Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 20 lipca 2009

Ciekawostka: Piosenka Richarda Stallmana - twórcy GNU i Free Software Foundation

Autor: , 13:00, poniedziałek, 20 lipca 2009


Świat wolnego oprogramowania od zawsze rządził się innymi prawami niż reszta świata. Charytatywna praca dla dobra ogółu to jeden z dobitniejszych przykładów na to, że ludzie stojący za wolnym oprogramowaniem nie podążają tokiem myślowym innych ludzi lecz starają się za wszelką cenę wyróżnić. A jeśli ktoś ma prawo się wyróżniać to na pewno osoba pokroju Richarda Stallmana - twórcy projektu GNU i Free Software Foundation.

Dawno temu zaśpiewał on stworzoną przez siebie piosenkę na którą się dziś natknąłem i przytoczę ją bo jest dość ciekawa:

Z tego co wyczytałem, została ona oparta o Bułgarską piosenkę "Sadi Moma", która wpisuje się w styl zwany "filking". Raczej nie moje klimaty, ale fantazji Stallmanowi nie można odmówić.

fot: NicoBZH, za: Flickr.com

Tagi:

Komentarze 10 comments
Dawid pisze...

Oglądałem kilka dni temu film "Revolution Os", na koniec tego filmu byłą właśnie ta piosenka :) A tak po za tym to polecam ten film, opowiada on o powstaniu GNU i Linux'a.

Anonimowy pisze...

przydali by się ci klaskacze od rubika xD

Enlik pisze...

Pan Richard ma niezły głos! :)

Anonimowy pisze...

Mandaryna wysiada.

Zoja pisze...

Stallman to Mesjasz nowej ery :)

Adrian Nowak pisze...

@Zoja Póki co się publicznie nie przyznał ;)

Freev pisze...

To je OpenSource?? hehe

Michał Kuciński pisze...

@Adrian Nowak: jak to nie? Przecież jest IGNUcem w Kościele Emacsa (czy coś takiego) ;)

@Freev: nie, to jest free software. FSF (free software fundation) =/= Open Source. Z Wolnym Oprogramowaniem (free) związany jest Stallman, z Open Source (otwarte oprogramowanie) związany jest Eric Raymond. Open Source + Free Software = FLOSS.

Anonimowy pisze...

Mam wielki szacunek dla tego człowieka

Anonimowy pisze...

Tę piosenkę można wysłuchać na końcu filmu dokumentalnego "Revolution OS" w wykonaniu bodajże grupy GNU/Stallmans.

Gorąco polecam ten dokument tym, którzy nie mieli okazji zobaczyć.

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety