Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 16 września 2009

Samsung N140 i Ubuntu Netbook Remix 9.10

Autor: , 13:00, środa, 16 września 2009


Windows XP jaki domyślnie był zainstalowany na Samsungu N140 nie ostał się zbyt długo. Nie ma się jednak co temu dziwić, gdyż podczas projektowania XP nikt nie mógł przewidzieć, że będzie on używany także na takich komputerach. Znacznie lepiej powinny się sprawdzać systemy przeznaczone specjalnie dla netbooków, zatem bez większego żalu rozpocząłem testy od wgrania Ubuntu Netbook Remix 9.10 (Alpha 5).

Czemu zdecydowałem się na testową wersję? Zwyczajnie dokonał się przez te ostatnie kilka miesięcy tak duży przewrót w interfejsie, że instalacja poprzedniego wydania stabilnego 9.04 byłoby sporym krokiem do tyłu i nie dałaby pełnego obrazu możliwości między innymi najnowszego jądra Linux.

Ubuntu Netbook Remix (UNR) bardzo dobrze i szybko wgrywało się z wcześniej przygotowanego pendrive'a. Bez żadnych problemów dostępny był także tryb Live CD, czyli testowe uruchomienie bez wprowadzania zmian na dysku. Co ważne, nie było żadnych problemów z kartą graficzną, zatem podobnie jak na moim Acerze (wiem, nie ma się czym chwalić ;)) wszystko przebiegło "podręcznikowo".

W trybie Live CD wykryte zostały także wszystkie (przynajmniej te widoczniejsze) podzespoły takie jak Bluetooth, kamerka internetowa czy karta WiFi. W związku z tą ostatnią, podczas instalacji automatycznie pobrane zostało spolszczenie, co jest chyba idealne dla początkujących.

Z wad na tym etapie można wymienić brak włączonego wsparcia dla zamieniania stuknięcia w touchpad na kliknięcie. Takie posługiwanie się touchpadem to zdecydowanie standard ułatwiający pracę, można go na szczęście prosto włączyć w panelu sterowania, jednak domyślny jego brak to zdecydowanie bug a nie feature.

Kolejnym i chyba najważniejszym problemem jest błędne ustawianie poziomu podświetlania matrycy. Właściwie obsługiwana jest tylko maksymalna jasność (po podłączeniu zasilania) bądź minimalna (na pracy na akumulatorze). Nawet korzystając z ustawień Menedżera Zasilania niewiele wskóramy - pozostaje edycja plików systemowych, czym na razie się nie zajmowałem.

Tym co zdecydowanie zasługuje na pochwałę w UNR jest świetne wykończenie i dopasowanie do siebie różnych elementów systemu. Widoczny na screenie powyżej menedżer pakietów Synaptic pięknie łączy się z paskiem, który wyświetlany jest na górze, oszczędzając cenne miejsce.

Także aplikacje integrują się w większości bardzo dobrze z systemem, niestety jednak zdarzają się także wyjątki. Zdecydowanie zawiodłem się na wsparciu dla Pidgina, który po zwinięciu do paska systemowego znika nie wiadomo gdzie. Cóż, to jeszcze nie finalna wersja systemu, zatem liczę, że wszystkie niedociągnięcia zostaną do premiery w październiku naprawione.

Wracając już ściślej do strony sprzętowej, po pełnym naładowaniu Ubuntu wskazywało, że czas pracy na baterii powinien wahać się w granicach nieco ponad 9 godzin, co jest bardzo dobrym rezultatem i myślę, że dałoby się wycisnąć z niego jeszcze te dwie godziny, o których wspomina producent. Użycie zasobów po uruchomieniu komputera (otwarte jedynie menu) przedstawia się tak jak na obrazku powyżej.

Podsumowując, najnowsza wersja Ubuntu Netbook Remix 9.10 (Alpha 5) bardzo dobrze spisuje się w połączeniu z netbookiem Samsung N140. Najbardziej doskwierającą wadą jest wspomniane wcześniej podświetlanie ekranu, którego naprawy każdy użytkownik będzie się na chwilę obecną musiał podjąć sam. Oczywiście niewykluczone, że już za miesiąc przy okazji wydania finalnego UNR taka niedogodność zniknie, jednak nie sposób o tym nie wspomnieć.

Myślę, że nikt kto na tym komputerku wgra właśnie Ubuntu Netbook Remix nie będzie żałował, natomiast w kolejce do testów czeka już kolejny system przeznaczony stricte dla netbooków - produkowany przez Intela Moblin. Sprawdzimy czy poradzi sobie równie dobrze.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety