Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 22 kwietnia 2010

Ubuntu 11.04 bez obszaru powiadomień

Autor: , 11:16, czwartek, 22 kwietnia 2010


Aplet powiadamiania w którym obecnie agregowane są niektóre komunikatory oraz klienty pocztowe, był dopiero pierwszym krokiem ze strony Canonical w kierunku całkowitego pozbycia się obszaru powiadomień, zwanego często także "systemowym trayem".

Jak pisze Matthew Paul Thomas z Canonical, "ostatecznym celem jest przeobrażenie wszystkiego w menu". Docelowo pulpit ma się więc stać jeszcze prostszy i praktycznie całkowicie pozbawiony elementów, które mogą rozpraszać podczas pracy.

Poza messaging menu (grupującym aplikacje takie jak Empathy, Evolution, Gwibber i podobne) wprowadzono już także session menu, które zastąpiło czerwony przycisk, wywołujący menu wyłączania maszyny. Znane jest także "me" menu z użyciem którego w kilka chwil można zmienić statusy w kilku komunikatorach jednocześnie.

W Ubuntu 10.04 pojawiło się dodatkowo sound menu, obecnie niezbyt rozbudowane, pozwalające na szybki dostęp do ustawień dźwięku. W planach są nadal jeszcze power menu (zarządzanie zasilaniem), oraz clock menu i network menu - zastąpią dotychczasowe aplety zegarka, kalendarza oraz Network Managera.

Czemu w ogóle pojawiły się zmiany? Canonical zasadnie twierdzi, że większość aplikacji wykorzystujących obszar powiadomień, wcale o niczym nie powiadamia. Dodatkowo różny wygląd i zachowanie się poszczególnych aplikacji nie sprzyja wygodzie użytkowania i niepotrzebnie rozprasza.

W Windows 7 kwestię tą rozwiązano, dodając specjalne narzędzie pozwalające na ukrycie wybranych ikon w trayu. Twórcy Ubuntu mają jednak inną wizję - całkowitego pozbycia się obszaru powiadomień na rzecz zintegrowanego zestawu menu, między którymi będziemy się mogli wygodnie przełączać bez potrzeby klikania.

Przyznam, że mam ambiwalentne uczucia jeśli chodzi o pomysł grupowania ikon do odpowiednich apletów. O ile przełączanie użytkowników oraz globalna zmiana statusu były świetnymi pomysłami, o tyle już indicator menu nieco utrudnia korzystanie z Pidgina, wymagając dodatkowych kliknięć aby wyświetlić okno rozmowy. Jeśli ktoś korzysta wyłącznie z jednego komunikatora, nie ma klienta e-mail a także obcy jest mu Twitter, z pewnością nie zyska nic na nowościach.

Podobnie może być z sound menu, gdzie zbierane mają być powiadomienia odtwarzaczy audio a także ustawień dźwięku. Kto uruchamia kilka playerów na raz? Jeśli używam tylko Rhythmboksa, wiem, że mogę łatwo wywołać jego okno, czy przełączyć utwór klikając na ikonę w panelu, nie widzę sensu jej głębszego ukrywania.

Canonical szykuje wiele zmian, które obecnie trudno jest oceniać. Zaprezentowana koncepcja jest dość ciekawa, jednak wydaje się nieco komplikować prosty dostęp do uruchomionych narzędzi.

więcej informacji: design.canonical.com
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety