Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 2 lipca 2010

Opera 10.60 już jest - warto było czekać?

Autor: , 15:12, piątek, 2 lipca 2010


Kolejna wersja produktu autorstwa Opera Software jest gotowa
Ostatnie stabilne wydanie Opery pojawiło się pod koniec ubiegłego roku, a przez ostatnie miesiące karmiliśmy się wyłącznie kolejnymi buildami testowymi , których liczba mogła przyprawić o zawrót głowy.

Opera ma duże grono swoich wiernych użytkowników i biorąc pod uwagę nowości, najprawdopodobniej szybko się to nie zmieni.

Jedną z najistotniejszych zmian było zrezygnowanie z bibliotek Qt, które używane były niezależnie od środowiska na którym działała przeglądarka. Obecnie natywna integracja ze wszystkimi popularnymi środowiskami znacznie poprawia wygląd narzędzia, a co za tym idzie, także wygodę użytkowania.

Muszę przyznać, ze nieco obawiałem się o przyszłość Opery po tym jak jej deweloperzy ogłosili kilka miesięcy temu, że będzie lepiej integrowała się z nowym Windows 7. Na szczęście lepsze dopasowanie do poszczególnych platform nie dotyczyło wyłącznie produktów z Redmond.

Kolejną nowością jest nowy silnik JavaScript, Carakan. Według deweloperów jest on aż o 60% szybszy niż ten zastosowany w wersji 10.10 z listopada. To bardzo duży postęp połączony oczywiście z marketingowym zabiegiem. Faktycznie odczuwalna szybkość przeglądania internetu niewiele się zmieniła.

Opera Software, podobnie jak kiedyś Canonical, sprzeniewierzyło się Google i w najnowszej wersji przeglądarki, domyślną wyszukiwarką jest Bing, który kilka miesięcy temu został udostępniony przez Microsoft jako następca Live. Podobnie jak w przypadku Ubuntu i Firefoksa, użytkownicy szybko dopasują pole wyszukiwania do własnych upodobań. Całość pokazuje także, że polityce Opery bliżej do Microsoftu, który preferuje zamknięte oprogramowanie, niż do opensource'owego Firefoksa i Google, które pomimo oczywistej konkurencji wciąż ściśle współpracują.

Jednym z zaimplementowanych standardów w nowej wersji kulturalnej przeglądarki jest także "tryb prywatny". Przeglądając internet w ten sposób nie pozostawiamy na naszym lokalnym dysku żadnych informacji o odwiedzonych stronach. Poprawiono także moduł Unite, który jeszcze przed premierą okrzyknięto jako rewolucyjny, jednak  po kilku tygodniach nikt już o nim nie pamiętał. Z mniejszych zmian, do narzędzia dodano obsługę formatu WebM oraz wsparcie dla geolokalizacji jeśli komputer wyposażony jest w odbiornik GPS.

Nowości nie są rewolucyjne, a można nawet pokusić się o stwierdzenie, że odpowiadają jedynie wcześniejszym zamianom w konkurencyjnych przeglądarkach. Surfowanie w sieci bez pozostawiania śladów, WebM, ciekawy wygląd - to wszystko obserwowaliśmy już u konkurencji, jednak to szczegóły takie jak płynne przewijanie stron, czy konfigurowalne menu szybkiego wybierania sprawiają, ze fani Opery będą zadowoleni z nowego wydania narzędzia.

Paczkę zawierającą Operę 10.60 można pobrać ze strony producenta.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety