Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 2 lutego 2010

Pino, czyli klient Twittera na Linuksa

Autor: , 09:00, wtorek, 2 lutego 2010


Twitter mimo stosunkowo niewielkiej popularności wśród osób niezainteresowanych głębiej Internetem powoli przenika do wszystkich środowisk, dając się we znaki polskim mikroblogom. Jakiś czas pisałem o kliencie Gwibber, któremu jednak, jak się okazało, wiele brakuje do doskonałości.

Jedną z głównych jego wad jest automatyczne wyłączanie informowania o nowych wiadomościach po kilku godzinach działania aplikacji. Sam interfejs także nie należy do najwygodniejszych i choć prace nad poprawkami już trwają, warto zainteresować się także konkurencją.

Jednym z ciekawych projektów jest nowa aplikacja Pino w bardzo wczesnej jeszcze wersji 0.1.4.

Po uruchomieniu już na pierwszy rzut oka widać, że Pino jest znacznie prostszą aplikacją niż Gwibber i skierowana jest raczej do niezbyt wymagających użytkowników. Nie znajdziemy w niej na przykład obsługi kilku kont czy wsparcia dla innych niż Twitter mikroblogów.

Wersja 0.1.4 jest pierwszą w której pojawiły się tak kluczowe funkcje jak obsługa wiadomości bezpośrednich (bardzo wygodne przełączanie się między nimi w osobnych kartach), użycie powiadomień systemowych libnotify czy dodanie przycisków pozwalających na import starszych wiadomości.

W moich krótkich testach aplikacja sprawowała się bardzo dobrze i byłaby wręcz idealna gdyby nie pewne problemy z wyświetlaniem avatarów innych użytkowników. Co ciekawe były widoczne na chwilę po uruchomieniu, jednak po odczekaniu kilku chwil bezpowrotnie zniknęły.

Aplikację możemy wgrać w Ubuntu wykonując kolejno polecenia:

sudo add-apt-repository ppa:troorl/pino
sudo add-apt-repository ppa:vala-team/ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install pino


źródło: omgubuntu.co.uk
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety