Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 24 lutego 2010

Open Source traktowane na równi z piractwem

Autor: , 20:17, środa, 24 lutego 2010


Dla wielkich korporacji nie tylko piractwo oznacza mniejsze zyski, ale jak nie trudno się domyślić, także model Open Source w którym oprogramowanie najczęściej dostarczane jest za darmo. Zamiast jednak dostosować się do zmieniającego się rynku, organizacja International Intellectual Property Alliance (IIPA), która ma pod swoimi skrzydłami znane z ostrej walki z piractwem RIAA i MPAA, postanowiła użyć swoich wpływów.

Aż trudno w to uwierzyć, jednak przedstawiciel IIPA zażądał by USA wpisało biedną Indonezję, Brazylię i Indie na listę "Special 301" (państw objętych sankcjami) z powodu licznych wdrożeń wolnego oprogramowania na tych terenach.

Special 301 umożliwia ograniczenie handlu z wybranymi państwami, które szkodzą amerykańskim interesom. Nie jest to nic nadzwyczajnego i jak pisze serwis Webhosting:

Corocznie Urząd Przedstawiciela Handlu USA przy Prezydencie aktualizuje Special 301. Te kraje, które stanowią największe zagrożenie, trafiają na tzw. listę priorytetową (są tam obecnie m.in. Kanada, Chiny i Rosja). Kraje, co do których USA ma swoje zastrzeżenia, lądują na normalnej liście (jest tam m.in. Polska, Czechy, Norwegia czy Finlandia).
Wygląda więc na to, że Polska pomimo częstego wspierania USA i tak znajduje się już na tej liście (oczywiście z innych powodów). Polityka to jednak (na szczęście) nie moja broszka i pewnie jak zwykle stoją za tym skomplikowane interesy wielu ludzi.

Wracając jednak do samej listy, IIPA chce jej użyć, gdyż uważa wolne oprogramowanie za "niekonkurencyjne" a jego twórców oskarża o brak szacunku do własnej pracy. Właściwie ciężko byłoby wymyślić inne zarzuty, jednak do tej pory nikt nie wypowiadał tego głośno.

Oczywiście nikt nie zmusza do wykorzystywania osiągnięć Open Source, jednak już sama jego rekomendacja przez rządy biedniejszych państw może w efekcie przynieść dalej idące sankcje. W tym wszystkim ciekawy wydaje się fakt, iż Polska jest już na liście Special 301, zatem nasi politycy nie muszą się o to martwić - mogą bez obaw rekomendować wolne oprogramowanie.

[linki przysłali: fatal, Windy9]

Tagi: ,

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety