Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 18 maja 2009

Jak stworzyć własny remix Ubuntu z Reconstructor

Autor: , 20:43, poniedziałek, 18 maja 2009


Co jakiś czas pojawia się kolejna dystrybucja Linuksa oparta o popularne Ubuntu. Nie brakuje również polskich tworów zawierających spolszczenia bądź dodatkowe sterowniki. Jeśli instalujesz Linuksa na wielu maszynach, warto stworzyć własny krążek z dopasowanymi do naszych potrzeb pakietami.

Pobieranie programu

Do całego zadania posłuży nam program Reconstructor, który dosłownie zrekonstruuje standardową płytę z Ubuntu. Niestety nie znalazł się on póki co w głównym repozytorium, zatem musimy pobrać go w paczce wykonywalnej ze strony twórców. Po instalacji znajdziemy go w dziale narzędzi systemowych.

Pierwsze uruchomienie

Po wybraniu programu z menu uruchomi się on nam w dwóch okienkach (standardowym i konsolowym). Nie można oczywiście zamykać w międzyczasie konsoli, gdyż będzie to skutkowało zakończeniem również pracy Reconstructora. Pierwszy ekran, jaki nam się ukazuje, to zwyczajne powitanie. Tutaj jednak od początku muszę się poskarżyć na zbyt dużą wysokość okna aplikacji, którego nie możemy na dodatek pomniejszyć. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, jak to musi wyglądać na mniejszych ekranach, podczas gdy u mnie ledwo widoczny jest przycisk dalej. Nie zważając na te niewielkie utrudnienia, przechodzimy do następnego etapu.

W tym kroku musimy dostosować szczegółowe parametry pracy rekonstruktora, takie jak folder, na którym ma pracować (będą w nim przechowywane pliki tymczasowe), a także - jeśli po raz pierwszy dokonujemy tej operacji - konieczne jest zaznaczenie okienek typu checkbox w celu utworzenia odpowiedniej struktury katalogów na dysku. Przy tworzeniu kolejnych płyt (pewnie będzie ich kilka dla eksperymentu) można już oczywiście odznaczyć poniższe opcje.

Tworzenie struktury katalogów na dysku

Po kliknięciu przycisku 'Next' przenoszącego nas do kolejnego kroku narzędzie grzecznie pyta o to, czy chcemy kontynuować. Oczywiście wybieramy 'ok', a następnie wkładamy płytę z Ubuntu.

Po tym kolejne, zapowiadane zresztą przez program kilka minut oczekiwania i wzmożonej pracy dysku. Niestety tutaj również wyłania się niedopracowanie aplikacji, która jest jeszcze we wczesnej fazie rozwojowej. Nie otrzymujemy zatem praktycznie żadnych informacji dotyczących postępu kopiowania czy czegokolwiek innego. Cała sytuacja jest o tyle nieciekawa, że proces ten składa się z kilku etapów i u mnie na standardowym sprzęcie trwał kilkanaście minut, podczas których ciągle zadawałem sobie jedno pytanie - długo jeszcze?

Dostosowywanie obrazu płyty

Po tym, jak przebrniemy przez proces tworzenia katalogów i kopiowania plików z płyty Ubuntu, otrzymujemy nareszcie możliwość dostosowania obrazu naszej płyty z Linuksem. Możliwości tego prostego narzędzia są naprawdę imponujące. Dostosować możemy niemal każdy parametr wyglądu, poczynając od tapety, na Boot Screenie kończąc.

Na każdej z umieszczonych w programie zakładek można znaleźć ustawienia dotyczące konkretnej części systemu. Poza tym, że możemy umieszczać własne domyślne repozytoria, ważniejsze jest to, że do systemu (również tego działającego w trybie Live CD) możemy doinstalować dowolną aplikację, nawet jeśli nie posiadamy jej wgranej na lokalnym systemie.

Dodawanie własnych programów

Własnych, czyli niekoniecznie pisanych przez Ciebie, ale właściwie dowolnych, z jakich chcesz skorzystać na uruchomionym systemie. Nietrudno sobie wyobrazić, jak przydatne może być stworzenie płyty z Ubuntu Live CD z programami, których używamy na co dzień. Możemy z niej skorzystać na każdym komputerze bez potrzeby instalacji. Jak zatem dodać program do płyty w narzędziu Reconstructor?

W lewym dolnym rogu aplikacji znajduje się ikonka Terminala. Po kliknięciu w nią uruchomi się zwyczajny tryb tekstowy, w którym wystarczy normalnie zainstalować program, tak jakby działo się to w naszym lokalnym systemie. Wydajemy zatem polecenie na przykład sudo apt-get install mplayer, a po zakończeniu całego procesu aplikacja spyta, czy to już wszystko i wystarczy, że potwierdzimy dodanie nowego programu, by znalazł się on na tworzonym przez nas obrazie.

Szczegółowego doboru programów można zresztą dokonać na karcie Modules, gdzie wybierając z każdej kategorii ulubioną aplikację można zaoszczędzić sporo miejsca na nośniku i sprawić, by zawierał jedynie oprogramowanie, którego naprawdę potrzebujemy, a nie tylko to, które proponuje nam producent.

Kończenie procesu

Jeśli konfigurację oprogramowania masz już za sobą, czas na ostatni krok, czyli wygenerowanie obrazu płyty. Na początek klikamy jednak 'Next', by zobaczyć ostatni już ekran kreatora programu Reconstructor.

Tutaj można zmienić lokalizację, w której będzie zapisane nasze Ubuntu w ISO, a także architekturę i opcje związane z plikiem obrazu. Po kliknięciu ostatni raz w przycisk 'Next', komputer czeka wytężona praca związana z przetwarzaniem pakietów i przenoszeniem ich z różnych katalogów.

Podsumowanie

Podsumowując, stworzenie własnej płytki instalacyjnej z Ubuntu nie jest wcale trudne. Wymaga za to czasu i dość dobrego komputera, który w dość znośnym czasie jest w stanie wygenerować odpowiednie pliki. Myślę, że każdy z osobna musi poszukać zastosowania dla tak stworzonej dystrybucji u siebie. Jedni wykorzystają to, by powstał dysk ratunkowy dla ich komputera, a inni zbudują wygodne miejsce pracy. W Linuksie wszystko zależy właśnie głównie od pomysłu.

Tagi: ,

Komentarze 16 comments
Anonimowy pisze...

Swietnie, ze opisales ten program! Pozdro:)

Anonimowy pisze...

Czy jest możliwość zrobienia obrazu DVD (jeżeli mamy dużo programów)?

Adrian Nowak pisze...

Jeśli obraz ISO przekracza 700 MB można go nagrać na większy nośnik i powinien działać.

Anonimowy pisze...

Super.
Zrobię obraz DVD - z tym co jest potrzebne: KDE + pl, kodeki, VirtualBox, wine, kadu, skype, EasyLin i wiele innych.
I zacznę rozprowadzać (zachęcać) wśród uczniów

koliberek pisze...

Kolejna fajna informacja. Dzięki. Ale... to skórkowany program jakiś: "gdyż będzie to skórkowało zakończeniem również pracy Reconstructora". ;-)

panmusk pisze...

"mniej więcej znośnym"
Masło maślane!

Anonimowy pisze...

szkoda że nie można zmienić też tła menu instalacyjnego i splasha instalacyjnego (chyba), ale tego właśnie szukałem :)

Anonimowy pisze...

nie wiem jak u was, ale u mnie niedaje się zmienić usplasha w xubuntu, tła menu wyboru instalacyjnego, tła pulpitu, czy to nie działa wogóle z innymi środowiskami niż gnome?

Anonimowy pisze...

Adrian, czy mógłbyś zrobić remix ubuntu.pl czyli Jurnego Jarząbka, ale posiadającego wszystkie kodeki multimedialne? Jarząbek jest ich pozbawiony (zgodnie z wymogami Canonical), ale przez to trudno jest pokazać Windowsiarzowi, że wszystko od razu działa, skoro po wystartowaniu na jego komputerze a na komputerach bez sieci system wymaga dodatkowego kombinowania, uruchamiania skryptów albo wpisywania poleceń konsoli natomiast. (...)

Anonimowy pisze...

(...) poza tym jest problem z instalacją Ubuntu na komputerach bez dostępu do sieci (lub tam, gdzie sieć jest poblokowana) i trzeba kombinować z restricted-codecs offline albo czymś podobnym.
I jak tu kogoś zachęcić?
Jeśli nikt nic nie wymyśli, to chyba zamiast ubuntu.pl czyli Jurnego Jarząbka zacznę promować Linux Mint albo SuperUbuntu

Czy ktoś może udostępnić obraz płyty Jurny Jarząbek z dodanymi kodekami i aplikacjami niewolnymi?

Anonimowy pisze...

ehh żeby nie było wersji reconstructora dla windowsa, to aż głupio.

Anonimowy pisze...

czemu ten program działa mi nieprawidłowo?

Anonimowy pisze...
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
Adrian Nowak pisze...

To nie jest żaden "oryginalny artykuł" więc osoba, która dodaje ten link może sobie oszczędzić trudu.

Anonimowy pisze...

Czy można w tym programie wybrać taką opcję, żeby przy startupie systemu nie przeba było wprawadzać użytkownika i hasła, żeby był taki autologin ?

Anonimowy pisze...

Strona twórcow nie działa.

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety