Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

sobota, 3 października 2009

Przegląd KDE: Nadaje się do codziennego użytku

Autor: , 15:05, sobota, 3 października 2009


Jako zdecydowany fan GNOME zawsze podchodzę do KDE z dużą ostrożnością i raczej jako do ciekawostki niż środowiska, którego miałbym używać na co dzień. Projekt ten jest niezwykle dynamiczny, dlatego też postanowiłem sprawdzić co słychać tym środowisku. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłem.

Tym, czego zawsze poszukuję w innych pulpitach jest możliwość wykonywania najważniejszych prac do których przywyknąłem w GNOME. Zanim jednak przejdę do tego, muszę zwrócić uwagę na element, którym domyślnie skonfigurowane KDE bije na głowę konkurencję - oczywiście chodzi tu o wygląd.

Niezależnie od tego czy ktoś przepada za jednym paskiem czy dwoma, za jasnymi czy ciemnymi motywami czy wreszcie za rozbudowanymi funkcjami czy też prostotą, nie da się zwyczajnie nie docenić nowego KDE. W porównaniu do wcześniejszych wersji, można znaleźć teraz o wiele więcej ciekawych widgetów, które za pomocą jednego kliknięcia dodamy na pulpit.

Znacznie ciężej doszukać się tutaj także bugów, które jeszcze niedawno spotykaliśmy na każdym kroku. Całość działa bardzo płynnie, chociaż nadal nie jest to demon prędkości i w porównaniu do GNOME jest zdecydowanie wolniej.

W KDE bardzo podobają mi się także elementy dialogowe środowiska, które bardzo dobrze integrują się niemal z każdym motywem.

Tym jednak co najważniejsze (wspominałem o tym na początku) są odpowiedniki aplikacji dla KDE których używam na GNOME.Bezwzględnie walczyłem z koniecznością odstawienia GIMP-a, jednak po uruchomieniu okazało się że aplikacje stworzone w GTK+ wyglądają bardzo dobrze (żeby nie powiedzieć - lepiej niż w natywnym środowisku).

W Firefoksie przy którym spędzam większość czasu zastosowałem zewnętrzny motyw, zatem tutaj problemów żadnych nie było. Właściwie wiele więcej mi nie potrzeba. Lubię sobie także posłuchać muzyki czy obejrzeć czasem jakiś ciekawy film. Amarok jest co prawda świetnym narzędziem, jednak wolałbym aby odtwarzanie muzyki nie obciążało tak komputera.

Do filmów nie wgrywałem żadnych zewnętrznych aplikacji, jednak wcześniej zainstalowane Miro uruchomiło się jako domyślne narzędzie. Działało świetnie - więcej w tym względzie mi nie potrzeba. Nie testowałem jeszcze najnowszej wersji deweloperskiej lecz skupiłem się na "stabilniejszym" wydaniu.

Podsumowując, KDE zdecydowanie nadaje się już na środowisko użytkowe. Do tej pory traktowałem je jedynie jako ciekawostkę z nadziejami na przyszłość, jednak czas KDE już nadchodzi.

Tagi: ,

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety