Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 9 kwietnia 2009

Ogłoszono zwycięzców We're Linux

Autor: , 15:00, czwartek, 9 kwietnia 2009


Ogłoszono właśnie zwycięzców konkursu We're Linux. Pierwsze miejsce zajął filmik 25-letniego Izraelczyka Amitay Tweeto pod tytułem “What does it mean to be free?” czyli "Co to znaczy być wolnym?".

Do konkursu ogłoszonego we wrześniu wpłynęło ponad 90 prac z całego świata, na podium znalazły się filmiki:
  1. What Does It Mean To Be Free?
  2. The Origin
  3. Linux Pub
Tweeto wygrał tym samym wycieczkę do Tokio w Japonii na Sympozium Fundacji Linuksa, które odbędzie się we wrześniu 2009.

Jego praca została uznana za najlepszą przez jurorów jak również przez społeczność.



Według mnie żaden z filmików nie był rewelacyjny, jednak wybór padł na jeden z lepszych. Czy jednak taki spot przekona kogoś o otwartości i dużych możliwościach Linuksa?
Komentarze 10 comments
panjandrum pisze...

A wg. mnie wygrał jeden z gorszych, ale cóż...

Anonimowy pisze...

Szczerze mówiąc, po części zgadzam się z moim przedmówcą. Spośród wszystkich zaprezentowanych klipów 'What Does It Mean To Be Free?' nie wyróżniał się niczym szczególnym, natomiast niektóre pozostałe naprawdę trzymały dość dobry poziom. 'The Origin' prezentowało zdecydowanie lepsze wykonanie, a 'Linux Pub', mimo iż słabo zmontowany, wydawał się o wiele ciekawszym...

Anonimowy pisze...

A może chodziło tu o "wartość artystyczną"?, albo film w przyszłości stanie się częścią jakiejś kampanii której założenia już istnieją. Oczywiście najlepszym filmikiem był mój. Istnieje w mojej w głowie. Naprawdę jest świetny! :)

kasia

Anonimowy pisze...

The Origin juest zajafajny:D

bLiNd pisze...

Nie wiem co ludzie widzą w tym Linux Pub, ale u mnie wywoływał jedynie uśmiech zażenowania, bo dawno takiego kiczu nie widziałem. Uważam zaś, że wygrał jeden z dwóch najlepszych. Ten film, przynajmniej niesie ze sobą jakieś przesłanie.

EuGene Wolfe pisze...

The Origin wymiata! Ogladam go już któryś z kolei raz na wielgachnych głośniorach i za każdym razem ciarki mnie przechodzą ^_^. Najlepszym dowodem na jego siłę przekazu jest fakt, że koleżanka z pracy, którą od pewnego czasu namawiałem na linuksa, dziś, po obejrzeniu tego klipu wreszcie powiedziała: "Dobra! Instaluj!" ^___^

Natomiast film z pierwszego miejsca jakoś cholernie przypomina mi stare reklamówki MS. Też były jakieś tablice, kolorki, bazgrołki... Nie podoba mi się - i to nie tylko ze względu na to skojarzenie, ale przede wszystkim na to, że wygląda jak z lat '90 ubiegłego wieku.

Grakaj pisze...

Co prawda poza wyróżnionymi widziałem niewiele filmów z tego konkursu, ale wybór pierwszego miejsca jest trafny. Dlaczego? Bo to film inteligentny (w przeciwieństwie do uroczego, ale niezbyt błyskotliwego Linux Pub) oraz z jasnymi przesłankami, pasującymi do Open Source, czego z kolei brakuje bardzo klimatycznemu "The origin". Ot co.

panjandrum pisze...

Możliwe, że porażka "The Origin" jest efektem tego, że film został zrobiony w programach komercyjnych, o nieotwartych źródłach (After Effects, Soundbooth).

Anonimowy pisze...

Zwycięski film bardziej mówi o idei lunuksa i co można z nim zrobić. The Origin też mi się podoba ale jest za bardzo tajemniczy dla przeciętnego odbiorcy i pewnie dlatego zajął drugie miejsce. Jednak miło zobaczyć te trzy filmy na podium. W każdym jest coś uczącego, zabawnego i tajemniczego.

Anonimowy pisze...

Hm... a mnie to jakoś nie przekonuje. Film o wolności... ładnie, ale czy reklama oprogramowania przypadkiem nie powinna zachwalać przede wszystkim funkcjonalności?

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety