Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 21 września 2009

Wieści nieuczesane #11

Autor: , 14:58, poniedziałek, 21 września 2009



Jedenaste wydanie tekstu opatrzonego tytułem takim, jaki widać powyżej, większą czcionką napisanym (chyba że na przykład używa się konsolowego czytnika kanałów), tekstu szeroko okomentowywanego i znanego na całym świecie (nie na darmo mówi się: "jaki ten [cały] świat jest mały!"), jeśli całym światem nazwać można może gdzieś tak co dwudziestego czytelnika tego bloga.
A zadaniem jest przedstawienie poniżej wybranych zagadnień z Linuksa (itp.) wziętych.

Jak głoszą nieoficjalne źródła, Debian to takie Ubuntu, tylko gorsze. Złośliwi twierdzą, że Ubuntu (czyli innymi słowy Linux) bazuje na Debianie, ale to tylko pogłoski. Jakkolwiek by nie patrzyć, 16 sierpnia 2009 roku odbywały się ogólnoglobalne święta narodowe na cześć szesnastych (słownie: 16.) urodzin tego projektu powstałego 16 sierpnia 1993 roku. (Uważny czytelnik dostrzeże zbieżność z poprzednią datą.)
Debian jest najstarszą* rozwijaną dystrybucją.
* - zaraz po Slackware

I jeszcze jedna rocznica - "osiemnastka"! 25 sierpnia roku niebieżącego 1991 Linus Torvalds ogłosił na liście dyskusyjnej, że robi "(wolny) system operacyjny (jako hobby, nie będzie duży ani profesjonalny jak GNU)" - pisał. Nie jest to jednak data rozpoczęcia prac - wtedy już miał działający bash i gcc, które dostosował do działania na swoim systemie (narzędzia te są starsze niż Linux, a ich autorem nie jest Torvalds).
Notka na boku: niektóre źródła podają 26 sierpnia, ale data 25 sierpnia jest bardziej wiarygodna. Wydaje się autorowi, tj. mnie, że zamieszanie spowodowane jest przez Google Groups, które pokazuje w nagłówku 26, a w innym miejscu 25.

Jakiś czas temu ukazał się Pidgin 2.6.0, a niedługo potem twórcy tego znanego programu umożliwiającego gadanie przez popularnego u nas Jabbera, jak również wiele innych protokołów, w tym Gadu-Gadu, czy jak to się pisze, idąc za ciosem, wydali wersję 2.6.1. A nawet i 2.6.2 jest już dostępna (ta wersja będzie w Karmic Koala, stan na dziś). Ale do rzeczy.
Symbolem Pidgina jest sympatyczny, fioletowo-różowy (nie zrażajcie się, mężowie, ładny jest!) (i trochę innych kolorów) gołąb. Korzysta z funkcjonalności biblioteki libpurple (purple - fioletowy), a ustawienia różnorakie, jak też zapis rozmów znajdują się w ~/.purple.
Obsługa Jabbera jest ulepszona. Pidgin nabawił się obsługi wojsa i widea ("Voice and Video"; nie działa to jeszcze w wersji windowsowej ani w "binarkach" dostępnych z ich repozytorium dla Ubuntu budowanych dla wersji niższych niż 9.04), przeglądarki usług tej sieci, ponadto jest obsługa tematów graficznych dla listy kontaktów, dźwięków ("temat graficzny"... dobra, tu nie trafiłem z nazwą) i ikon statusu. Lepsza jest też obsługa GG: można wybrać serwer, do którego chcemy się połączyć (np. do jakiegoś działającego); można pobierać obrazki (awatary) ludziów. To 2 z 4 punktów wynotowanych na liście zmian dla tego protokołu. Ulepszenia są zasługą dwóch Krzysztofów: pp. Klinikowskiego (kkszysiu) i Toboli (kreez). Senkju Wam i inszym!

Początek zdania. "Początek zdania" napoczyna zdanie, ponieważ miało się napoczynać od "openSUSE", ale z tej racji, że w szkołach uczą, żeby zdanie napoczynać wielką literą i wieńczyć kropką, należało jakoś przeszykować zdanie. Albo wtrącić jakieś takie na początek, niczym DOS-owy "stub" w programach EXE windowsowych ("This program cannot be run in DOS mode.", a ot, takie coś). Chyba dalej to jest?
No, pomijając ten ciekawy wywód i przechodząc do sedna sprawy: w openSUSE domyślne przy instalacji będzie KDE. Mało-wielka to rzecz: tyczy się instalatora na płycie DVD (ciekawe, kiedy na blurejach będą... wrr), gdzie i KDE, i GNOME do wyboru dostępnymi i na akceptację tudzież wybór użytkownika czekającymi będą. Będzie się działo! ...już od wersji 11.2.
W ogłoszeniu piszą, że i KDE, i GNOME tak samo lovusiają, więc nie ma co się martwić.
Do tego czasu było/jest tak, że również jest wybór: i KDE, i GNOME, ale nie ma domyślnego zaznaczonego.
Takie coś.

Do gier są konsole :> a w razie czego można trochę pograć na Linuksie. Jest trochę darmowych gier, otwartych nawet ("ah, jak przyjemnie / nie chcą tego ode mnie / bym się gdzieś rejestrował / na-ro-do-wość zmie-niał!" - parafraza pewnej piosnki, opisująca dziwactwa i nonszalancję szaleńską), są też dostępne płatne wydania, za które zapłacisz, kupiwszy w nowo otwartym sklepie z grami na Linuksa, Wupra. Jest to pierwszy polski sklep internetowy tego typu. No, nie że w Polsce nie ma innych sklepów działających w Internecie... O to chodzi, że z grami na Linuksa, ujednoznaczniając. Ujednoznaczniwszy ten fakt, !next.

Producent Skype'a wydał nowego Skype'a linuksowego, oznaczonego numerkiem 2.1. Z najważniejszych rzeczy: lepsza wideo i dźwięku jakość być ma, wprowadzona obsługa Pulseaudio jak również została.

Koniec.
Komentarze 18 comments
sabbath pisze...

jakoś nie bawi mnie ten styl wypowiedzi

Anonimowy pisze...

"k głoszą nieoficjalne źródła, Debian to takie Ubuntu, tylko gorsze."

Chyba ktoś sobie za przeproszeniem jaja robi. Mam nadzieje, że to humorystyczne zażartowanie z Debiana. Jeśli ktoś twierdzi, że Debian to grosze Ubuntu, to chyba ktoś jest kompletnym laikiem w świecie GNU/Linux, albo faktycznie kwalifikuje się do grupy "Dzieci Ubuntu"

Anonimowy pisze...

no i teraz mam problem... zawsze myślałem że to Ubuntu bazuje na Debianie. Ten tekst to żart, bo się pogubiłem?

Anonimowy pisze...

Te "wieści nieuczesane" powinny zniknąć z "Ubucentrum".
Nie da sie tego czytać.

gruzin pisze...

Producent Skype'a, ktokolwiek obecnie nim jest...

Anonimowy pisze...

Najlepsze ostatnie zdanie:...
..."Z najważniejszych rzeczy: lepsza wideo i dźwięku jakość być ma, wprowadzona obsługa Pulseaudio jak również została."

Anonimowy pisze...

Pulseaudio jest już przecież od dawna :-) Żadna to nowość :-) Ale z tym Debianem to ktoś przegiął :-/

Anonimowy pisze...

O jezu, jezu... Ludzie, czy wy nie macie w ogóle poczucia humoru? Przecież od razu czytając zdania u Ubuntu i Debianie widać, że to coś jak ironia przez co żartobliwie wywyższyło się Ubuntu ponad swojego "ojca".

cpphool pisze...

wiesci nieuczesane sa swietne! czekam na kolejne!

EuGene Wolfe pisze...

Też uważam, że "wieści nieuczesane" są świetne! Więcej, są tak dobre, że powinny posiadać własnego bloga (i tym samym zniknąć na stałe z tego).

EJ, a gdzie DISQUS??? Jak się przyzwyczaiłem, że nie muszę się logować to znów zmiana?

Prawie anonimowy pisze...

Czyżbym przespał "Wieści nieuczesane #10" choć skoro Linux jest bazowany na Debianie to nie zdziwiłbym się gdyby pojawiły się "Wieści nieuczesane 10 p.n.e." czy coś w tym stylu.
Ja bym proponował zpisać najlepsze kawałki do wikiquote.org.

Enlik pisze...

Obsługa Pulseaudio przez Skype'a nie była wbudowana w ten program, a poza tym konfiguracja tego sprawiała czasem kłopoty (pisało się czasem, że Skype jest nieco oporny w stosunku do Pulseaudio).
Tutaj już mamy wbudowaną obsługę.

EuGene Wolfe, to ironia z tym, że stąd powinny zniknąć - bo są tak dobre? :P

ITrAB pisze...

Heh, ten tekst z debianem to czysta prowokacja, autor pewnie teraz boki zrywa z panów/pań anonimowych ;)
Właśnie, gdzie DisQus?!

PriArd pisze...

czlowiek przeczyta i pozostaje tylko niesmak.. nawet w formie zartu jest to po prostu niesmaczne.. nazwa "wiesci nieuczesane" to nawiazanie do zbioru tekstow Stanisława Jerzego Leca? "Myśli nieuczesane" ? bo watpie by autor byl na tyle zorientowany ;)

Enlik pisze...

Spokojnie, DISQUS będzie. Z bliżej określonych powodów nie pojawił się pod tym tekstem, potem winno być OK.

PriArd: Właśnie, nawiązanie (lekkie), nie wierna kopia tytułu! ;)

Anonimowy pisze...

hehe tylko że stara wersja skype śmiga mi z pulse, a nowa wersja która ma obsługiwać pulse, to nie działa... ot takie coś

marcinsud pisze...

falstart za 2 dni nowe wydanie GNOME (które już wkracza do karmica)

Buba pisze...

openSUSE nigdy bym nie zainstalował ... wrrr

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety