Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 24 lutego 2009

Instalacja Liferea - czytnik RSS dla GNOME

Autor: , 09:00, wtorek, 24 lutego 2009


Czytniki RSS są obecnie niemal niezbędnym narzędziem wszystkich osób, które muszą śledzić na bieżąco wydarzenia z wielu różnych źródeł. Nie chcę tutaj poruszać zagadnienia, który z czytników jest najlepszy, gdyż to właściwie zależy od naszych potrzeb. Pokażę, jak sprawić sobie w Ubuntu czytnik Liferea.

Co wyróżnia ten program od innych? Właściwie niewiele. Niektórzy mówią o wsparciu dla Google Readera, mnie
jednak nie udało się z tego skorzystać, więc raczej nie brałbym pod uwagę tej funkcji przy wyborze czytnika.

Przyznać trzeba natomiast, że aplikacja działa bardzo szybko. Jeśli komuś nie odpowiada wolna praca Czytnika Google w przeglądarce, powinien zauważyć znaczną poprawę. Dodatkowo mamy też możliwość pracy offline, dzięki czemu program może pracować bez synchronizacji z internetem.

Nie zabrakło też funkcji przeszukiwania informacji z przeczytanych kanałów. Niemal wszystkie te możliwości są oferowane przez konkurencyjne czytniki.

Liferea ze względu na swoją lekkość znalazła się w domyślnych repozytoriach niemal wszystkich popularnych dystrybucji. W Ubuntu instalujemy ją poleceniem:
sudo apt-get install liferea
Jeśli korzystacie z innej dystrybucji, sposób instalacji jest przedstawiony na stronie twórców.
Komentarze 8 comments
pankamyk pisze...

w zupełności wystarczy mi czytnik RSS wbudowany w Operę. włączam Operę a ona automatycznie wyświetla mi pop-up'y o nowych informacjach

Hannibal pisze...

Thunderbird ma też całkiem niezły czytnik RSS wbudowany.

dante pisze...

Czytnik Google jest rewelacja. I ma przewagę nad stacjonarnymi czytnikami, można się do niego logować z każdego kompa online ;)

Skubert pisze...

Dla mnie jabrss ownuje.
Dostaje powiadomienie o nowych newsach na Jabbera.

Adrian pisze...

Trzeba się będzie przyjrzeć temu programowi ;)

Dariusz pisze...

ale google reader potrafi ściągnąć starsze subskrypcje. a liferea nie. trzeba by było go mieć włączonego, a co za tym idzie komputer, cały czas.

Lordnever pisze...

Ja tam wolę gReader, bo jeszcze nie znalazłem takiego programu do wszystkiego...

Łukasz Hajnc pisze...

Polecam wtczkę do Chrome o nazwie Feddly. Najlepsze synchro z google readerem

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety