Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 19 maja 2009

Instalacja aTunes - menedżer i odtwarzacz audio

Autor: , 19:50, wtorek, 19 maja 2009


Rynek odtwarzaczy multimedialnych dla Linuksa jest już bardzo gęsto wypełniony. To jednak nie wydaje się przeszkadzać twórcom coraz to nowych programów tego typu w budowaniu swoich narzędzi. Jednym z nich jest, co prawda nie najnowszy już, program aTunes, który dość zgrabnie łączy w sobie bibliotekę posiadaną na dysku z informacjami zawartymi w internecie.

Kilka słów o aTunes

aTunes to aplikacja nie najnowsza, bo pierwsza jej oficjalna wersja ukazała się już w 2006 roku. Jak możemy przypuszczać, prawie trzy lata od premiery aTunes powinien być już bardzo dobrze dopracowanym produktem, biorąc także pod uwagę to, że przez ostatnie miesiące nie dokonało się w nim zbyt wiele rewolucyjnych zmian.

Okno programu również nie odbiega od norm przyjętych przy tego typu aplikacjach. Nazwa odnosząca się do znanego odtwarzacza Apple iTunes również nie wydaje się mieć wiele wspólnego z programem.

Pobieranie i instalacja

Program jest dostępny dla wszystkich platform systemowych i na każdej z nich wygląda niemal identycznie. Ze strony twórców można pobrać zarówno wersję paczkę Deb dla Ubuntu, jak również aplet Javy w formacie Jar, który możemy uruchomić na dowolnym systemie posiadającym zainstalowaną wirtualną maszynę Javy.

Użytkowanie

Po uruchomieniu program wita nas okienkiem, w którym prosi o repozytorium zawierające pliki muzyczne. Tłumaczenie moim zdaniem nie do końca trafne, gdyż właściwie chodzi tylko o wskazanie folderów na dysku, w których znajdują się nasze multimedia.

Następnie po automatycznym wczytaniu listy utworów w lewym panelu uzyskujemy dostęp do muzyki podzielonej domyślnie ze względu na wykonawców. Tutaj bardzo przydaje się odpowiednie dopasowanie tagów ID3 w plikach MP3, gdyż bez tego nasza kolekcja nie będzie poprawnie podzielona, a nawigacja między poszczególnymi utworami może przysporzyć wielu trudności.

W głównym oknie aTunes udało się upakować bardzo wiele plików ze względu na zastosowanie licznych zakładek, którymi możemy dostosować wyświetlane informacje. Z prawej strony na przykład umieszczono karty, takie jak: 'YouTube' odszukującą filmiki podobne do odtwarzanej aktualnie piosenki; 'Utwór' zawierającą tekst i okładkę albumu; 'Podobni' wyświetlającą artystów podobnych na podstawie rankingów serwisu Last.fm czy wreszcie 'Wykonawca', gdzie znajdziesz krótką informację o zespole, który skomponował dany utwór.

Wygląd

Nie sposób przejść obojętnie obok dość nietypowego wyglądu programu, który swoim niebieskawym wyglądem dość razi. Przeciąganie okna z programem również nie jest zbyt płynne, co jak sądzę również jest spowodowane nietypową konstrukcją motywu graficznego. Na plus zasługuje jednak widok po przełączeniu do pełnego ekranu. Tutaj wszystko jest przejrzyste i jedyne, czego mi brakowało, to możliwości opuszczenia tego trybu za pomocą klawisza Esc - trzeba to robić myszką.

Podsumowanie


aTunes to bardzo dobrze dopracowana aplikacja posiadająca dodatkowo wiele przydatnych funkcji, które są obecne domyślnie w programie bez konieczności jakiejkolwiek konfiguracji. Jedynym (dość sporym) minusem jest wygląd aplikacji, którego niestety nie możemy dostosowywać do własnych upodobań.
Komentarze 9 comments
Anonimowy pisze...

a ja używam foobara2000 przez wine dla dobrej jakości dźwięku

Anonimowy pisze...

Tia....
Zapomniano dodać ,że jest to odtwarzacz oparty o jave.
stąd może wynikac niższa wydajność. Odtwrzacz działa na róznych systemach.
Tak ogólnie to nic ciekawego.

wadziu pisze...

Zainstalowałem i... nic ciekawego dla porównania Banshee jest chyba ciekawszym rozwiązaniem dla uzytkowników Ubuntu, a i fakt aplikacje oparte o java nie grzeszą prędkością

Anonimowy pisze...

co do foobara to ta jakość to placebo raczej skoro sam autor uważa że nie ma różnicy między winamp a f2k. Zresztą nie wiem jak wygląda jakość gdy korzysta się z wine - pewnie bez zmian. Żeby nie było - do muzyki używam foobara bo jest super wygodny a do podcastów itune - mowię o windzie. Bo tak to pod Ubuntu jest tyle programów że nic tylko wybierać :) A w.w. program to chyba został opisany tylko żeby był z tego jakiś tekst. Prosił bym coś o optymalizacji systemu (compiz, startowanie itd.) - u rodziców XP wstaje 45 sek, Ubuntu na ext4 - 1:45. Po co opisywać program który jak sam autor stwierdza nie jest niczym wyjątkowym a wręcz jest nieestetyczny i przestarzały. Hm. Dobranoc :)

Anonimowy pisze...

szkoda tylko, że nadal moja karta dźwiękowa nie działa pod linuxem tak jak powinna ...

Anonimowy pisze...

szkoda, że masz pecha...

Paralityk pisze...

Szkoda że foobar2000 to dalej jedyny słuszny odtwarzacz, kropka.

Conrado pisze...

Gdy przeczytałem w tytule aTunes skojarzyłem sobie od razu nazwę z produktem pewnej firmy iTunes. Posiadam iPoda Toucha i niestety brakuje mi pod linuxem oprogramowania do użytkowania go. Wiem, że jest to w dużej mierze wina Appla ale można byłoby się jakoś z nimi dogadać (tak sądzę). Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

'Posiadam iPoda Toucha i niestety brakuje mi pod linuxem oprogramowania do użytkowania go' bodajze amarok obsluguje ipody.

a co do aTunes'a bardzo mi sie spodobal i zaczalem go uzywac :)

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety