Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 18 czerwca 2009

Mac4Lin 1.0 - instalacja i wrażenia z użytkowania

Autor: , 07:14, czwartek, 18 czerwca 2009


Nie wiem co kieruje ludźmi, którzy za wszelką cenę chcą upodobnić swojego Pingwinka do innego systemu operacyjnego. Wiadomo przecież, że niemal zawsze efekt jest o wiele gorszy niż wygląd stworzony specjalnie dla danego systemu. Tym razem chciałbym się przyjrzeć bliżej pakietowi Mac4Lin, którego okrągłą wersję 1.0 wydano kilka dni temu.

Znaczna większość pakietów do zmiany wyglądu jakie do tej pory testowałem była zwyczajnie mówiąc miernej jakości. Pobierając Mac4Lin liczyłem na znaczne dopracowanie nawet najmniejszych szczegółów - w końcu to wersja 1.0. Jak się jednak później okazało, nieco się przeliczyłem.

Instalacja + dodatki

Skuszony ciekawym wyglądem zabrałem się za pobieranie archiwum ze strony projektu (nieco ponad 30 MB). Po jego rozpakowaniu w głównym katalogu znajduje się plik 'Mac4Lin_Install_v1.0.sh', który jest skryptem instalacyjnym.

Widok po instalacji skryptu Mac4Lin

Jak się jednak szybko okazało, moja radość związana z prostą instalacją została rozwiana przez bardzo niedopracowane elementy graficzne. Dla pewności uruchomiłem jeszcze ponownie komputer i teraz już dokładnie wiedziałem iż skrypt nie zainstalował nawet połowy z dostępnych w swoim zanadrzu dodatków - musimy to zrobić ręcznie.

Automatycznie dokonano jedynie zmiany domyślnego stylu Gnome, ikon oraz kursora. Ekranem logowania, tapetą, motywem GRUB-a oraz dokiem trzeba się zająć osobiście, co pochłania sporo czasu i wysiłku. Dziwi mnie bardzo iż nie zdecydowano się również tej części modyfikacji umieścić w skrypcie.

Jakość wykonania

O ile instalacja jest dość czasochłonna (gdy chcemy wykorzystać możliwości pakietu w 100%), to jakość powinna rekompensować wszystkie szkody. Co jakiś czas testowałem nowe motywy wchodzące w skład Mac4Lin dostępne na Gnome-Look. Z wersji na wersje były coraz lepiej zrobione, jednak już od kilku miesięcy zwyczajnie nie czułem potrzeby ich używania.

Instalując Mac4Lin 1.0 liczyłem na bardzo wierne oddanie wyglądu systemów Mac OS, który w gruncie rzeczy nie różni się aż tak drastycznie od linuksowego Gnome. Z takim nastawieniem doznałem lekkiego szoku. Może to tylko moje wrażenie, ale uruchomiony Firefox, nawet z zainstalowanym specjalnym motywem wygląda bardzo słabo.

Klasyczne podświetlanie ikon nie zawsze zgrywa się odpowiednio z otoczeniem i nachodzenie na siebie różnych elementów wcale nie jest rzadkością. Na szczęście Nautilus i inne prostsze aplikacje dołączone do systemu wyglądały już o wiele przyjemniej. Rhythmbox, czy przeglądarka obrazów dość dobrze dopasowują się do wszystkich trzech głównych motywów graficznych jakie są instalowane razem z Mac4Lin.

Usuwanie pakietu

Jedną z ważniejszych według mnie funkcji jaka została dodana do pakietu to możliwość jego prostego usunięcia. Samo wyłączenie motywu nie cofa bowiem licznych zmian takich jak chociażby ikonki kontrolujące akcje okien (zamykanie, maksymalizowanie i zwijanie na panel), które wciąż znajdują się w lewym górnym rogu okna.

Ta część skryptu sprawuje się bardzo dobrze. Chwile po uruchomieniu w naszym systemie nie pozostaje już praktycznie żaden ślad po wcześniejszych eksperymentach, za to należy się duży plus, gdyż zapewne większość użytkowników prędzej czy później znudzi się tym wyglądem i zechce go zmienić na inny.

Podsumowanie

Po teście uznałem, że Mac4Lin raczej nie jest dodatkiem dla mnie, chociaż nie znaczy to wcale, iż nie nadaje się on do codziennego użytku. Zwyczajnie wolę bardziej dopracowane motywy graficzne, które do tego są ciemniejsze. Nie ma jednak tego złego, bo przy okazji modyfikacji znalazłem paczkę z bardzo dobrymi tapetami, które odmienią wygląd nie tylko pulpitów od Apple.
Komentarze 19 comments
Anonimowy pisze...

W Ubuntu przy zmianie wyglądu wkurza mnie nie bajzel w dekoracji okien.
Czasem po ustawieniu sobie motywów i czcionek (zwłaszcza ich wielkości) niektóre programy nadal wyglądają jak win95 albo czcionka zostaje dalej "wolasta"
Żadne skórki nic nie pomogą skoro system nadal jest niedopracowany. Niestety pod względem sterowników (spie... obsługa intela w 9.04) jak i graficznym.
Miałem ochotę nawet zmienić grafikę na jakieś nvidie czy ati ale poczytałem że takie mulenie systemu nie tylko występuje na grafikach intela. Coś mi się widzi że tu chodzi o chipsety i procesory bo akurat dekoracje i efekty pulpitu działają dobrze. W efekcie siedzę na Mincie 8.10 ale coraz bardziej składniam się ku XP bo jednak płynniej chodzi (takie durne przewijanie strony www np.)
Żeby nie było kilka lekarstw na wadliwe 9.04 przerabiałem i żadne nie pomogło, a czas to pieniądz.

LordD pisze...

Tak naprawdę 80% z istniejących motywów graficznych to jest kompletna porażka! :)

Anonimowy pisze...

Ja bym posunął się dalej i powiedział, że 99% (bo może jakiś dostatecznie dobry istnieje).

Anonimowy pisze...

Szkoda że zamiast takiego ważnego i łatwego do umieszczenia elementu jak logo Apple przy menu, autor dał nam stopę GNOME :/

Adrian Nowak pisze...

Logo Apple jest zastrzeżonym znakiem towarowym i nie można go tak dodawać gdzie się ma ochotę.

Anonimowy pisze...

@Anonimowy, kup porządną kratę grafiki NVidia, zainstaluj sterowniki binarne (własnościowe) i Twoje problemy z szybkością i stabilnością grafiki znikną. ATI i Intel nie robią dobrych sterowników dla Linuxa :(

Anonimowy pisze...

Problemów ze stabilnością i szybkością prawie nie zauważam w Ubuntu i Mincie 8.10. Natomiast w nowej wersji 9.04 "stabilnej" :-) tych dystrybucji problemy są OGROMNE. Ktoś tu coś skopał i nie da się całej winy jak zawsze zrzucić na producentów sprzętu.
Sugestia stabilne, dopracowane wersje (ale na prawdę stabilne i dopracowane) raz na rok a może i rzadziej z naciskiem na nie psucie czegoś co działalo do tej pory. Inaczej to z 1% nie wyjdziemy.

Anonimowy pisze...

Spróbujcie motywów ze ZgegBlog, wg mnie są dobrze dopracowane;)

marcinsud pisze...

Do pierwszego komentarza, te inne aplikacje wyglądające jak win98 to pewnie aplikacje uruchamiane z sudo (te co trzeba hasło podać). Problem jest w tym, że instalujesz motyw dla swojego usera, a root nie posiada tego motywu.
Rozwiązanie to podlinkowanie katalogów z motywem roota do swoich własnych

sudo ln -s /home/NAZWAUSERA/.themes/ /root/.themes
sudo ln -s /home/NAZWAUSERA/.icons/ /root/.icons

Enlik pisze...

A ja chciałem tylko zwrócić uwagę na niesugerowanie się numerkiem wersji jako bezwzględnym - jeśli jest to 0.x w projekcie 1 nie znaczy to, że jest niestabilne, nieużywalne niż projekt 2 w wersji 1.x. I na odwrót.
Dla przykładu, Geany w Hardym ma wersję 0.13. I co? I nic.

Turystyka Podlasie pisze...

@anonimowy: sam mam karte nvidia i nie polecam. tez mi się muli.
a proponowanie kupowania porządnej karty garficznej dla linuksa nie ma wiekszego sensu. po co? zeby sobie compiza wlaczyc? bo chyba nie dla gier

carmaris pisze...

"Samo wyłączenie motywu nie cofa bowiem licznych zmian takich jak chociażby ikonki kontrolujące akcje okien (zamykanie, maksymalizowanie i zwijanie na panel), które wciąż znajdują się w lewym górnym rogu okna."

Ja tak od zawsze używam ;) Mac4Lin jest nie dla mnie, ale jako tako mój system obsługą podobny jest do Mac OS. Kwestia wygody ;)

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy ktoś tu uruchamia menadżera wyglądów (czy jak on tam pod gnome się zwie) z terminala w efekcie widzimy co się zmienia jakie błędy występują. W wielu motywach graficznych wykorzystuje się prace innych osób w ten sposób często powstają odniesienia do innych motywów np. Chcemy zainstalować motyw o nazwie Motyw1 po jego zastosowaniu jednak pozostaje dziwne wrażenie, że nie jest to co pokazywali nam na zrzutach ekranu użytkownicy gnome-look.org (przykładowo). Po uruchomieniu "menadżera wyglądów" z terminala i zastosowaniu wyglądu Motyw1 okazuje się, że wymaga on Motyw2 do pełnego działania. Oczywiście pan Marcinsud ma jak najbardziej rację. Co do wolnego działania systemu renderowania czcionek no cóż, nigdy producent/dystrybutor nie będzie przykładał większej uwagi do czegoś co jest darmowe. Wątpię by w tym przypadku sterowniki karty graficznej odgrywały jakąś większą rolę. Warto wspomnieć również, że Debian na którym bazuje Ubuntu nie należy do najszybszych systemów, który został dodatkowo "obudowany" różnorakimi dobrodziejstwami.

kamilzar pisze...

nie wiem co ludzie widzą tak wyjątkowego w wyglądzie MacOS-a... przynajmniej na dzień dzisiejszy...
rozumiem, że to zakorzenione przekonanie o piękności tego systemu pozostało jeszcze z czasów, gdy on rzeczywiście bił na głowę swoim wyglądem resztę os-ów...
ale teraz moim skromnym zdaniem rewelacji nie ma, a przy kde4 może się schować...

EuGene Wolfe pisze...

A na moim Asusie z Nvidia 9600 wszystko pięknie śmiga - w tym Compiz oczywiście. Bardzo ładne i dopracowane motywy są - przejrzyjcie wpisy z tego bloga - były już prezentowane.
A po co karta? Oczywiście, że do gier. Ciągle łupie w CSa, UT, WoWa i parę innych. Działają wyśmienicie i nie widzę powodów do marudzenia.

Anonimowy pisze...

Nie martwcie się. Te problemy z intele (grafiką, chipsetemn czy procesorem0 - nie ważne) występują również w innych dystrybucjach (np. Mandriva)
Tym gorzej świadczy to o programistach :-(

Anonimowy pisze...

W Ubuntu wystarczy włączyć aktualizacje proponowane ew. backport i Compiz znowu działa na Intelu. Więc nie wiem o co to halo.

Gtech pisze...

Dawno temu zainstalowalem to i teraz mysle ze pora sie pozbyc. Dzieki za informacje.

Anonimowy pisze...

W końcu jakiś został stworzony jakiś wygląd dla Gnome który trzyma się całości. Każde oprogramowanie mogło by się instalować w taki sposób jak ta paczka to by było super :D
pozdro

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety