udało się odnaleźć pakietu music-applet
dawid@dawid-desktop:~$


Niestety niewiem jak to naprawić. Posiadam Hardego Herona i mam reprozytoria z forum ubuntu.pl

Anonimowy pisze...

fajny ten aplet :) Macie jakies jeszcze ciekawe aplety ?

Wesoł pisze...

@DavidOS

Jeśli masz problemy z repozytoriami...
użyj Ubuntu Packages :) Po prostu sciagnij paczke i powinna sama się zainstalować jak windowsowe *.exe (w razie problemów musisz uzupelnic zależności :))

Anonimowy pisze...

Aha, nie ma tego w repo hh. Adrian chyba już korzysta z 8.10 w którym widocznie już jest.

DukeOfContention pisze...

szkoda ze nie RB nie ma skorowania .. by mozna bylo przemodelowac troszke wyglad i bylo by git

liquidid_1f9nrb4 pisze...

Może ja jestem niekumaty albo coś... ale jak się uruchamia ten applet?:P music-applet w terminalu nie działa, polecenie nieodnalezione.

Anonimowy pisze...

music-applet jest w repo dla HH, bo właśnie go zainstalowałem na 8.04.1

Aby odpalić ten applet wystarczy dodać go do panelu.
Kliknij drugim klawiszem myszki na belce u góry ekranu i z menu wybierz "Dodaj do panelu...". W okienku, które się pojawi wybierz "Applet Music" i gotowe ;)

Anonimowy pisze...

Skąd lecą płyty Ubuntu z Shipu ?

Wesoł pisze...

Z Anglii :) zazwyczaj 2-4tyg trzeba czekać

Anonimowy pisze...

Proszęo pomoc. Bardzo dobrze korzysta mi się z tego programu, ale jedna kwestia nie daje mi spokoju. Mianowicie "Play Queue" czyli domyślna playlista, kiedy wrzucam tam pliki to po osłuchania danego kawałka znika mi on z tej listy i musze go tam umieszczać spowrotem. Nie jest to może jakiś wielki problem ale bardzo mnie to denerwuje. Jakby ktoś wiedział jak zrobić zeby kawałki w tej playliście się nie usuwały to byłbym wdzięczny i proszę bez odpowiedzi typu "stwórz inna playliste i tam odsłuchuj" bo nie zamierzam za karzdym razem tworzyć playlisty jak mam ochote na jakieś randomowe tracki. Z góry dzięki

piotrek pisze...

pod listą odtwarzania kliknij ppm i z listy wybierz "Nowa lista odtwarzania"
teraz wystarczy ulubione wybrane utwory zaznaczyć, ppm → "dodaj do listy odtwarzania"

Anonimowy pisze...

sprobuj gnome-applet-music, co prawda wzoruje sie na fedorze9 ale mozliwe ze w ubuntu bedzie tez pod ta nazwa

Anonimowy pisze...

Naplety, naplety... ludzie opanujcie się :D

Anonimowy pisze...

"pod listą odtwarzania kliknij ppm i z listy wybierz "Nowa lista odtwarzania"
teraz wystarczy ulubione wybrane utwory zaznaczyć, ppm → "dodaj do listy odtwarzania" "
(Nie) dzięki, bo jak napisałem nie o to mi chodziło. Nie mam zamiaru obchodzić problemu na około i bez sensownie. Mam ochotę na posłuchanie czegokolwiek to wrzucam do głównej listy i już ale jak chcę odsłuchać to ponownie to znów trzeba przerzucać i tak w kółko. Gdybym skorzystał z twojej porady to miałbym milion playlist w panelu ;/ Może ktoś inny ma pomysł jak zrobić, żeby kawałki z defaultowej playlisty nie znikały po przesłuchaniu ? Tak czy owak dzięki za odpowiedź :)

piotrek pisze...

Trochę późno, ale lepiej późno niż wcale.
Masz po lewej zakładki "Kolejka odtwarzania" i "Muzyka". W tej pierwszej odtworzony utwór zostaje wyrzucony z listy, bardzo praktyczne na tymczasową składankę. Z kolei w "Muzyka" utwory masz na stałe i dodatkowo bardzo dużą możliwość sortu utworów, brakuje jedynie opcji po gatunku, czasem by się przydało, ale to pomijam.
Po prostu wrzucasz muzę nie tu gdzie trzeba ;)

Anonimowy pisze...

a ja jeszcze proponuję wtyczkę do gnome-do "rhytmbox" można kontrolować odtwarzacz za pomocą gnome-do :)
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

jak zobaczylem ze ten aplet z zaleznosciami ciagnie z repo 15 megabajtow to nie moglem uwierzyc :O

Anonimowy pisze...

Nie ma co rozpaczać nad 15 MB w dobie dzisiejszych dysków twardych ;)

Anonimowy pisze...

Mi tylko jedno przeszkadza w Rhytmboxie - że kolekcji muzyki nie można odczytać jako drzewka folderów z dysku, musi być według nieszczęsnych artystów... niestety pewna ilość składanek powoduje, że mam mnóstwo artystów z jedną, dwoma, pięcioma piosenkami, gdy chcę dobrać się do konkretnych składanek lub konkretnych artystów muszę przebrnąć przez tony. sorry.

gonzo pisze...

Adrianie, nie wiesz czy panel boczny można edytować tak, by widoczne były tylko okładki, a nie było widać całej listy sklepow internetowych, kolejek itp.? Ew. jest na to inny sposób?
pozdrawiam

Adrian Nowak pisze...

Magnetune i inne sklepy można powyłączać z menu pluginów 'Edycja=>Wtyczki'.

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety