Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 20 października 2010

Rakarrack, czyli efekty gitarowe w Linuksie

Autor: , 13:31, środa, 20 października 2010


Dziś stanąłem przed nie lada wyzwaniem. Postanowiłem odnaleźć jakikolwiek program w moim Ubuntu, który mógłby troszkę zastąpić efekt do gitary elektrycznej. Żadne tam niesamowitości, po prostu byle distortion do moich amatorskich improwizacji.

Jest problem natury technicznej w postaci ubogiego jak na takie zadanie sprzętu - 1GB RAM i 2x1,6 GHz Intel Centrino Duo. Próbowałem pod Windowsem XP odpalić znane programy, na czele z kombajnem o nazwie Guitar Rig. Każdy z nich miał jednak spore, ponad sekundowe opóźnienia w produkcji sygnału wyjściowego, co niestety było nie do zaakceptowania nawet dla takiego amatora jak ja. Cóż tu począć?

Tekst przygotował PrzemCio. Korekta AN.

Kiedyś obiło mi się o oczy, że ponoć architektura Linuksa pozwala na odpalanie programów w trybie Real Time. W Menedżerze Zadań systemu Windows XP zmiana priorytetów to jedynie strata czasu. A jak jest z Ubuntu? I czy są jakieś sensowne procesory dźwięku dorównujące choć trochę komercyjnym programom, lub sprzętowym rozwiązaniom?

Okno główne programu Rakarrck
Okazuje się, że twórcy Ubuntu pomyśleli o gitarzystach, a stosowne oprogramowanie włączone jest do standardowego repozytorium. Schody jednak zaczynają się później, kiedy trzeba odpowiednio je skonfigurować. Większość programów takich jak Rakarrack, korzysta z serwera dźwięku JACK, który instaluje się wraz z resztą zależności. JACK w obecnej wersja ma domyślnie włączoną konsolę na której wyświetla podpowiedzi, które poprowadzą nas przez instalację. Naprawdę, wystarczy uważnie czytać.

W moim przypadku należało wykonać kolejno trzy czynności:

1. W pliku /etc/security/limits.conf dodać dwie linijki:

Konsola JACK
@audio - rtprio 100
@audio - nice -10

2. Dodać siebie (jako użytkownika) do grupy audio.
3. Kliknąć opcję Conections i powiązać Rakarracka z wejściem mikrofonowym, po czym wybrać Connect.

Dźwięk całkiem niezły i przede wszystkim - opóźnienie, jeżeli w ogóle słyszalne, jest minimalne. Cud, miód i orzeszki.

Na koniec link do niezłego preseta do solówek, którego kod znalazłem na jednym z zagranicznych blogów muzycznych.

PS Jeżeli po wszystkich powyższych zabiegach nadal są problemy, można spróbować uruchomić obydwa programy z konsoli jako root:

sudo qjackctl rakarrack
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety