Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 12 marca 2009

Mark Shuttleworth (twórca Ubuntu) - Linux musi być ładniejszy

Autor: , 09:00, czwartek, 12 marca 2009


Mark Shuttleworh, znany nam bardziej jako twórca i sponsor projektu Ubuntu udzielił wywiadu dla niemieckiego serwisu Golem.de, w którym przedstawił obecne zagrożenia, jakie może napotkać na swojej drodze Linux, jak również zdradził kilka pomysłów, nad którymi pracuje obecnie Canonical.

Jednym z najważniejszych zagadnień, jakiemu Mark zamierza poświęcić w najbliższym czasie uwagę swoją i współpracowników, jest ulepszenie interfejsu użytkownika. Nie jest to pomysł nowy. Z podobną inicjatywą Shuttleworth wyszedł już kilka miesięcy temu, jednak natłok innych obowiązków zmuszał do ciągłego przekładania zmiany wyglądu Ubuntu na przyszłe miesiące.

Tym razem widać sporą determinację i duży nacisk, jaki twórca Ubuntu kładzie na aspekty "user experience", czyli doświadczenia płynące z użytkowania Linuksa. W tym momencie nie mogło również zabraknąć porównania do systemów z rodziny Mac OS, które obecnie uchodzą za jedne z najprzyjemniejszych.

Mark chce ponadto sprawić, by aplikacje były tak samo użyteczne zarówno na małych, jak i dużych ekranach. Jest to zapewne kolejny ukłon w stronę użytkowników netbooków, których rynek jest obecnie dużą szansą dla rozpowszechnienia systemów spod znaku Pingwinka (zobacz też: HP wydaje netbooka z Ubuntu). Nie jest jeszcze niestety wiadome, jak zostanie rozwiązany problem skalowania okien programów.

W wywiadzie wspomniano również o rewolucji, jaka dokonała się w nowym KDE 4 i jej cenie, jaką była (chwilowa) mniejsza użyteczność i stabilność środowiska. Równocześnie Mark podkreślił, że GNOME również się rozwija, sukcesywnie dążąc do wersji 3.0.

Nie zabrakło także komentarza odnośnie najnowszego produktu Microsoftu - Windowsa 7. Shuttleworth powiedział, że to "dobra robota". Mimo iż poczyniono niewielkie zmiany w wyglądzie w stosunku do Visty, to zmieniła się nieco obsługa systemu. Mark stawia sobie zadanie, by do 2010 roku wygląd Linuksa był równie ciekawy i użyteczny jak ten spotykany w innych popularnych produktach.

Druga część wywiadu rozpoczyna się od przedstawienia roli minilaptopów zwanych netbookami w rozwoju Linuksa. Tak jak pisałem wcześniej, Mark wiąże z nimi duże nadzieje i podkreśla, że ich zaletą jest to, iż nie są wykorzystywane do
"codziennych" czynności, ale raczej do Internetu, aplikacji online, takich jak Wikipedia czy narzędzia Google. Na statystyki mówiące, że wielu użytkowników po zakupie netbooka z Linuksem instaluje na nim Windowsa twórca Ubuntu reaguje bardzo spokojnie, obwiniając za taki stan rzeczy niższą cenę, którą zwykle kierują się klienci i niewiedzę użytkowników. Gdyby wiedzieli, że komputerek z zainstalowanym Linuksem jest bezpieczny, szybki i świetny do pracy w Internecie, zapewne postępowaliby inaczej.

Mark Shuttleworth podsumowując wywiad stwierdził, że póki co twórcy Linuksa
"sami są swoimi największymi wrogami", gdyż każdy może zmieniać dowolną część systemu, co może prowadzić do sporów. Sytuacja ta jednakże czyni Linuksa silnym. Nie zamierza też krytykować żadnej z osobistości świata Open Source bez poważnej przyczyny, gdyż takie zachowanie również bardzo negatywnie wpływa na wspólne tworzenie dobrego produktu.

Materiały wideo w języku angielskim z nagraniami wywiadu znajdziecie w źródłach wpisu. Ja jestem nieco zawiedziony tak radykalnym stawianiem na wygląd. Nie da się ukryć, iż jest to jeden z najważniejszych aspektów systemu, jednak według mnie nie powinno się zapominać o największych zaletach Linuksa, jakimi jest stabilność i bezpieczeństwo. Mam nadzieję, że tym elementom systemu również będzie przykładana odpowiednia uwaga.

źródła: fot: Mark Shuttleworth, źródło: Flickr.com, autor: Joi, licencja: CC-BY 2.0 EN
- [Wideo] Wywiad, część pierwsza (ang)
- [Wideo] Wywiad, część druga (ang)

Tagi:

Komentarze 6 comments
Nathaniel W. Usarzewicz pisze...

Tjaa, zanim pojawi się Gnome 3.0 i ładniejszy Ubuntu, to ja już przez kilka lat będę się delektował efektownym KDE4 - bo może pan Shuttleworth jeszcze nie zauważył, że KDE4 JUZ jest, a nie DOPIERO będzie. A jak już człowiek przyzwyczai się przez ten okres oczekiwania na nowego Gnoma, to raczej już się nie przesiądzie na środowisko, które tylko goni lidera, bo musi.

Żeby mnie źle nie zrozumieć - nie chodzi o to, że Gnome jest zły, bo jest dobry - tyle tylko, że nie dla zwykłego komputera, który ma sprawiać przyjemność, również i tą wirtualną, a nie tylko szybkościową.

Gatto pisze...

@Nathaniel W. Usarzewicz, KDE jest dużo mniej stabilne ;) ost. tak mi się wywaliło to tak, że żadna komenda nie pomaga i muszę robić reinstalkę. Więc jak ktoś chce mieć stabilny system to KDE raczej nie dla niego. Choć pewnie KDE4.3 będzie już równie stabilne jak Gnome.

woowek pisze...

A ja kilka razy podchodziłem do KDE 4 i nie mogłem się przekonać - i to nie ze względu na stabilność. O wiele bardziej mi pasuje Gnome + Compiz Fusion. KWinowi do funkcjonalności Compiza jest IMHO strasznie daleko.

Grzegorz pisze...

@woowek

A z jakiej to funkcjonalności compiza korzystasz pisząc w ten sposób ? Bo IMHO KDE4 zawiera własnie najbardziej użyteczne funkcje, a cała reszta znajdująca się w compizie to bez użyteczne gadżety.

mnemon pisze...

Ha Ha Ha... Jak to czytam to już są jaja... Nie dość ze uzywasz windows... żle! używam Gnome/KDE - źle! Fajnie sie przeniosło z czasow gdzie wszyscy równi do wojny nawet w tym samym systemie... i co jeszcze? Którym motyw lepszy? bo jak uzywasz Humana to jestes frajer...Pamietaj a jak Plastik to total lamer...:) ale serio.. po co drzesz jeden na drugiego...? :D

Bartłomiej pisze...

Panie Shuttleworth, do roku 2010 50% użytkowników Ubuntu przesiądzie się na inne dystrybucje bądź zacznie korzystać z Kubuntu!
Mi wygląd Ubuntu nie przeszkadza ale po prostu mi się znudził. Czekam na stabilne KDE, albo przesiadam się na inną dystrybucję - kiedyś trzeba spróbować.
Pozdrawiam.

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety