Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 3 maja 2010

Komu potrzebny jest Android?

Autor: , 09:00, poniedziałek, 3 maja 2010


Świat telefonów zmienia się nieuchronnie. Jeszcze niedawno biłem rekordy w Snake na mojej świętej pamięci Nokii 3310 a dziś wsparcie grafiki 3D i mobilne gry przez sieć nie robią na nikim wrażenia.

Wspominam o tym, bo nie jestem przekonany, czy rzeczywiście wszystkie funkcje znane z komputerów są pożądane w telefonach. Jeśli mimo wszystko tak, to czy przypadkiem nie dajemy się po drodze wciągnąć w telefoniczny wyścig zbrojeń, gdzie producenci faszerują swoje urządzenia czym tylko się da?

Co komu po aparacie 12 megapikseli bez praktycznie żadnej optyki, albo grafice 3D wykańczającej baterię w maksymalnie kilka godzin. Ostatnio dość dużo myślałem o minimalistycznym stylu życia, który idąc przykładem wcześniej wspomnianego Snake, może przynosić równie wiele radości. Nie ma jednak zupełnie szans w mainstreamie ze względu na antykomercyjność takiego modelu.

Ostatnio wyciekły fotki Androida wyposażonego w funkcję automatycznego pobierania aktualizacji do wybranych aplikacji wgranych poprzez Android Market. Nie jest to nic nadzwyczajnego, właściwie funkcja, której po prostu brakowało, jednak nie wiedzieć czemu, akurat to zwróciło moją uwagę na to jak bardzo zaawansowane urządzenia na przestrzeni kilku lat wdarły się do naszych kieszeni.

Pasuje tutaj cytat "komputery rozwiązują problemy, których bez nich wcale byśmy nie mieli". Kto parę lat temu pomyślałby, że jakakolwiek funkcja (bo o aplikacjach trudno było mówić), będzie potrzebowała aktualizacji. W nowym modelu telefonu za kilka lat najwyżej coś mogło być rozwiązane prościej.

Można było dzwonić, pisać, czasem pograć w grę, ale telefon był tylko dodatkiem do życia. Kończąc już ten niecodzienny wątek minimalizmu, dostaliśmy bardzo zaawansowane systemy w telefonach, które teraz starają się właśnie rozwiązywać takie problemy, których wcześniej nawet nie mieliśmy. Automatycznie pobiorą nam nowe programy, nagrają wideo w HD, niedługo pewnie wyświetlą je nawet na ścianie.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam właśnie czasem takie chwile, gdy te wszystkie dodatki wydają mi się całkowicie zbędnym wytworem komercyjnej pogoni producentów telefonów. Rozumiem jak najbardziej chęć utrwalania jak największej liczby chwil w życiu, ale przy tym tracimy dużo z jakości, stawiając na ilość.

Mało kto już nadąża przeglądać te fotki na NK ;)

Tagi: ,

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety