Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 1 października 2009

Zmienić nazwę GIMP-a? Raczej niezbyt dobry pomysł.

Autor: , 09:00, czwartek, 1 października 2009


Jacob Lludkrab pochodzący z Kalifornii poddał na swoim blogu pomysł zmiany nazwy popularnego programu do edycji grafiki GIMP (GNU Image Manipulation Program). Całość wywołała sporo komentarzy, zatem jestem ciekawy co o tym sądzą polscy użytkownicy tego narzędzia.

Pierwszym argumentem, który przytoczył Jacob było zoptymalizowanie nazwy pod kątem młodych użytkowników. Osobiście mogę się uważać z całą pewnością za osobę młodą i do standardowego "GIMP" nic nie mam. Ot, zwyczajny wyraz, raczej z niczym się nie kojarzący.

Nowa nazwa ma też odzwierciedlać wprowadzone ostatnio funkcje włączając w to przebudowany interfejs użytkownika a co najważniejsze ma brzmieć bardziej profesjonalnie. Samo "GIMP" zupełnie nie kojarzy się z obróbką grafiki (przynajmniej osobom, które nigdy wcześniej nie korzystały z narzędzia).

Jakie są więc propozycje? Autor od siebie podaje "Wilber" (od nazwy maskotki programu), natomiast w komentarzach można znaleźć jeszcze: "ImageMP" czy "Graphics IMP".

Proponując takie zmiany nie można jednak zapominać o rozpoznawalności nazwy GIMP, której historia sięga już 14 lat. To chyba najważniejszy argument przeciwko zmianom. Nie wiem jak dla osoby posługującej się językiem angielskim, jednak po polsku "GIMP" brzmi całkiem ładnie, chociaż rzeczywiście trudno go skojarzyć z grafiką. Nawiasem mówiąc Photoshop (sklep z fotografiami?) to też nie idealna nazwa, jednak jego użyteczne funkcje sprawiły że to właśnie ten program póki co króluje.

Poza tym, nie wiem czy zmiana nazwy może wpłynąć w jakikolwiek sposób na rozwój programu i nie myślę tu tylko o aplikacji do edycji grafiki ale o szerszym zbiorze narzędzi z jakimi mamy do czynienia używając Linuksa. Taki zabieg może mieć sens chyba jedynie gdy nazwa programu jest trudna do zapamiętania bądź ewidentnie źle się kojarzy (np: "gUwno" - choć niewykluczone, że może też pomóc).

Zamiast jednak zastanawiać się nad nowymi nazwami dla popularnych aplikacji według mnie zdecydowanie ważniejsze jest nakłonienie do jego użytkowania profesjonalnych grafików. To jednak szybko się nie stanie dopóki w GIMP-ie nie znajdą się kluczowe funkcje jak chociażby domyśla obsługa CMYK niezbędnego przy większości prac tworzonych pod kątem materiałów drukowanych.

Jak uważacie, czy warto zmieniać nazwę GIMP-a? A może jakiejś innej aplikacji?

fot: Garrett LeSage

Tagi: ,

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety