Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 31 maja 2010

Płatne aplikacje w Centrum oprogramowania Ubuntu już w najbliższym wydaniu 10.10

Autor: , 17:01, poniedziałek, 31 maja 2010


Canonical dopiero przygotowuje się do swojego najważniejszego sprawdzianu, którym będzie wdrożenie w Ubuntu sklepu z płatnymi narzędziami.

Prototyp w postaci Centrum oprogramowania Ubuntu już jest, natomiast nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądał mechanizm płatności i certyfikacji aplikacji dopuszczanych do sprzedaży w linuksowej platformie.

Z notatek programistów można na razie wywnioskować, że niedopuszczane będą aplikacje używające do aktywacji kodów liczbowych (np. Nero Linux). Najprawdopodobniej chodzi o odtworzenie modelu podobnego do zastosowanego przez Google w Androidzie, gdzie zakup aplikacji oznacza zwykle jej bezterminową ważność.

W innym przypadku kwestią kilku tygodni byłoby pojawienie się pierwszych narzędzi takich jak antywirusy, za których odnawianie subskrypcji trzeba by każdorazowo płacić. Przy okazji, właśnie Symantec testuje swoją wersję Nortona na Androidzie z wykorzystaniem powyższego modelu. Trzeba być naprawdę zdesperowanym, żeby aż tak bać się o swoje dane w telefonie.

Istotnym problemem może się też okazać dodawanie aplikacji do Centrum Oprogramowania. Obecnie projekt zakłada umieszczanie maksymalnie kilkunastu nowych narzędzi tygodniowo, przy czym ich weryfikacja będzie przebiegała jednorazowo. Na razie nie wiadomo jak zostanie rozwiązany problem możliwości aktualizacji narzędzia (np. dodania szkodliwych dla użytkownika funkcji), które zostało pierwotnie zaakceptowane jako zaufane.

Canonical piszę jednak w swoim planie słowa, które mogłyby być wykorzystane jako świetny tytuł:

Musimy uniknąć "bycia jak Apple" w kwestii zbyt skomplikowanej biurokracji wokół dodawania programów oraz ich aktualizacji.

Obserwując ogromny sukces Apple mogą rodzić się pewne wątpliwości, czy unikanie jakiegokolwiek z elementów funkcjonowania tej firmy jest dobrym pomysłem. Oczywiste jest, że prostota dodawania nowych programów z pewnością będzie istotna na początku, jednak nie ma się co oszukiwać - z pewnością pociągnie to za sobą także niższą jakość.

Na tym jednak nie koniec. Pojawiły się także plany dotyczące wydania 11.04, które pojawi się za prawie rok. Przede wszystkim zostanie wprowadzony system dotacji, na przykład dla osób, które tworzą oprogramowanie za darmo, jednak chętnie przyjmą za to dowolną sumę pieniędzy, którą ustali pobierający aplikację.

Inny, jeszcze ciekawszy model, przewiduje sprzedawanie treści do darmowych aplikacji. Na przykład popularna gazeta udostępnia za darmo czytnik i sprzedaje wyłącznie treść poszczególnych numerów czasopisma.

Trzeba przyznać, że będzie się działo. Jeśli pomysł wypali, z pewnością szybko przyciągnie wielu programistów, którzy będą szukali okazji na szybkie wzbogacenie się tworząc proste i użyteczne aplikacje. Tak było w przypadku każdej większej platformy sprzedaży aplikacji i potencjał milionów użytkowników Ubuntu z pewnością może taką sytuację powtórzyć.



źródło: blueprints.launchpad.net
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety