Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 19 marca 2009

Opera Turbo: instalacja - lepsze wykorzystanie transferu internetowego

Autor: , 15:00, czwartek, 19 marca 2009


Chyba każdy użytkownik komputera przenośnego spotkał się z ograniczeniami stawianymi przez operatorów w kwestii transferu danych. Często za każdy kilobajt musimy słono płacić. Pokażę dziś zmodyfikowaną wersję popularnej przeglądarki Opera pozwalającą na przeglądanie stron internetowych z niższym użyciem transferu.

Jak to działa?

Na początek zdradzę najciekawszą tajemnicę, czyli jak to w ogóle działa? Otóż cała procedura oszczędzania transferu opiera się na rozwiązaniach stosowanych w mobilnych wersjach Opery przeznaczonej dla telefonów komórkowych. Wszystko sprowadza się do u życia wirtualnego serwera pośredniczącego (ang. proxy), w którym dane są kompresowane, a następnie przesyłane do przeglądarki. Nie oznacza to jednak wcale, że zanim pobierzemy stronę wędruje ona po innych serwerach. W praktyce jedyną zmianą, jaką dostrzegamy poza szybszym ładowaniem strony, jest znacznie obniżona jakość obrazków i niektórych elementów multimedialnych flash.

Pobieranie i instalacja

Na szczęście tutaj nie będziemy się musieli za bardzo wysilać, gdyż producenci Opery przygotowali nam paczki DEB zarówno dla 32-, jak i 64-bitowej wersji Ubuntu. Strona z linkami znajduje się tutaj.

Wady i zalety

Mimo iż ta wersja przeglądarki jest jeszcze we wczesnej fazie testowej, gołym okiem widać znaczne przyśpieszenie ładowania stron. Dodatkową zaletą jest to, iż witryny nie są w żaden sposób zdeformowane, a na jakości tracą jedynie elementy graficzne.

Tutaj właśnie tkwi największa zaleta i jednocześnie bolączka programu. Jak zapewnić przyzwoitej jakości obraz i jednocześnie pobrać jak najmniejszą ilość danych. Zadanie to niełatwe, jednak myślę, że już teraz udało się znaleźć złoty środek. Co ciekawe kompresowane są nawet pliki w formacie Flash.

Z tym ostatnim występują niestety czasem problemy, gdyż nie wszystkie pliki SWF się ładują. Podobny problem jest z ruchomymi plikami GIF. W tym przypadku ujrzymy jedynie pierwszą klatkę animacji.

Podsumowanie

Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej - głosi ludowa maksyma. ;) Podobnie jest i w tym przypadku. Przeglądarka jest bardzo stabilna i szybka. Z czystym sumieniem mogę polecić ją wszystkim osobom, które posiadają wolniejsze łącza internetowe bądź mają nałożony limit transferu. Bez problemu można też wyłączyć dodatek, po czym strony będą się wyświetlały w pełnej krasie. Jedyną funkcją, której brak dostrzegam, jest możliwość załadowania pojedynczego obrazka w oryginalnej jakości.
Komentarze 5 comments
Jaro pisze...

No coz, dziala ladnie, tylko niestety polskiego kodowania sie nie da jeszcze ustawic ;/

brak pisze...

Oczywiście popieram pomysł jaki zaproponowała Opera Labs, ale na tym etapie testów używanie tej przeglądarki to jeden wielki koszmar.

W czasie testów stwierdziłem, że skompresowane strony mimo znacznie mniejszej swojej wagi nie zawsze wczytują się szybciej. Wynika to z faktu, że cały „proces kompresji stron” nie jest bezstratny czasowo, co nie zawsze przełoży się na szybsze ich wczytanie. Muszę jeszcze wspomnieć, że skompresowane strony często nie do końca się wczytują, a ich odświeżanie dodatkowo zabiera „cenny czas”.

Testy przeprowadziłem na bardzo słabym łączu, które ma tylko przepustowość do 128 kb/s.

raven18 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
raven18 pisze...

Używać tego na dłuższą metę się nie da. Nawet nie chce mi się wypisywać bugów bo tak naprawdę to najnowsza opera jest jednym wielkim bugiem jako całość.

Anonimowy pisze...

Idzie jakoś wyświetlić statystykę ile się zaoszczędziło dzięki tej Opera Turbo?

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety