Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 5 czerwca 2009

Gmusicbrowser - najlepszy odtwarzacz audio dla Gnome?

Autor: , 08:00, piątek, 5 czerwca 2009


Odtwarzaczy audio nie brakuje na rynku, nawet tym linuksowym. Co innego jednak, jeśli chcemy znaleźć narzędzie proste, o względnie dużych możliwościach konfiguracji i przede wszystkim wydajne.

Nie ma nic co łączy wszystkie te cechy? Do dziś mogłem tak mówić, jednak przy bliższym spotkaniu z programem Gmusicbrowser jestem zmuszony przyznać, że można połączyć olbrzymie możliwości z dużą szybkością działania.

Instalacja

Jak to jest, że zawsze najciekawsze rzeczy są obok nas a my nie potrafimy ich dostrzec? Tak też jest z Gmusicbrowser do którego instalacji wystarczy jedno polecenie w konsoli:
sudo apt-get install gmusicbrowser

Użytkowanie

Po uruchomieniu aplikacji raczej nie będziemy zachwyceni interfejsem. Prosty i można powiedzieć ubogi w funkcje wygląd zdecydowanie nie zachęca. Właściwie wielu przy tej sposobności mogło by zakończyć swoją przygodę z Gmusicbrowser, nie wiedząc, że w ustawieniach programu do wyboru mamy aż kilkanaście motywów.

iTunes, wygląd mini czy dowolne ustawienie okien nie jest już problemem. Zaznaczam, że przy każdym program działa niezmiennie szybko.

Obsługa wtyczek

Cóż wiele pisać, obsługa wtyczek oczywiście jest a wszystkie najważniejsze są już zainstalowane razem z programem, który warto wspomnieć waży niecały 1 MB.

Domyślnie umieszczono na przykład obsługę popularnego Last.fm, ripowania płyt CD czy tak użyteczną funkcję jak pobieranie tekstów i okładek odtwarzanych utworów. Tak więc w kwestii rozszerzalności nikt nie powinien mieć tutaj żadnych zastrzeżeń.

Moc we wnętrzu

Dodatkowe funkcje również zaskakują. Odtwarzanie mediów strumieniowych, korektor graficzny, kilka silników odpowiedzialnych za przetwarzanie dźwięku do wyboru czy nawet wsparcie dla serwera icecast powinny zadowolić nawet wymagającego użytkownika.

Gmusicbrowser wspiera także niemal wszystkie popularne jak i te nieco mniej formaty dźwięku. Pod tym względem moje testy wypadły naprawdę bardzo dobrze.

Wady

Niestety wszystko ma swoje zalety i wady. Nie ustrzegło się ich także i to narzędzie. W tym przypadku, jedyną poważna usterką jaką mogę zarzucić aplikacji jest nie dość dobrze dopracowany interfejs. Jak wspominałem wcześniej, mamy co prawda spory wybór, jednak w każdym z przypadków witają nas niezbyt atrakcyjne ikony i często źle spasowane przyciski.

Podsumowanie

Czy Gmusicbrowser to rzeczywiście jeden z najlepszych odtwarzaczy audio dla Gnome ciężko jest określić. Pewnie jak w wielu innych przypadkach jest to głównie kwestia gustu i przyzwyczajeń. Myślę jednak, że jeśli dla kogoś nie jest najważniejszy wygląd programu lecz jego prostota i szybkość będzie w pełni usatysfakcjonowany z opisanego w tym tekście narzędzia.

źródło: webupd8.blogspot.com
Komentarze 15 comments
Michał pisze...

A może stworzysz Adrianie jakiś tutorial projektowania interfejsów?

Anonimowy pisze...

dzięki. wogóle przesiadam się na Ubunciaka. fajna strona.

Marek pisze...

Ja aktualnie jestem w poszukiwaniu dobrego programu do odtwarzania muzyki, na razie bardzo pozytywnie zaskoczyłem się SongBird'em. Naprawdę bardzo polecam, jako że zwracam uwagę również na wygląd, stąd moja decyzja, jednak w między czasie probuje testować różne inne programy i tego też na pewno spróbuje.

Anonimowy pisze...

Polecam mpd + sonata (bo w terminalu to raczej nie lubisz odtwarzać muzyki ;D ) piekielnie szybki update playlisty, nawet po wylogowaniu się działa muzyka (jeśli chcesz porobić coś na jednej z konsol :) ) Baaaaaaaaaaaaaardzo prosty w obsłudze :D

koliberek pisze...

A jak można odtwarzać w gmusicbrowserze radio z Polskastacja.pl? Szukam, szukam i nie mogę znaleźć... Nie ma, czy ze mnie taka... gapa? ;-)

Anonimowy pisze...

kolejny program "na cały ekran", a gdzie się podziały programy zajmujące minimalną ilość ekranu, tzw klony winampa, do których można wtyczki doinstalować, niema? nie uwierzę

Anonimowy pisze...

mpd + sonata czasami nawala, często nie wykrywa mi całej kolekcji...

Anonimowy pisze...

ciekawym czy jest do niego wtyczka shoutcast radio na razie najlepszym dla mnie playerem jest BMPx :)

Anonimowy pisze...

a ja uzywam foobara2000 przez crossover.

dlatego, ze nie znalazlem zadnego programu na linuxa (oprocz amaroka), zeby mial dopuszczalna do sluchania jakosc muzyki. najgorzej to wypada chyba totem.

Anonimowy pisze...

dopuszczalna do słuchania jakość muzyki ? przecież większość programów dekoduje muze w oparciu o te same dekodery reszta to tylko wygląd.

Anonimowy pisze...

Akurat foobar2k nie korzysta z tych samych dekoderów.

michaello098 pisze...

Praktycznie od początku używania ubuntu czyli około 1.5 roku używam foobara2000 przez wine. Działa rewelacyjnie jednak takie programy jak amarok nie spełniły moich oczekiwań co do szybkości działania. Właśnie testuję Gmusicbrowsera i muszę przyznać że jestem mile zaskoczony szybkością działania i możliwościami. Praktycznie jest cały po polsku a nie po angielsku jak foobar2000. Polecam

Anonimowy pisze...

co do jakości dźwięku z foobara
faq :
Does foobar2000 sound better than other players?

No. Most of “sound quality differences” people “hear” are placebo effect (at least with real music), as actual differences in produced sound data are below their noise floor (1 or 2 last bits in 16bit samples).

Anonimowy pisze...

Po cichu liczyłem, że posłucham pliku ape odtwarzanego z cue, ale niestety jeszcze nie tym razem.

Anonimowy pisze...

Program rewelacyjny. Na samym początku może wygląda tragicznie ale jest tak bardzo konfigurowalny, że teraz jest wszystko tak jak powinno być. Jakość dźwięku extra dużo lepsza od Amaroka (korektor)

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety