Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

sobota, 4 kwietnia 2009

Instalacja GNOME Zeitgeist - Oś czasu dla GNOME 3.0

Autor: , 09:30, sobota, 4 kwietnia 2009


Twórcy GNOME opublikowali niedawno swój plan rozwoju środowiska aż do wersji 3.0, która ma wprowadzać wiele ciekawych nowości. Jedną z nich - instalację Gnome Shell - opisywałem kilka dni temu. Tym razem przyjrzymy się narzędziu GNOME Zeitgeist, które ma zrewolucjonizować przeglądanie plików na dysku. Oczywiście jak zwykle pokażę też, jak wgrać je u siebie na komputerze już teraz.

Czym jest GNOME Zeitgeist?

Standardowe menedżery plików wydają się być stosunkowo wygodne. Jeśli wiemy, gdzie na dysku zapisaliśmy nasz plik, prędzej czy później odnajdziemy go bez większego trudu. Aby ułatwić dotarcie do określonego folderu zrobiono już chyba wszystko, co tylko można było, zatem powstał pomysł na stworzenie innej technologii.

Wszystko wywodzi się z pomysłu, że zapamiętywanie położenia plików nie jest dobrą sprawą i tym zadaniem powinien się zajmować komputer. Bardzo możliwe zatem, że w przyszłości nie będziemy mieli możliwości zarządzania folderami, lecz określone typy plików będą wędrowały do ustalonych folderów. W jednym wszystkie aplikacje, w innym obrazki, jeszcze gdzie indziej muzyka i tak dalej.

W wyniku tego, ostatecznie użytkownik otrzyma dostęp jedynie do nakładki pozwalającej na szybkie i trafne wyszukiwanie swoich plików. Taką nakładką jest właśnie GNOME Zeitgeist.

Jak działa wyszukiwanie?

Fosdem 2009Fot: faerie_eriu za: Flickr

Można zadawać sobie pytanie - skoro nie foldery, to co? Otóż pliki odnajdujemy za pomocą kilkupoziomowego filtrowania, podobnie jak to ma miejsce w popularnych odtwarzaczach muzycznych, gdzie przepuszczamy utwory przez zróżnicowane kryteria.

Pomimo że Zeitgeist jest jeszcze we wczesnym stadium rozwojowym, już teraz całkiem nieźle odnajduje pliki. Głównym kryterium jest tutaj czas edycji, gdyż twórcy wnioskują, iż będziemy częściej korzystać z ostatnio używanych zasobów, a ponadto zapamiętywanie czasu jest bardziej naturalne niż lokalizacji na dysku.

Kolejne kryterium to tak zwane tagi, które przypisywane są automatycznie do plików. Ostatecznie, filtrowania można też dokonywać po typie plików, co w połączeniu z nazwą jest chyba najlepszym sposobem ich odnalezienia.

Dodatki

Co ciekawe z programem zintegrowano także łatwą możliwość dodawania notatek za pośrednictwem programu Tomboy i tworzenia nowych dokumentów. Wychodzi zatem na to, że nasza przeglądarka plików będzie jednym wielkim organizerem, w którym połączymy zarówno notatki, jak i pliki.

Instalacja

Instalacja to tylko kilka poleceń w konsoli i jeśli nie zabraknie nam żadnych zależności, to w kilka chwil uruchomimy program.

1) Pobieramy pliki pakietu wpisując w konsoli:
bzr branch lp:gnome-zeitgeist
2) Następnie przechodzimy do folderu projektu:
cd gnome-zeitgeist
3) I uruchamiamy skrypt wywołujący:
sh zeitgeist.sh


Podsumowanie

Podstawowe pytanie, które nasuwa się po teście programu to - czy to w ogóle jest wygodne? Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie takie rozwiązanie jest zupełnie nieużyteczne. Pomijając już trudności z odnalezieniem jednego pliku, co będzie, gdy zechcemy skopiować ich kilkadziesiąt (np. na urządzenie przenośne)? Oczywiście można taki stan rzeczy argumentować wczesnym stadium rozwoju programu, jednak ja jakoś nie dostrzegam znacznych możliwości jego rozbudowy.

Na pochwałę zasługuje jednak tworzenie takich rewolucyjnych pomysłów przez społeczność Open Source. Zamiast wzorować się na innych, deweloperzy rozbudowują swój własny pomysł. Kto wie, może w erze Cloud Computing już za kilka lat nie będziemy nawet pamiętać o standardowych folderach.

źródła: live.gnome.org, bazaar.launchpad.net
Reblog this post [with Zemanta]


Tagi: ,

Komentarze 11 comments
Piotrek pisze...

To nie tyle co instalacja a kompilacja. Dla krytyków z KDE Gnome Zeitgeist nie wszedł nawet do oficjalnego Gnome, znajdzie swoje miesce w Gnome 3.0 o ile do tego czasu wszystkie nowości zostaną już dopieszczone w przeciwnym wypadku implementacja nastąpi do wersji 2.30 lub 2.32 - który ma być (w wypadku gdyby 2.30 nie zostało przygotowane) wersją 3.0.

To samo jest z Gnome-Shell - projekt nie jest nawet w fazie alfa i o ile mi się zdaje do core wejdzie dopiero w 2.29 - jako wersja alfa. Tak więc to na razie są jedynie projekty które są zarysem a nie produktem końcowym.

Do wydania 3.0 powstanie wiele koncepcji i pomysłów wiele aplikacji zostanie zmodyfikowanych, z resztą zobaczcie na plany deweloperów Gnome.

ffatman pisze...

Kilka lat temu testowałem pod XP jakieś ustrojstwo, gdzie zarządzanie plikami opierało się na filtrowaniu tagów a nie ścieżkach, folderach etc. Zrezygnowałem. Jak to pod Win, system ten jest tak plastyczny, że ustrojstwo teoretycznie ułatwiające wprowadza tylko dodatkowe mielenie dyskiem i pamięcią. Ale... Ale zarządzanie plikami przez tagi uważam za jedyne przyszłościowe rozwiązanie. Tak mi dopomóż Google w cloud.

EuGene Wolfe pisze...

Tak jak autor arykułu uważam takie rozwiązanie za zupełnie nieużyteczne. To ja mam mieć możliwość układania swoich plików tak jak chcę, a nie być zmuszonym do jakiegoś narzuconego rozwiążania. Pracuję nad różnymi projektami. Każdy projekt składa się z plików różnych typów i posiada swój folder, w którym te pliki trzymam. Nie widzę tego, że chcąc zebrać pliki z jednego projektu musiałbym ich szukać każdego osobno. A jeśli miałyby mieć możliwość łączenia w grupy to... to przecież tak właśnie działają foldery, czyż nie?

Anonimowy pisze...

Czyżby porzucony projekt Microsoftu znany jako WinFS miałbyć wprowadzony do GNOME? Hmm, ciekawe.
Tylko ta nazwa... mogliby trzymać się standardowego języka w IT.

Anonimowy pisze...

widzę że gnome nie ma pomysłu na wersję 3 z prawdziwego zdarzenia - trochę szkoda jak widzi się innowacyjną konkurencję, wiem że czasem może i za bardzo, ale ortodoksyjność gnome to chyba troszkę przegięcie w drugą stronę

FuzzY pisze...

Nie mówmy 'hop'. Też nie wyobrażam sobie wygodnej pracy z czymś takim, ale kto wie? Może to narzędzie okaże się naprawdę wygodne? Może autorzy mają dobry pomysł na pogodzenie tradycjonalistów i futurystów w tej materii? Pamiętam czasy jak krzywo patrzyłem na kilka pulpitów w Linuksie myśląc: 'no i po co mi to?' A teraz? Pracy na komputerze sobie bez tego nie wyobrażam. Poczekamy - zobaczymy :)

marines pisze...

zamiast wymyślać nowe rozwiązania niech dopracują dotychczasowe.

Anonimowy pisze...

(było w windowsowym pasku start kiedyś coś takiego jak ostatnio używane dokumenty i jakoś nie widziałem żeby ktoś tego używał, teraz nawet nie widzę tego menu, więc musieli je wywalić :P)
kolejny minus opisanego rozwiązania to zaśmiecanie dysku. już widzę jak ludzie dogrywają kolejne pliki na swój dysk i zapominają o nich, na co dzień wyszukując tylko ostatnio używanych, aż po pewnym czasie stwierdzają brak miejsca.
osobiście, jako zatwardziały użytkownik konsoli totalnie nie wyobrażam sobie korzystania z czegoś takiego. ale jestem z tych ortodoksów którzy uważają, że Xorg jest tylko po to, by otworzyć więcej terminali :P (i przeglądarkę, i od czasu do czasu film obejrzeć).

Anonimowy pisze...

Nie moge zdradzic tu kim jestem, wiec nazwe siebie PR.

Może troche z innej strony sie wypowiem.
1 .Gnome nie powinien byc przekombinowany, ma byc czysty, funkcjonalny i nie zabierac czasu userowi.
2. Ubuntu zle kieruje swe kroki, zapomina o zapotrzebowaniach uzytkownikow.

odp.1 Powinien skierowac swe kroki w strone szybkosci a nie kombinowania.

odp.2 Pojsc poniekad w strone Maca, ale tutaj chodzi o sprzet a nie o ui. Najwyzszy czas aby ujawnila sie firma, ktora wezmie pod strzeche i skompletuje/wyznaczy dedykowany sprzet pod swoj system np. Ubuntu, dlaczego oni sami tego nie robia. Dofinansowali by swoja firme i rozwoj. Momentalnie firmy softwarowe by sie skierowaly do nich o wspolprace z taka dystrybucja linuxa i sprzetu.

A i dodam, ze osobiscie znam na zachodzie firme, o ktorej media sie nie dowiedza, a firma ta przygotowuje rewolucje w tym temacie.

Zdradze tez, ze Canonical o tym nie wie, tam sie nikt tym nie interesuje. Oni tylko mysla o systemie.


Pozdrawiam
PR

Adrian Nowak pisze...

Czyżby Pan Bill Gates pod pseudonimem? ;)

Anonimowy pisze...

Ubuntu i dedykowany wydajny sprzet.

:)

Pozdrawiam
PR

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety