Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 19 maja 2009

Flock 2.5 - przeglądarka dla wymagających

Autor: , 16:13, wtorek, 19 maja 2009


Pojawiła się kolejna wersja przeglądarki Flock opartej, podobnie jak Firefox, na silniku Gecko. Ostatnio aplikacja ta zbiera wiele pozytywnych komentarzy, zatem ja również postanowiłem się jej przyjrzeć. Równocześnie z wersją linuksową udostępniona została też instalka dla posiadaczy Windowsów.


Czym jest Flock?

Sporo osób spotkało się już z Flockiem, jednak przypuszczam, że nie wszystkim chciało się chociażby przetestować program. Podstawowe pytanie, jakie narzuca się po spotkaniu z narzędziem jest oczywiste - co może dać mi ta przeglądarka; czego nie zrobi standardowy Firefox. Otóż program powstał głównie z myślą o użytkownikach serwisów społecznościowych i licznych usług Web 2.0. Korzystasz z Gmaila bądź masz profil na Facebooku? Flock ma sprawić, że będzie Ci się łatwiej korzystało z tych usług. Jak to się przekłada na rzeczywistość, przeczytasz w dalszej części artykułu.

Pobieranie i instalacja

Jak wspomniałem na początku, dostępne są paczki wykonywalne dla poszczególnych dystrybucji Linuksa, można również pobrać program dla innych systemów operacyjnych. Plik instalacyjny w formacie Deb dla Ubuntu znajdziesz w serwisie GetDeb.net.

Pierwsze wrażenie

Jakiś czas temu testowałem wcześniejszą wersję Flocka, zatem stwierzenie "pierwsze wrażenie" jest tutaj użyte nieco na wyrost, co jednak nie zmienia faktu, że chyba każdy po instalacji nowej wersji programu błyskawicznie go ocenia, szczególnie pod kątem wizualnym. Przyznam, że moje odczucia nie były najlepsze. Poprzez duże upakowanie elementów Flock sprawia wrażenie bardzo ociężałego i faktycznie po chwili przeglądania internetu okazało się, że rzeczywiście nie jest to demon prędkości.

Obsługa serwisów społecznościowych

Program ma być znacznym ułatwieniem dla użytkowników serwisów społecznościowych, zatem głównie pod tym kątem chciałem go przetestować i sprawdzić, jak to rzeczywiście wygląda.

Nie podchodziłem też zbyt optymistycznie do obsługi polskich serwisów społecznościowych takich jak Nasza-Klasa czy Fotka. I tutaj moje przypuszczenia się sprawdziły, ale raczej nie można oczekiwać wsparcia dla lokalnych stron, gdy program nie jest nawet spolszczony.

Na szczęście istnieje wiele witryn, które działają zarówno za granicą, jak i w Polsce, zatem pośpieszyłem zalogować się na niedawno zlokalizowanego Facebooka. Wszystko przebiegło zupełnie jak w przypadku normalnej przeglądarki z tą różnicą, że po udanym zalogowaniu (zawsze zapominam tych loginów ;)) lewy pasek zamienia się w nasz pulpit nawigacyjny ułatwiający poruszanie się po serwisie. W przypadku Facebooka otrzymujemy listę naszych kontaktów oraz możliwość szybkiego ustawienia nowego statusu.

Nowością w tej wersji jest wprowadzenie obsługi Twittera, czyli bardzo popularnego ostatnio zagranicznego serwisu mikroblogowego. Tam konta akurat nie mam, gdyż ledwo co mam czas na lokalny odpowiednik, czyli Blip, tutaj jednak zastosowanie takiego paska z lewej strony wydaje się być jeszcze bardziej użyteczne, gdyż pozwala na śledzenie na bieżąco wszystkich wydarzeń.

Trochę o wadach...

Twórcy przeglądarki Flock włożyli w nią mnóstwo pracy, co widać na każdym kroku, poczynając od strony graficznej, na dodatkowych funkcjach kończąc. Właściwie wszystko działa, jak należy, jednak według mnie jest tworzone jakby na siłę. Dla przykładu chciałem dodać do programu (cokolwiek by to nie znaczyło) serwis blogowy Blogger.com, aby uzyskać dla niego wsparcie obiecywane przez zespół Flocka. Standardowo więc zalogowałem się i... to tyle. Na lewym sidebarze pokazało się, że jestem zalogowany do Bloggera, jednak nic więcej nie dostrzegłem. Podobnie jest z większością innych serwisów dostępnych w przeglądarce. Rozumiem, że twórcy chcą zachęcić użytkowników do pobierania programu, który wspiera używane przez nich strony, jednak to wsparcie powinno być według mnie czymś więcej niż tylko informacją o zalogowaniu bądź prostym kreatorem.

Kolejne moje zastrzeżenie, tym razem bardziej subiektywne, dotyczy strony wizualnej programu. Niby nowoczesny design, ale dla mnie wygląda to jakby program był zrobiony z plastiku, dodatkowo bardzo jasny motyw też nie do końca mi odpowiada. Może dlatego, że lubię ciemniejsze paski, które nie rażą w oczy przy dłuższej pracy. Przyzwyczajenia jednak trudno zmienić.

Ostatnia rzecz, która jest bardzo irytująca i nie występuje w żadnej innej linuksowej przeglądarce, to ciągłe pytanie o ustawianie Flocka jako domyślnego do przeglądania sieci. Przez grzeczność nie wyłączałem opcji ponownego zapytania i to był sporo błąd, gdyż podczas zamykania narzędzia przez przypadek odruchowo kliknąłem na 'Yes' myśląc, że jest to pytanie o zapisanie aktywnych zakładek. Jednak jak się za chwilę okazało, domyślną przeglądarką w systemie stał się Flock. Myślę, że można by zrezygnować z takiej natarczywości, która i tak nikogo nie zmusi do używania programu, a raczej jak to było w moim przypadku jedynie trochę zdenerwuje.

Podsumowanie

Nowa wersja przeglądarki Flock z pewnością nie jest przełomowa. Praktycznie ciężko znaleźć większe zmiany niż dodanie wsparcia dla kilku nowych serwisów. Mozilla jednak nie wydaje się być przejęta niezbyt dużym zainteresowaniem tą rewolucyjną przeglądarką i chyba dobrze, bo pomysł połączenia serwisów internetowych z desktopowymi aplikacjami jest naprawdę ciekawy.
Komentarze 8 comments
Amelka pisze...

ha. pierwsza.
Miałam tą przeglądarkę na windowsie, bardzo, ale to bardzo fajna!
Polecam;).

pankamyk pisze...

klon firefoxa

mariom pisze...

@pankamyk, przeczytałem 'klan', coś w tym musi być ;)

Anonimowy pisze...

a moim zdaniem kaszan jakich pełno :)

kasia

Anonimowy pisze...

integracja z bloggerem polega na możliwości pisania notek przez program
osobiscie korzystam z openoffice'a ale ten flockowy aplet jest w miarę spoko
nie napisales ani slowa o świetnym akregatorze RSS! jak dla mnie to najlepsze rozwiazanie i czekam aż się pojawi w KDE.

Adrian Nowak pisze...

Racja, rzeczywiście czytnik RSS jest na bardzo dobrym poziomie, ja chyba jednak należę do ludzi, którym wystarczy sieciowy interfejs Google Readera :)

dejwid1991 pisze...

jeszcze jakies plusy?

Anonimowy pisze...

Flock ma polskie tlumaczenie, trzeba tylko sciagnac odpowiednia wersja Flocka z Flock.com

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety