Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 21 maja 2009

Instalacja Vuze HD - więcej niż klient P2P

Autor: , 18:43, czwartek, 21 maja 2009


Vuze to kontynuacja jednego z najpopularniejszych programów do obsługi P2P - Azerus. Dzięki oparciu o Javę, można go używać z powodzeniem na wszystkich popularnych platformach systemowych, co również miało duży wpływ na jego szybko rosnącą popularność. Najnowsza wersja to jednak nie tylko klient sieci Peer To Peer, lecz także centrum multimedialne.

Pobieranie i instalacja

Pomimo że Vuze znajduje się w domyślnych repozytoriach Ubuntu, warto pobrać paczkę ze strony GetDeb.net, gdzie niemal zawsze znajdują się nowsze wersje. Tak jak wspomniałem na początku, nic nie stoi na przeszkodzie, by uruchomić program również na innej dystrybucji Linuksa bądź też na Maku czy Windowsie.

Dość dużą wadą programu jest jego objętość, która oscyluje w granicach ponad 100 MB (razem z zależnościami i Javą). Na szczęście jest to rekompensowane znakomicie wyglądającym interfejsem.

Ciekawe funkcje

Vuze, a wcześniej Azureus (nazwa od łacińskiego tłumaczenia nazwy gatunku maskotki programu Drzewołaza błękitnego - łac. Dendrobates azureus) słynie z dużych możliwości konfiguracji. Według zapewnień producentów ma się on dzięki temu bardzo dobrze dopasowywać do każdego łącza internetowego. Dzięki trackerowi DHT umożliwia też tworzenie własnych torrentów, które możemy udostępniać nie tylko osobom korzystającym z tej aplikacji.

Ciekawostką jest też bardzo popularna wtyczka Safepeer, która ma chronić użytkowników przed organizacjami walczącymi z piractwem w internecie (takimi jak MPAA czy RIAA). Blokuje ona połączenia podczas próby pobierania od nas plików przez wcześniej wymienione organy. Oczywiście nie da się zawsze jednoznacznie określić, kim jest osoba pobierająca (tzw. peer), zatem nie możemy się dzięki temu czuć w 100% bezpiecznie.

Użytkowanie

Uruchomienie programu, poza komunikatem o niemożności zapisu w jednym z katalogów, przebiegło pomyślnie. Pierwsze wrażenie tworzone przez bardzo dopracowany interfejs aplikacji jest jednak świetne.

Właściwie większość standardowych opcji, które znajdziemy w innych programach tego typu dostępna jest też w standardowym widoku programu. Tym jednak, co wyróżnia go spośród innych, jest tryb Vuze HD Network, o którym w następnym akapicie.

Vuze HD Network

Tysiące plików udostępnianych przy pomocy programu jest organizowana zupełnie inaczej niż to ma miejsce w przypadku innych aplikacji tego typu. Zamiast standardowej listy plików wszystko zostało oplecione w interfejs sieciowy, w którym można odtwarzać próbki plików, oceniać je i komentować.

Jeśli zatem odpowiada Ci próbka, bez problemu można pobrać dany plik w całości i pozostawić pozytywny komentarz. Dodatkowym ułatwieniem takiej sytuacji jest wyświetlanie się podobnych plików czy sortowanie według tagów.

Po zagłębieniu się w wyniki wyszukiwania można też znaleźć tematyczne stacje zawierające filmiki z danej dziedziny. Tutaj również widać duże starania o jakość, która jest na bardzo dobrym poziomie.

Podsumowanie

Jeśli masz szybkie łącze internetowe i niekoniecznie chcesz udostępniać pliki w sieciach P2P, polecam przyjrzeć się sporym możliwościom programu Vuze. W odróżnieniu od serwisów takich jak TouTube możemy tu znaleźć wiele pogrupowanych tematycznie wysokiej jakości materiałów w HD. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby dołączyć do społeczności i samemu udostępniać pliki, tutaj radzę jednak pamiętać o konsekwencjach ewentualnego piractwa.
Komentarze 10 comments
LordD pisze...

Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego! :P

blind pisze...

Dokładnie! Ja preferuję zasadę: jeden program = jedno zastosowanie. Toteż wolę mieć kilka mniejszych, wyspecjalizowanych programów zamiast jednej, wielkiej kobyły z kilkudziesięcioma niepotrzebnymi mi funkcjami pożerającej ~100mb ramu.

Adrian Nowak pisze...

No rzeczywiście program używa sporo zasobów, ale na szybszych maszynach takie połączenie klienta P2P z przeglądarką tych plików jest całkiem funkcjonalne.

Anonimowy pisze...

dziwne bo mi vuze hd nie działa, mam azureus ??

Adrian Nowak pisze...

Sorry, ale na tak postawione pytanie nie umiem odpowiedzieć ;)

Anonimowy pisze...

zgadzam się - jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, po co mi dodatkowe funkcje? podgląd? owszem przydaje się, ale czy nie mogli po prostu dorobić funkcji podglądu w zainstalowanych w systemie odtwarzaczach? 100MB?! - "LEKKIE" przegięcie...

Anonimowy pisze...

Łacińskie tłumaczenie nazwy gatunku? Nikt tu nie musi się znać na biologii tym bardziej na łacinie więc wyjaśniam. To jest po prostu łacińska nazwa (nadana przez odkrywcę). Polska nazwa jest tłumaczeniem z łaciny. pozdr. MJS

marcinsud pisze...

a ja radzę osobom, które mają jave od suna instalowanie vuze z oryginalnego repo(i tak samo się zaktualizuje po odpaleniu) bo nie ma w zależnościach openjdk i nie mamy w systemie zainstalowanych 2 razy java bez sensu.

tomas373 pisze...

przestańcie marudzić...

"czy nie mogli po prostu dorobić funkcji podglądu w zainstalowanych w systemie odtwarzaczach?"

ten podgląd działa tak samo jak filmiki z YouTube: są otwierane w przeglądarce, a więc to akurat nie zaśmieca systemu.

używam tego programu od kilku miesięcy i u mnie sprawia się bardzo dobrze! polecam

Anonimowy pisze...

Adrian nie Azerus a AZUREUS!

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety