Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 2 stycznia 2009

Odmień swój linuksowy pulpit z Gadżetami Google

Autor: , 09:00, piątek, 2 stycznia 2009


Każdy, kto jest znudzony swoim pulpitem, zapewne myślał o skorzystaniu z różnego rodzaju widgetów. Dla Linuksa jest kilka popularnych programów tego typu, takich jak GDesklets czy Screenlets. Pokażę dziś, jak urozmaicić swój pulpit dodatkami oferowanymi przez Google Gadgets.

Zacznijmy od przytoczenia krótkiej historii tego pakietu. Otóż początkowo był on udostępniany wyłącznie dla użytkowników Windowsa wraz z pakietem, który indeksował zawartość naszego dysku i pozwalał w łatwy sposób na wyszukiwanie plików w jego obrębie. Później podzielono te aplikacje, w wyniku czego powstały Gadżety Google będące jedynie widgetami, które można uformować w sidebar, podobnie jak w ten znany z systemu Windows Vista.

Obecnie nie ma żadnego problemu z pobraniem Google Gadgets dla Ubuntu. Dostępna jest nawet paczka na GetDeb.net. Wystarczy ją pobrać, uruchomić, następnie po wpisaniu hasła i pobraniu dodatkowych danych program będzie już na naszym dysku.

Program uruchamiamy z menu 'Programy=>Internet=>Google Gadgets'. Powinien nam się w prawej części ekrany pojawić sidebar. Możemy do niego dodawać wybrane z tysięcy dostępnych widgetów. Razem z Google Gadgets zainstalował się też program Google Gadget Designer służący do projektowania nowych dodatków. Nigdy tego nie robiłem, więc nie będziemy się tym dziś zajmować.

Od niedawna jest możliwość dodania gadżetu zawierającego wyciąg z naszego konta pocztowego (tylko Gmail). Przyznam, że to właśnie skłoniło mnie do przetestowania najnowszej wersji produktu Google, który praktycznie niczym nie różni się od poprzednich wersji ;).

Niestety Google nie wydało polskiej wersji tego pluginu, toteż minęła chwila zanim domyśliłem się, jak to wgrać. Po kliknięciu w przycisk z symbolem plusa na sidebarze wyświetla się okno, z którego można dodawać nowe rzeczy do programu. Kluczem do uzyskania większej ilości dodatków jest przestawienie z języka polskiego na jakiś inny, najlepiej angielski. Po tym można wybrać interesującą nas kategorię i wybrać przycisk 'Add', czyli dodaj.

Polecam szczególnie dodatki stworzone przez Google, gdyż są one dobrej jakości i nie powinny sprawiać żadnych problemów. Niestety z drugiej strony w bazie programu znajduje się też masa bardzo słabo wyglądających widgetów. Rozumiem, że każdy może dodać, co chce, ale przydałaby się jakaś lepsza kontrola, żeby łatwiej było wybrać te najciekawsze.

To tyle jeśli chodzi o temat Google Gadgets. Mam nadzieję, że nie zanudziłem zaawansowanych użytkowników, którzy zapewne wiedzieli o wszystkim, co tu napisałem. Tekst jest skierowany do początkujących osób eksperymentujących z Linuksem. Cóż mogę więcej dodać, jak widać najciekawsze aplikacje działają świetnie również pod Linuksem :) Czekamy na Chrome.
Komentarze 9 comments
pankamyk pisze...

Lepszej jakości i przydatności gadżety na pulpit posiada Yahoo, tylko nie wiem jak wygląda sprawa dostępności na Ubuntu. Jak to ktoś kiedyś zauważył większość projektów Googla jest w wersji beta i pewna część gadżetów na pulpit tez robi takie wrażenie. Dlatego mam mieszane uczucia. Dla mnie jako estety część z nich jest po prostu brzydka. Yahoo ma swój styl graficzny o niebo lepszy. Tak na marginesie Chrome jest beta i będzie beta chyba jeszcze przez dekadę tak jak Gmail. Google opanowuje świat to nie jest fajne – otwierasz chrupki a tu nowy projekt Google-Chips otwierasz lodówkę a tam nowy projekt Google-Milk...

koliberek pisze...

Google jest fajne, bo ma niezłą pocztę, bo są dokumenty i kalendarz... Ale Google nie jest fajne, bo się za bardzo rozpycha. Zgadzam się z PanemKamykiem (sorry jeśli źle odmieniłem nicka ;-) ) - boję się otworzyć kolejną stronę, żeby nie zobaczyć Googla. Ostatnio odkryłem, że Google przechowuje moje wyniki wyszukiwania. I nie można tego wyłączyć... A Chrome bez pytania instaluje wtyczki do różnych rzeczy, a to mi się bardzo nie podoba. Google przejął za dużo ludzi z MałegoMiękkiego i zaczyna stosować podobą politykę.
A żeby nie było, że zupełnie nie w temacie - jest wiele różnych widgetów na pulpit, można sobie wybrać. Google to jedna z możliwości. Używałem przez moment screenletów, ale się okazało, że bardziej przeszkadzają niż pomagają więc powyłączałem to wszystko.

Enlik pisze...

Chrome chyba nie jest już w wersji Beta. Pospieszyli się (w tym przypadku), bo - z tego co czytałem - chcą współpracować z producentami sprzętu, żeby instalowana była domyślnie ich przeglądarka.
A wersji na Linuksa nie ma - ciekawe, czy wydadzą na Linuksa i Maca razem, czy któryś system będzie pierwszy.

Ancestor pisze...

@koliberek:
wyłączenie web history nie jest jakoś bardzo skomplikowane:
http://www.google.com/support/accounts/bin/answer.py?answer=54067&topic=14150
więc na zapamiętywanie historii nie ma za bardzo co narzekać :)

tak samo nie można narzekać na to, że chrome instaluje bez pytania wtyczki, to jest opensource'owa przeglądarką, więc zawsze można sobie zmienić w niej to co się człowiekowi nie podoba..

jeśli można na coś narzekać, to właśnie na to, że google gadgets nie są jakoś wielce dopracowane :)

Barteqx pisze...

Pewnie byście mnei zminusowali, gdyby była taka mozliwość.

Poprostu nic nie dorasta do pięt Plasmie. zadne gDesklets czy google gadgets - po prostu NIC :)

sim_thomas96 pisze...

Google naprawde jest żartem. Wszystkie maile nawet nie dochodzą, tylko są usuwane, bez mojego pytania, bo Google uważa że to spam i nie pozwala mi tego wyłączyć! Zostałem wylogowany bo odłączyłem kabel od internetu na chwilę, a mnie wszędzie wylogowuje po tym (nie wiem czemu?). Loguje się na maila i nie wierzę w to co widzę, 125 maili nie przecztanych i 80 w spamie, nawet z kosza mi przywróciło, naprawde tego nie da się używać!

Jaro pisze...

jeszcze nigdy nie miałem takich problemów... czy ty na pewno mówisz o mailu na google?
ja sobie to dobrze skonfigurowałem i spam to spam, trafia do spamu i tyle.
wszystko co chce miec w odebranych mam.
Porównaj sobie w takim razie do poczty na onecie... gdzies sie rejestrujesz, pisze ci ze wyslano linka z aktywacja na poczte a tu ni ma! onet to wywala bez twojej zgody, po prostu nie dochodzi...

googla używam od dawna, że sie rozpycha? prawda... ale coś sie z tym dzieje przynajmniej, rozwija sie i ma dużo naprawdę ciekawych opcji zebranych w jednym miejscu ;)

jeśli chodzi o gadżety - nigdy z tego nie kożystałem i nie chce, swój pulpit utrzymuje w jak najwiekszej ascezie.

f1 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

file:///D:/Pulpit/project-gadge/Strona_g%C5%82%C3%B3wna.html


link do stronki na górze a oto stronka kopiujcie i sprawccie to program
Ashampoo Gadge It około 19 90 zl ale można robić wiele programów

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety