Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 31 maja 2010

Alternatywy Open Source dla Flash Playera wciąż w powijakach

Autor: , 12:58, poniedziałek, 31 maja 2010


Niedawno udostępniono kolejną wersję open source'owej implementacji Adobe Flash o nazwie LightSpark 0.4. Jest to wbrew pozorom jeden z nielicznych dodatków tego typu oprócz Gnasha, który znajduje się w repozytoriach Ubuntu a także wielu innych dystrybucji.

Z pewnością Richard Stallman jest z niego zadowolony, ale przeciętny użytkownik szybko wróci do zamkniętego Flasha.

Przez ponad 14 lat obecności na rynku, Flash Player stał się standardem. Niedawno wiele topowych korporacji spostrzegło, że taki monopol może zagrażać im przyszłym interesom. Pojawił się SilverLight od Microsoftu, czy standard HTML5, który częściowo pozwoli zrezygnować z odtwarzacza Adobe. O ile jednak podział jest korzystny dla wielkich firm, tak użytkownicy jak zwykle są ofiarami.

Powoli dochodzi do tego, że na pięć serwisów każdy stosuje inną technologię przekazywania wideo i do każdego musimy się zaopatrzyć w osobny plugin albo kodeki. Sam stałem się częściowym fanem wyginięcia Flasha, gdy zobaczyłem jak świetnie prezentuje się wydajność WebM podczas odtwarzania filmów w HD. Na razie format WebM od Google, wbrew pierwszym informacjom, nie ma za wiele wspólnego z Open Source, podobnie jest z HTML5.

Jak to wygląda w przypadku LightSpark? Oczywiście implementacja jest całkowicie wolna, jednak wydajność jest zatrważająco niska. Wtyczka nie poradzi sobie nawet z odtworzeniem prostego filmiku na YouTube. Także Gnash nie jest demonem prędkości i nie wygląda na to, żeby w przyszłości miało się to zmienić.

LightSparka można przetestować w Ubuntu, ale nie polecam tego użytkownikom, którzy wykorzystują na co dzień standardowego Flasha. Po co sobie niepotrzebnie mieszać:

sudo add-apt-repository ppa:sssup/sssup-ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install lightspark

W najbliższym czasie właściwie nie ma ucieczki od Flash Playera. Niedawno wielkie koncerny multimedialne przeciwstawiły się planom jego porzucenia, ze względu na olbrzymią ilość materiałów jakie udostępniają w tym formacie. Także Google nie konwertuje natychmiast swoich plików wideo, ale udostępnia wybrane w kilku formatach. Nic się nie zmieni dopóki komuś nie zacznie się opłacać coś innego.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety