Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

sobota, 19 września 2009

Samsung N140 i Moblin: Ubuntu nie ma szans

Autor: , 15:23, sobota, 19 września 2009


Zgodnie z waszymi prośbami po zabawie z Ubuntu Netbook Remix 9.10 zabrałem się za testy systemu stworzonego jedynie z myślą o netbookach - Intel Moblin. Krótko mówiąc: system wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Instalując Mobilina nie spodziewałem się zbyt wiele po systemie, który przecież został tworzony praktycznie od zera (nie licząc jądra Linux, GNOME Mobile i niektórych aplikacji). Tym co sprawia, że całość jest niesamowicie atrakcyjna graficznie jest interfejs zbudowany w oparciu o OpenedHand i Cluttera. Szczerze mówiąc jeszcze nie widziałem w żadnym innym systemie czy środowisku graficznym tak ładnie wykończonych przejść.

To co także zdecydowanie jest godne pochwały w Moblinie to ekran główny przyciągający oko różnego rodzaju multimediami. Pomimo że w Ubuntu Netbook Remix (UNR) wszystko wyglądało bardzo czytelnie to zdecydowanie przychyliłbym się rozwiązania zaprezentowanego przez Intela.

Ciekawa prezentacja graficzna multimediów pozwala na szybkie dotarcie nie tylko do posiadanych na dysku plików czy terminarza ale także do zawartości Last.fm czy mniej popularnego jak na razie w Polsce Twittera.

Z racji tego, ze całość jest przygotowana wyłącznie dla netbooków, na czas użytkowania danej aplikacji całkowicie zrezygnowano z paska na górze czy na dole, co jest znaczną różnicą w stosunku do UNR. Na powyższym screenie widać sytuację z wysuniętym menu, które ukazuje się po przesunięciu kursora w górną część ekranu.

Po zniknięciu tego menu widoczny jest jedynie sporej wielkości pasek adresu - to kolejna ważna różnica. W Moblinie większość elementów jest dużych i czytelnych pomimo, że zostały stworzone dla małych ekranów. Zwyczajnie zrezygnowano z wielu mniej istotnych elementów a w innych przypadkach bardzo zręcznie wykorzystano możliwości animacji Cluttera, które są naprawdę niesamowite. Co jednak najważniejsze - wszystko działa bardzo szybko a efekty są renderowane płynnie.

Wady Moblina

Wszystkiego jednak mieć nie można i wiele zalet pociąga za sobą konsekwencje w postaci mniej lub bardziej istotnych wad, projektanci interfejsu musieli dokonać wyboru. Otóż największym minusem tej dystrybucji jest niejako "sztywność", którą można w mniejszym stopniu obserwować także w Ubuntu Netbook Remix. Całość przypomina system dla telefonu komórkowego - świetnie dopracowany i wygodny, jednak problem zaczyna się gdy zechcemy nieco bardziej zmodyfikować jego wygląd czy funkcjonalność.

Można pytać po co modyfikować wygląd, jednak jako użytkownik Linuksa chce mieć zawsze taką możliwość a w Moblinie jedyne co można zrobić to dopasować sobie tapetę menu głównego. UNR także nie jest święte pod tym względem, jednak tam relatywnie prosto można doprowadzić całość do nawet do wyglądu znanego ze standardowego GNOME.

Podsumowanie

Muszę zaznaczyć na koniec, że podobnie jak w Ubuntu Netbook Remix, także Moblin poprawnie wykrył wszystkie podzespoły (zapewne głównie dzięki nowemu jądru Linux), jednak ze względu na brak zainstalowanego oprogramowania nie mogłem na przykład szybko wysłać pliku przez Bluetooth. Na Samsungu N140 na którym dokonuję ostatnich testów podobnie jak na UNR nie działała kontrola poziomu podświetlania ekranu. Poza tym komputerek sprawuje się naprawdę dobrze.

Tagi:

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety