Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 22 lipca 2009

Humor: Strzeż się demonów w Linuksie!

Autor: , 12:50, środa, 22 lipca 2009


Ludzie w obecnym świecie mają różne wierzenia i obawy. Wiele z nich jest uzasadnionych, inne zupełnie nie i właśnie tymi drugimi zajmiemy się w dzisiejszym wpisie.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Linux to pokojowy system: na każdym kroku darmowe oprogramowanie, otwarte źródła i wszechobecna współpraca. Jak jednak wiedzą bardziej doświadczeni użytkownicy, wewnątrz czai się zło!

Ciekawą sytuację wychwycił na Blipie Rafał Barański, który podrzucił ciekawy link do zapytania na witrynie Jezuici.pl. Przy okazji przypominam, że UbuCentrum.net również można obserwoać na Blipie dzięki czemu (zwykle) otrzymasz powiadomienia o nowych wpisach na komunikator od razu po ich opublikowaniu. Zachęcam też do przysyłania na nasz adres e-mail ciekawostek związanych z Linuksem.

Ale wracając do pytania, pozwolę sobie je przytoczyć:

"Chciałbym aby na pytanie odpowiedział jakiś jezuita posiadający wiedzę z zakresu informatyki może Michał Karnawalski SJ. W systemach z rodziny Windows aplikacje działające w tle nazywają się procesami. W systemach unixowych natomiast usługi działające w tle nazywają się: daemons. Czy to, że została użyta akurat taka a nie inna nazwa może mieć jakieś okultystyczne konotacje, a tym samym szkodzić na życie duchowe? Pozdrawiam serdecznie."

Ksiądz Dariusz Kowalczyk oczywiście udzielił odpowiedzi:

"Uzycie slowa "daemons" jako nazwy moze byc owocem ot takiej sobie malo refleksyjnej decyzji, a moze byc wyrazem czegos wiecej, na przyklad satanistyczno-okultystycznych fascynacji tworcow systemu. Problem polega na tym, ze w tym drugim przypadku tworcy nie przyznaja sie do swoich rzeczywistych motywacji. W kazdym razie szatan nie ma takiej mocy, aby oddzialywal swobodnie na czlowieka przez tego rodzaju nazwy. Jesli ktos sie modli i zwraca regularnie do Jezusa jako swego Zbawiciela, to tego rodzaju nazwy mu nie zaszkodza. Z pozdrowieniem"

No to by się Torvalds Linus zdziwił słysząc taką diagnozę. Chociaż właściwie zawsze zachowywał się trochę dziwnie.. no i to słynne zdanie "Nazywam się Torvalds Linus i jestem twoim bogiem". Coś w tym może być.

Jedna z fanatyczek BSD [fot: subchat]

Demony to jednak nic w porównaniu do niektórych poleceń jakich używają przeciętni Linuksiarze. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że ich twórcy również mogą być groźni dla społeczeństwa. Kto normalny aby zamknąć program wydaje komendę killall (zabij wszystkich)?

Teraz już wiesz, że pod maską wolności i uroczego pingwinka ukrywają się groźni ludzie, którzy tak naprawdę walczą jedynie o to by szerzyć swój system, który ma zaburzyć równowagę ekonomiczną na świecie. Ma też pozbawić wielu spracowanych ludzi (jak Bill Gates) dorobku całego życia.. to są założenia Linuksa o których głośno się nie mówi.

Gdy następnym razem włożysz do napędu swojego komputera płytę z Linuksem, pomyśl o tym co by się stało gdyby nagle wszyscy zaczęli robić to samo. Czy świat byłby lepszy?

fot: jeffisageek, za: Flickr.com
Komentarze 21 comments
tomash pisze...

Na angielskiej wiki jest fajnie wytłumaczone, skąd nazwa Daemons. Ma to związek z wierzeniami, było nie było... ;)

Kazislav pisze...

zarzuć linkiem do wiki jak możesz

Anonimowy pisze...

http://www.google.pl/search?hl=pl&q=wiki+daemons&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq=

Anonimowy pisze...

hehe, nigdy nie myślałem o tym pod tym kątem. Nawet nie przyszło mi namyśl, żeby piszę w konsoli, żeby zabić wszystkich, hehe

Bo-lerro pisze...

dobra ta komenda killall, raz mi sie wpisalo nawet kill all i zadzialało :D nei wiedzialem ze mam ukryte pragnienie wpisujać ją w terminal :D pozdrawiam ;D

Anonimowy pisze...

"Jak jednak wiedzą bardziej doświadczeni użytkownicy, wewnątrz czai się zło!"

Propagujemy Linuksa czy od niego zniechęcamy? Autor mógłby się zastanowić nad słowem "demon" skąd się wzięło w Linuksie, trochę poszperać itd. A nie puszczać w sieć takie zdania, sugerujące iż w Linuksie czai się zło. Masakra, czegoś takiego od "propagatora Linuksa", za jakiego się masz, sie nie spodziewałem. Można przyjąć to jako żart, tylko, że ja tam żadnej emotki nie widzę, brak "" sugerujących ironiczne podejście.

"Teraz już wiesz, że pod maską wolności i uroczego pingwinka ukrywają się groźni ludzie, którzy tak naprawdę walczą jedynie o to by szerzyć swój system, który ma zaburzyć równowagę ekonomiczną na świecie. Ma też pozbawić wielu spracowanych ludzi (jak Bill Gates) dorobku całego życia.. to są założenia Linuksa o których głośno się nie mówi." jeśli byś takie stwierdzenie przedstawił na jakimś spotkaniu dotyczącym Linuksa, otrzymałbyś pogardliwy uśmiech od zebranych. O wywaleniu z sali nie wspominam.

Adrian Nowak pisze...

Współczuje braku humoru. Cały wpis jest humorystyczny, więc nie będę przy każdym zdaniu dodawał emotki..

t0m3k pisze...

Komentującemu wyżej to ironia by kopa w tyłek dała a i tak by jej nie zauważył ;)

Bo-lerro pisze...

ja czytalem ten tekst z usmiechem pod nosem, nie pomyslalbym ze ktos to moglby wziac na serio oO

gruzin pisze...

Demon skąd się wzięło? Maxwell, wszystko Maxwell, a reszta, łącznie z Lemem, za nim.

ffatman pisze...

Bóg używa Windows? ;-)

Anonimowy pisze...

Ja słucham trochę "szatańskiej" muzyki - metal, więc może dlatego mnie przyciągnęło do Linuksa - pewnie jakieś sygnały podprogowe w piosenkach. Haha... Samo słowo "Linux" zionie jakimś złem, przecież tak mówi większość użytkowników Windy. Coś w tym musi być, tak samo nie może być przypadkiem, że ilość liter mojego imienia pomnożona przez 111 da wynik 666 ...

Rafał Gwarek pisze...

Bóg - moi drodzy parafianie - używa swojej dystrybucji, która nie została nam jednak objawiona. Bóg posługuje się dwoma sposobami dotarcia do wiernych: poprzez swoje Słowo (Objawienie) - kwestia wiary, jak i oczywiście ludzki umysł, za pomocą którego mamy pewne prawdy odkryć. Podobnież mamy dojść do poznania owej dystrybucji a pomocą własnych umysłów. Stąd konkluzja -> na pewno nie jest to windows ;)

Anonimowy pisze...

killall animals && killall people && unmount /dev/world # apokalipsa

Anonimowy pisze...

chmod 666 /dev/hell :D

Anonimowy pisze...

http://ubuntusatanic.org/

Sysiut pisze...

Anonimowy pisze...

http://ubuntusatanic.org/

:)
Tam to dopiero muszą czaić się "demony" ;)

Pozdrawiam.

KABOOM Pics pisze...

W odniesieniu do zabijania w linuxie:

http://vimeo.com/5639297

POLECAM

Anonimowy pisze...

I tak jestem za Linuxem czy innym systemem oprocz Microsoft wiec mi to tito kto go tworzy oby byl dobry i uzyteczny oraz nadawal sie do wszystkiego .

Cezary pisze...

Myślę, że Autor tekstu nieco przeinterpretował wypowiedź księdza Kowalczyka, który spokojnie i rzeczowo starał się wytłumaczyć tą kwestię i wcale nie twierdził, że to jakaś groźna podziemna organizacja. Oczywiście rozumiem ironiczny ton artykułu (który nawiasem mówiąc wpisuje się w dzisiejszą tendencję lekceważenia duchowości - zwłaszcza chrześcijańskiej).
Ks. Kowalczyk napisał tylko, że mogli mieć jakieś fascynacje okultyzmem (takie przypuszczenie jest uzasadnione, skoro wymyślają dziwne nazwy), ale jednocześnie zaznaczył, że żadne zagrożenie duchowe nie wynika z używania Linuxa.
A tak w sumie to trzeba być trochę niedojrzałym żeby wymyślać nazwy poleceń typu: killall
A co do Linusa Torvaldsa to on przecież nie wymyślił deamonów, bo pochodzą one jeszcze z unixa, termin został ukuty podobno w latach 60-tych, Torvaldsa być może wtedy jeszcze nie było w planach.

Anonimowy pisze...

deamon to nic innego jak "Disk And Execution MONitor".

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety