Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 30 października 2009

Przegląd Kubuntu 9.10 Karmic Koala [KDE 4.3.2]

Autor: , 09:00, piątek, 30 października 2009


Ostatnio Adrian przeglądał najnowsze Ubuntu (naturalnie z GNOME), a więc nadszedł czas by przyjrzeć się nowemu Kubuntu 9.10 Karmic Koala, które pod niektórymi względami może zaskakiwać.
Instalator

Instalator w porównaniu do wcześniejszych wersji został dopracowany i już przestał się rozjeżdżać na przykład przy wyświetlaniu mapy klawiatury. Biorąc pod uwagę całokształt jest zdecydowanie łatwiejszy i przyjemniejszy w użyciu niż miało to miejsce w ostatnich wydaniach Kubuntu.

Wydajność

Na początek po instalacji postanowiłem się przyjrzeć wydajności. Kubuntu testowałem na: Intel Core 2 Duo 1.5 GHZ, 1 GB RAM oraz karcie graficznej Intel GMA X3100, a więc sprzęt nie najwyższych lotów. Po wyłączeniu Amaroka, Kopete i Kadu, system pobierał tylko niecałe 300 MB pamięci operacyjnej.

Animacje, które na tej karcie graficznej w ostatniej wersji nie chciały poprawnie działać, teraz renderują się już płynnie, a ponadto wrażenie lekkości wywoływane przez motyw Air sprawia, że dłuższe przebywanie w tym środowisku nie jest już męczące.


Odtwarzacze audio i wideo

Na starcie, głównym odtwarzaczem filmów (w odróżnieniu do wersji beta) został Dragon Player, co prawdopodobnie jest spowodowane aktualnie wczesną wersją Kaffeine. Innym programem, na który także trzeba koniecznie zwrócić uwagę jest bez wątpienia Amarok. Został on doprowadzony do stanu w którym wrzucenie tysiąca utworów na jedną playlistę zajmuje jedynie chwilę. Dodatkowo, mimo dużej ilości piosenek, program nie przycina się, co było chyba najbardziej irytującym zjawiskiem z którym spotykałem się często w konkurencyjnych aplikacjach.

Dopracowano też użyteczne dodatki, takie jak chociażby odtwarzanie teledysków, teksty piosenek, Wikipedia czy zdjęcia. Co do ostatniego, nie mam pewności, do czego w ogóle ma on służyć. Mimo iż moje playlisty często przekraczają 1,5 GB, przez kilka tygodni w których testowałem Kubuntu 9.10 ani razu nie zdarzyło się aby nastąpiło niespodziewane zamknięcie aplikacji, co dowodzi najwidoczniej wysokiej stabilności do jakiej doprowadzili deweloperzy Amaroka.

Konqueror, który mimo propozycji zmian jest nadal domyślną przeglądarką radzi sobie z odtwarzaniem filmów z Youtube bez żadnych problemów. Niestety jego szybkość, szczególnie w porównaniu do Chromium, jest zdecydowanie zbyt mała. Niemniej Konqueror przydał mi się wielokrotnie przy łączeniu z FTP - jest do tego idealny.

Oczekiwanie aż menu programów się otworzy było dla mnie w każdym środowisku denerwujące, mimo iż trwało stosunkowo krótko. W nowym Kubuntu, menu KDE uruchamia się praktycznie od razu (a przynajmniej sprawia takie wrażenie). Wrażenie szybkości w rzeczywistości dla przeciętnego użytkownika jest ważniejsze niż faktyczna prędkość działania, stąd takie zmiany z pewnością wychodzą na plus dla całego środowiska.

Podsumowując, Kubuntu 9.10 jest udaną wersją która jest już bez wątpienia używalna. Połączenie programów takich jak Kopete, Amarok, K3B czy Ktorrent daje świetne środowisko w którym niczego nie brakuje, a patrząc na perspektywy rozwoju KDE możemy liczyć na kolejne nowości które sprawią, że korzystanie z systemu będzie łatwe, proste i przyjemnie.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety