Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 29 czerwca 2010

Windows 8 będzie jak Chrome OS i Mac OS X

Autor: , 21:45, wtorek, 29 czerwca 2010


Ze świata Open Source każdego dnia dociera do nas wiele informacji dotyczących rozwoju nawet najmniej istotnych elementów różnych dystrybucji Linuksa, a wciąż najpopularniejszy Windows rozwijany jest za grubymi ścianami w Redmond.

Rozwój i propozycje zmian w najpopularniejszej platformie z pewnością śledzą bardzo dokładnie wszyscy szanujący się deweloperzy. Nikt już nawet nie kryje się z faktem, że najciekawsze rozwiązania konkurencji, są zwyczajnie kopiowane do własnych produktów.

Nie dotyczy to tylko "złego" Microsoftu, ale podobną tendencję da się także zauważyć w linuksowym oprogramowaniu, które bogato inspiruje się chociażby wyglądem Apple. Jeśli więc każdy system zawiera elementy innych, najistotniejsze okazują się rewolucyjne i kreatywne pomysły, a coraz częściej także umiejętność odpowiedniej promocji własnego systemu.

Ostatnio świat dyskutuje na temat rzekomych "tajnych slajdów Mirosoftu", które mają zawierać informacje na temat głównych wytycznych jakimi będzie się kierował gigant w tworzeniu następcy udanego Windows 7. Sprawa jest na tyle świeża, że Microsoft nie potwierdził na razie, że informacje zawarte w prezentacji są prawdziwe.

Swoją drogą, Microsoft chyba niczego nie publikuje już w standardowy sposób. Wszystkie ważniejsze poprawki, jak niedawny Service Pack dla Windowsa 7 zwyczajnie wyciekają z firmy wiele dni przed oficjalnymi premierami. Może to po prostu celowy zabieg by zdobyć zainteresowanie użytkowników. Wyobraźcie sobie "wyciek prototypowego Ubuntu 10.10" - wygląda ciekawie, prawda?

Wracając jednak do tematu, ze slajdów wynika prosty przekaz - tworzymy hybrydę sukcesu Apple z dodatkiem Chrome OS. Niedawne informacje o większej wartości rynkowej Apple niż Microsoftu nie obeszły się bez echa wśród światowych komentatorów. Innowacje takie jak iPod, iPhone, czy ostatnio iPad są widoczne na każdym kroku, natomiast firma z Redmond wydaje się nieco kroczyć w miejscu, co nie wpływa na nią pozytywnie.

Pomysł upodobnienia się do przeciwnika jest więc całkiem niezły i zakłada między innymi stworzenie swojego sklepu z oprogramowaniem (Centrum oprogramowania Windows?), a także znaczne uproszczenia w interfejsie. Wszelkie wątpliwości w tym temacie rozwiewa slajd zatytułowany "Jak Apple to robi".

Możemy także przeczytać:

Marka Apple jest znana z wysokiej jakości i prostoty. "To po prostu działa". To jest coś za co ludzie będą płacili!

Przy okazji widać, że "uczynienie świata lepszym", czy bardziej przyziemne "wydanie dobrego produktu" nie jest kluczowym hasłem Microsoftu. "Zróbmy coś za co ludzie będą płacili" - proste.

Ekran logowania ma sam rozpoznać użytkownika
Obok inspiracji nadgryzionymi jabłkami, nie da się także nie zauważyć rozwiązań żywcem odpowiadających tym znanym z Chrome OS. Należą do nich przede wszystkim bardzo krótki czas uruchamiania systemu, oraz wsparcie mobilnych platform z naciskiem na tablety.

Jeśli Okienka mają się uruchamiać bardzo szybko, odchudzenie systemu na wzór produktu Google będzie właściwie nieuniknione. Niebieski ekran logowania z dużymi zdjęciami użytkowników? - Chrome OS i Windows 8 mają być w tym względzie niemal identyczne.

Ta długa analiza zapożyczania z konkurencji nie miałaby większego sensu, gdyby nie fakt, że Microsoft także inspiruje do działania deweloperów innych platform. Tym razem pomysłem giganta jest wykorzystanie kamer internetowych, które za kilka lat mają się znajdować niemal w każdym zestawie komputerowym. Biorąc pod uwagę daleko zakrojony projekt tego typu w stosunku do Xboxa, system ma na przykład bez problemu sam rozpoznać, kto siedzi przed komputerem i na tej podstawie automatycznie zalogować go do odpowiedniego konta.

Na razie innych innowacji nie dostrzegłem, jednak "wyciekłe slajdy" nie są najlepszym źródłem do tworzenia szeroko zakrojonych teorii na temat ostatecznego wyglądu systemu. Jak ustosunkuje się do nich sam Microsoft przekonamy się niebawem, a co ważniejsze, zobaczymy co z tej lekcji wyciągną twórcy innych systemów. Mam nadzieję, że deweloperzy Linuksa nie prześpią swojej szansy, choć upodabnianie się na siłę do konkurencji wyłącznie po to by osiągnąć rynkowy sukces, również nie wydaje się przyjemną wizją.

[źródła: informationweek.com, itpro.co.uk, zdnet.co.uk; fot: zdnet.co.uk]
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety