Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 17 marca 2010

Co by było, gdyby Linux był równie łatwo dostępny co Windows, czyli akcja "Uwolnij Laptopa"

Autor: , 09:00, środa, 17 marca 2010


Pomimo że Linuksa można kupić razem z gazetą za kilka złotych, ściągnąć z internetu czy nawet dostać za darmo od znajomego to wciąż ironia polega na tym, że jest trudniej dostępny niż Windows za którego Microsoft każe sobie płacić kilkaset złotych. Magia polega na tym, że po kupnie komputera, system już na nim jest - nie muszę chyba dodawać jaki najczęściej.

Nie wygląda na to, żeby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić, jednak nie oznacza to równocześnie, że wszyscy się z tym godzą. Akcja Uwolnij Laptopa ma ułatwić ewentualne zwroty pieniędzy za Windowsa, którego kupiliśmy ze sprzętem, choć nie do końca mieliśmy na niego ochotę.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że moim zdaniem nie powinno się mieć pretensji wobec tych, którzy nie zezwalają na takie praktyki. Zwykle gdy kupujemy komputer, wiemy jaki system operacyjny się na nim znajduje, a znęcanie się nad producentami za to, że nie zwracają pieniędzy za część tego, co kupiliśmy bo "nam się to nie podoba" nie jest chyba na miejscu.

Załóżmy analogicznie, że ktoś kupił nowy samochód, który miał już opony producenta z których korzysta większość użytkowników. Nie są może najlepsze, ale przynajmniej skoro mają większość na rynku to nikt nie będzie się skarżył, że dostał akurat te. Ktoś jednak nagle stwierdza, że ma już opony, po co mu inne? Z wielkim żalem zwraca się w stronę producenta samochodu żądając zwrotu pieniędzy.

Patrząc w ten sposób na akcję Uwolnij Laptopa widać, że nie można palić na stosie niektórych koncernów tylko za to, że nie pozwalają na takie praktyki. Komputery to jednak nie samochody i w tym wypadku sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana.

Problemu by nie było, gdyby można było kupić dowolny sprzęt bez systemu operacyjnego bądź z jakimś darmowym Linuksem. Tak jednak nie jest i nie zanosi się na szybką zmianę, gdyż zwyczajnie Pingwinek nie wpisuje się w oczekiwania większości użytkowników. Jasne, że gdyby trochę się postarać można by z nim z robić bardzo wiele, jednak w większości przypadków częściej dałoby się słyszeć pytanie "czemu mi nie działa ta gra?!".

Skoro więc na razie nie ma szans na udostępnienie wszystkich modeli komputerów także z Linuksem, akcja Uwolnij Laptopa wydaje się jedynym sensownym wyjściem w tej sytuacji dla osób, które jednak nie mają ochoty z niego korzystać. Pamiętajmy jednak, że jest to raczej akt dobrej woli ze strony producentów niż coś czego powinniśmy od nich za wszelką cenę żądać, wiemy przecież co kupujemy i nikt nas nie zmusza akurat do tego modelu. Według ustaleń, tylko Asus i Acer oferują zwrot pieniędzy za Windows. HP, Samsung, Sony, Fujitsu, Lenovo, Dell nie refundują kosztów licencji, natomiast Toshiba, NTT i MSI nie wypowiadają się w tej sprawie.

Ja poszukiwanie komputera ograniczyłem wyłącznie do maszyn niewyposażonych w Windowsa i bez większych problemów udało mi się znaleźć już jakiś czas temu odpowiadający mi laptop. Myślę, że gdyby więcej osób postępowało podobnie, z czasem także sami producenci zauważyliby, że tracą na tym, iż nie udostępniają swoich produktów również z Linuksem.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety