Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 9 czerwca 2010

GNOME 3.0 bez większych rewelacji

Autor: , 15:00, środa, 9 czerwca 2010


Pulpit GNOME Shell w GNOME 3
Przynajmniej osoby, które trzymają rękę na pulsie nie powinny być zaskoczone przez deweloperów we wrześniu, kiedy to ma się pojawić wydanie GNOME 3.

Odpowiedzialny za wydanie Vincent Untz, poinformował na przykład, że w skład środowiska nie wejdą na razie Zeitgeist i GNOME Activity Journal, które pozwalały na przeglądanie plików zależne od czasu ich edycji, bądź używania.

To trochę dziwne, bo jeszcze kilka miesięcy temu nie mówiło się o niczym innym jak o rewolucji w GNOME 3 na miarę KDE 4. Nie ma chyba jednak co na to liczyć, gdyż projekt wciąż stara się podążać zdecydowanie drogą spokojnej ewolucji. Podobno w przypadku GNOME Activity Journal kluczowym powodem odrzucenia narzędzia była słaba integracja z pulpitem.

To ciekawe, bo GNOME właściwie w jednym pulpicie dostarcza tak naprawdę dwa. Mutter, który jest nowym menedżerem okien wykorzystywanym w GNOME Shell sprawia, że nasz system może w kilka chwil zmienić się nie do poznania. Ciekawe też, czy kwestia integracji GNOME Shell będzie rozwiązana tak samo jak do tej pory. Obecnie całość jest ukryta tak głęboko, że może być przez niektórych traktowana jako Easter Egg, a nie realna konkurencja dla standardowego pulpitu (gnome-panel).

Ciekawą decyzją jest też odrzucenie kluczowej biblioteki interfejsu Clutter (clutter-core), która nadal nie została włączona do infrastruktury środowiska, choć jest wykorzystywana na każdym kroku, głównie w GNOME Shell. Oczywiście ze względu na zależności i tak będzie instalowana, więc nie powinniśmy odczuć aż takiej straty jak w przypadku Zeitgeist i GNOME Activity Journal.

Nie zabrakło też kilku "nowości". W GNOME 3 znajdziemy na przykład gnome-color-manager, który zawitał niedawno w Fedorze. Jest to narzędzie pozwalające łatwo dostosować profil wyświetlanych kolorów, szczególnie użyteczne dla osób zajmujących się grafiką. Dzięki temu można mieć pewność, że obraz który widzimy na ekranie, będzie tak samo wyglądał po wydrukowaniu.

Samo GNOME Shell w ostatnim czasie zyskało nowe powiadomienia o wyjątkach, które w odróżnieniu od tych znajdujących się w Ubuntu, są całkowicie "klikalne". Nie wiem czy upieranie się Marka Shuttlewortha przy maksymalnej neutralności powiadomień jest dobrym pomysłem. Czasem po prostu wygodnie byłoby kliknąć na przykład w informację o nowym mailu zamiast szukać w menu klienta pocztowego.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety