![]() |
| Ekran główny Qimo 2.0, środowisko Xfce |
A bardziej poważnie, coraz młodsze pociechy są zaganiane do komputera, bo to niezła niania, choć jak każda, niekontrolowana może wpoić złe nawyki. Qimo w już drugim stabilnym wydaniu jest odpowiedzią na brak przyjaznego środowiska, sprzyjającemu zabawie i nauce.
Pod maską Qimo znajdziemy nic innego jak Xubuntu 10.04 opakowane w nieco inny motyw panelu i oczywiście z całkowicie zmieniony zestaw narzędzi. Większość z nich to gry i to nie stylowe konsolowe tytuły, a wszędobylskie płaskie aplikacje z grafiką 3D. I tak daleko im do fotorealizmu, więc może lepiej byłoby pozwolić dzieciom na użycie wyobraźni? Z drugiej strony lepsze to niż dzieci miałyby poszukiwać innych idoli...
Jeśli chodzi o narzędzia edukacyjne, deweloperzy dystrybucji chwalą się, że ich badania wykazały postęp w nauce pięcioletnich dzieci, które korzystały z dystrybucji. Wszystko byłoby idealnie gdyby nie jeden mały szczegół. Jeśli Twoje dzieci nie posługują się płynnie angielskim, bądź co gorzej, wcale go nie znają, mogą mieć spore problemy z obsługą menu aplikacji, nie mówiąc już o samej grze w "układanie słów".
Szczerze mówiąc, sam nie wiem czy jest sens stosowania takiej dystrybucji w przypadku polskich użytkowników. Z jednej strony, usunięcie kreatorów i menu ustawień znacznie uprości poruszanie się po systemie i da pewność, że nikt niczego przypadkiem nie popsuje. Patrząc jednak na to z innej perspektywy, podobne efekty może dać doinstalowanie kilku gier i zmiana tapety.
Jeśli nawet pociecha już coś popsuje, nareszcie będzie chwila by znów pogrzebać w systemie... ;)
źródło: qimo4kids.com







Tagi: dystrybucje, dzieci, newsy, Qimo, Qimo 2.0