Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 12 listopada 2008

Tatuaż z logo Ubuntu

Autor: , 14:45, środa, 12 listopada 2008


Możesz nazywać się fanem Ubuntu, ale czy byłbyś w stanie wytatuować sobie jego logo na własnym ciele? Dwudziestosześcioletni Denham Coote pochodzący z Południowej Afryki postanowił tego dokonać. Coote powiedział, że to jego pierwszy tatuaż jak również, że zdecydował się na jego wykonanie ze względu na ładny wygląd loga i poparcie dla pomysłów głoszonych przez społeczność Linuksa. Przedstawiam wywiad z posiadaczem tatuażu.

Wywiad został przeprowadzony dla serwisu fridge.ubuntu.com stąd strony wywiadu to Fridge i Denham.

Fridge: Czy tatuaż jest prawdziwy?
Denham: Oczywiście że jest.

Fridge: Zrobienie sobie tatuażu to trudna decyzja. Co znaczy dla ciebie logo Ubuntu?
Denham: Więc, pomijając bardzo ładny wygląd, bardzo podoba mi się to, co reprezentuje to logo. Idee głoszone przez społeczności Ubunu/Linuksa/Open Source. Idee dzielenia się, opieki, akceptacji, wspierania, wspólnej pracy w imię wspólnego dobra, i tak dalej. Strona Ubuntu.com podsumowuje to świetnie hasłem: 'Człowieczeństwo wobec innych'.

Fridge: Kiedy podjąłeś ostateczną decyzję o zrobieniu tego? Czy to była trudna decyzja? Jak długo nad tym myślałeś?
Denham: Często zastanawiałem się nad zrobieniem sobie jakiegoś tatuażu, ale nigdy nie miałem ku temu dobrego powodu. I tak przez dłuższy czas. To musiało się wreszcie stać. W zeszłą środę rozmawiałem z Kay (twórcą tatuaży) nad ostatecznym rozwiązaniem. Następnego dnia po tym, jak to sobie trochę przemyślałem, uświadomiłem sobie, że tatuaż powinien zawierać wartości ponadczasowe. Biorąc pod uwagę, jakiego systemu używam i to, jakie wartości reprezentuje jego społeczność, powiedziałem: "Tak, Ubuntu!".

Fridge: Wiesz, czy ktoś z twoich znajomych, zainspirowany tobą, planuje zrobić to samo? Jak na to zareagowała twoja rodzina i znajomi?
Denham: Jak na razie nie słyszałem, żeby ktoś jeszcze chciał to zrobić. To interesujące, bo osoby nie zajmujące się tematyką komputerową widzą w moim tatuażu jedynie ładną grafikę. Za to ludzie ze społeczności Ubuntu podają mi ręce i gratulują odwagi. Na razie jedyny negatywny komentarz otrzymałem od 12-letniej osoby na Digg, która dała upust swojej ignorancji :)

Fridge: Czy twoi rodzice to widzieli? Co o tym sądzą?
Denham: Pokazałem tatuaż mojemu tacie zaraz po zrobieniu. Dorastałem w domu, w którym tatuaże nie były akceptowane. Po wyjaśnieniu znaczenia, wydaje się, że zaakceptował tatuaż, mimo oferty jego usunięcia (gdy był świeżo zrobiony).



Wydaje się, że społeczność Linuksa przybiera na sile, co objawia się coraz większą liczbą zdarzeń takich jak to. Przypominam, że całkiem niedawno para Szwedów dała swojemu dziecku na imię Linux. Co będzie dalej? :)



Tagi:

Komentarze 21 comments
Szmitas pisze...

Wolałbym taki, ale w kolorze

Anonimowy pisze...

Hmm po prostu maniak

Anonimowy pisze...

Trzeba być kretynem żeby wytatuować jakiekolwiek logo na swoim ciele.

Bartłomiej pisze...

Dopatrzyłem się w tekście dwóch literówek. Nie zameirzam sobie tatuować loga ubuntu ale komentował czegoś takiego nie będę :) Powiedzmy, że jestem nastawiony neutralnie.

Anonimowy pisze...

nie ma cie o czym pisać? hej no... kogo to obchodzi?

Michal pisze...

do gościa u góry "ma cie" ? o lol rotfl omg

Piotr pisze...

jest to blog o ubuntu a facet wytatuował sobie logo ubuntu więc chyba normą jest że zostało to tutaj napisane.

Anonimowy pisze...

Mi się bardzo podoba. Tylko dlaczego jest po wewnętrznej stronie ręki? :)

Anonimowy pisze...

oh przepraszam za głupią spację... masz się z czego śmiać michał, żałosne . . . dobrze, że Ty nigdy nie popełniasz błędów na forach internetowych.

tak, blog jest o ubuntu, ale równie dobrze można o byle głupotach pisać na nim jeśli schodzi się do poziomu pisania o tatuażu mieszkańca południowej afryki... też mi sensacja... na prawdę nie mają autorzy bloga o czym pisać tylko o czymś tak małostkowym? według mnie kompletna strata czasu.

Anonimowy pisze...

Jezu czemu wszyscy muszą się kłócić, lubię tego bloga i szanuję jego właściciela dlatego zaniecham przekleństw i pouczę was doktryną miłujmy się, a nie wymądrzajmy kto gdzie robi błędy, kto jest żałosny a kogo interesuje tatuaż kolesia z afryki, peace

MatizMac pisze...

a według mnie taka ciekawostka jest jak najbardziej na miejscu i nie uważam żeby to kolidowało z tematyką bloga ;) IMO jest to nawet wskazane :)

Ciekawy pomysł z tym logiem i ja nie uważam żeby to był jakiś wielki wyczyn. Sam mógłbym też sobie strzelić takiego logo i co, pisaliby o mnie w Fakcie :P

Adrian pisze...

Jak widać, ilu ludzi tyle różnych opinii. Ja uważam, że nie można pisać jedynie o poradach czy trickach Ubuntu, czasem trzeba zejść na luźniejszy temat. Pozdrawiam, czytelników i za Anonimowym kończę, peace :)

Piotr pisze...

Tata, jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę: tata poznał mamę na chatroomie. -
Później tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama
zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a. - Jak tata
był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego
firewalla. - Niestety, było już za późno żeby nacisnąć "cancel" albo
"escape", a potwierdzenie "Chcesz na pewno ściagnać plik?" już na
poczatku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia". - Mamy antywirus już od
dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty
robakiem. - Wiec nacisnęlismy klawisz "Enter" i mama otrzymała
komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy"

już myślałem że za brak baby u mnie to brak wirusów na linux, ale muszę się pochwalić będę tatusiem ;)

Adrian pisze...

Gratuluje! :)

Tomaas Hara pisze...

Fajny pomysł na tatuaż.
Ps. Błędy zgłaszajcie do admina a nie na forum spamerzy.

Anonimowy pisze...

Tatuaż jest ale w takim miejscu, że go normalnie nie widać :P

kowollik pisze...

Ludzie którzy rozumieją znaczenie idei Ubuntu to wiedzą co ten czyn tego człowieka oznacza.
Pazerne hieny które są na tym blogu i uważają że bez sensu jest pisanie o takim fakcie to proponuje im nie odwiedzanie tego bloga.
Pozdrawiam.

PS. do hien posiadanie samego Ubuntu to nie wszystko trzeba mieć jeszcze jaja żeby go dobrze obsługiwać.

Anonimowy pisze...

hell yeah!!

jata pisze...

ciekawe jak to wyglada w kontekscie praw do loga...

ten chlopak raczej nie mial zgody na trwale korzystanie z zastrzezonego znaku towarowego i wcale bym sie nie zdziwil, gdyby za to odpowiadal z powodztwa Canonical...

tez kiedys myslalem o zrobieniu sobie takiego tatuazu, ale po prostu jest to nie warte prawdopodobnych kosztow i nastepstw...

mam nadzieje, ze nie bedzie mial z tym problemow - mimo wszystko...

Anonimowy pisze...

Piotr wszystkiego naj

sveritas pisze...

Nie ma (według mnie) niczego dziwnego w tym tatuażu... na pewno koleś z tego powodu nie zasługuje na wywiad. Sam bym sobie taki zrobił ale jak to już napisano, wolałbym w kolorze...

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety