Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

sobota, 14 marca 2009

Instalacja gBlip - klienta serwisu Blip dla Linuksa

Autor: , 08:20, sobota, 14 marca 2009


Serwis społecznościowy Blip to polski odpowiednik zagranicznego portalu Twitter służącego użytkownikom do tak zwanego mikroblogowania. Komunikacja za pośrednictwem Blipa staje się coraz popularniejsza, zatem postanowiłem poszukać aplikacji, która ułatwi nam korzystanie z usług tego serwisu.

Dzięki Blipowi możemy śledzić aktualne statusy naszych znajomych, a także trzymać rękę na pulsie dzięki obserwacji kont stworzonych przez portale informacyjne, które na bieżąco udostępniają najnowsze wydarzenia za pośrednictwem internetu. Dodatkowo istnieje funkcja pozwalająca na śledzenie tagów, na przykład #Ubuntu, dzięki czemu zawsze, gdy ktoś o nim wspomni zostaniemy o tym poinformowani. Taki kanał od niedawna ma także UbuCentrum.net, nasze wpisy można znaleźć pod tym adresem.

O ile dla Twittera powstała cała masa aplikacji, tak w polskim internecie jedynym sensownym programem, z jakim się spotkałem jest gBlip. Narzędzie to znacznie ułatwia przeglądanie zasobów serwisu i do tego jest bardzo estetycznie wykonany.

Program jest dostępny w postaci pakietu DEB, więc jego instalacja nie powinna sprawić nikomu kłopotu (zobacz też: Instalacja pakietów DEB w Ubuntu). Plik możemy pobrać z serwisu SourceForge.net. Nie należy się przejmować, iż dostępny jest jedynie pakiet zbudowany dla Ubuntu 8.04, u siebie nie miałem żadnych problemów z gBlip także pod nowszymi wersjami systemu.

Podczas pierwszego uruchomienia gBlip wita nas monitem, w którym prosi o podanie loginu i hasła do naszego blipowego konta. Po tym następuje automatyczny import osób, które obserwujemy, jak również wszelkich grafik i kokpit, w którym umieszczane są informacje wysyłane przez nas i osoby bądź tagi, które obserwujemy.

Mimo iż gBlip to bardzo proste narzędzie wykorzystujące tylko podstawowe możliwości API Blipa, twórcy nie zapomnieli o funkcji edytowania wyglądu programu. Zmodyfikować możemy kolor niemal dowolnego elementu, takiego jak chociażby kolory wiadomości czy wielkość i rodzinę czcionek używanych do wyświetlania statusów.

Po przejściu do zakładki "Zaawansowane" uzyskujemy dostęp do edycji kluczowych funkcji, takich jak liczba wiadomości na jednej stronie czy częstotliwość, z jaką gBlip ma odświeżać i pobierać nowe statusy. Druga opcja jest szczególnie ważna dla użytkowników wolniejszych połączeń internetowych, gdyż podczas każdego aktualizowania informacji program wysyła i pobiera określoną część pakietów. Samo to nie wydaje się mieć jakiegokolwiek znaczenia, lecz gdy weźmiemy pod uwagę, iż cały czas w tle działa masa innych aplikacji (np. czytnik RSS, klient pocztowy czy komunikator), które robią to samo, zdamy sobie sprawę, iż stanowi to istotną część używanego przez nas transferu.

O kulisach powstania programu i planów jego dalszego rozwoju specjalnie dla UbuCentrum.net powiedział Patryk Bajer - twórca programu:

gBlip powstał jako efekt uboczny tego, że postanowiłem zmienić pracę. Miałem wówczas około miesiąca czasu wolnego i chciałem w tym czasie spróbować czegoś nowego. Padło na język Python i właśnie Blipa. Używałem serwisu wtedy dość często, a ponieważ przez 90% czasu przy komputerze towarzyszyło mi Ubuntu postanowiłem napisać klienta tego popularnego serwisu pod Linuksa, a dokładniej pod Gnome. Taka była motywacja powstania gBlipa. Potem poszło już z górki. W niespełna miesiąc powstała używalna wersja programu, a potem sukcesywnie dodawane były nowe funkcje. Jeśli chodzi o plany rozwoju programu to postanowiłem więcej się nim nie zajmować. Z dość prozaicznej przyczyny - brak czasu. Jestem oczywiście otwarty na możliwość przekazania projektu osobie mającej znacznie więcej wolnego czasu niż ja. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego programu, a zwłaszcza jego użytkownikom, którzy wnieśli do gBlipa wiele pomysłów.

twórca gBlip: Patryk Bajer


Podsumowując, gBlip to jedno z bardzo nielicznych narzędzi do obsługi Blipa pod Linuksem. Na szczęście jednak, jak to często bywa w świecie linuksowego oprogramowania, stworzono jedną, a za to solidną i wygodną w obsłudze aplikacje, która powinna zaspokoić potrzeby większości użytkowników.
Komentarze 0 comments

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety