Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Asturix 3.0, czyli Kubuntu inaczej

Autor: , 19:47, poniedziałek, 27 grudnia 2010


Pulpit Asturix z dużymi ikonami
Świat dystrybucji linuksowych jest ogromny i sporo osób uznaje to za wadę, która ma mieć negatywny wpływ na rozwój Pingwinka. Podobno takie rozproszenie pomysłów na kilka projektów jest gorsze niż scentralizowanie ich w jednym. Według mnie jest to błędne myślenie. Rożne dystrybucje to także inne filozofie i inne podejście do tematu, dzięki czemu użytkownik sam może wybrać to co jest dla niego najlepsze.

Tekst przygotował Greg Koval. Korekta AN.

Podobnie ma się sprawa z forkami różnych dystrybucji. Właściwie istnienie takich projektów powinien tłumaczyć tylko fakt, że deweloperzy mają odmienne zdanie co do kierunku rozwoju swojej dystrybucji, dzięki czemu może ona wypełnić lukę, która powstaje w przypadku niedoskonałości pierwowzoru. Takim forkiem właśnie jest Asturix.

Asturix to młody projekt powstały w słonecznej Hiszpanii, a dokładniej w Asturii. Jak wspomniałem, projekt jest bardzo młody i naprawdę ciężko znaleźć jakieś konkretne informacje z których wynikałoby, czym różni się od innych linuksowych dystrybucji. Najwięcej danych widzimy oczywiście na stronie domowej tego projektu, ale i tam przeszkodą mogą być szczątkowe informacje na temat pochodzenia projektu i konkretów co do jego kształtu.

Bardzo ważną informacją jest to, że Asturix 3.0 nie jest wcale nową dystrybucją opartą na środowisku KDE SC. Projekt jest tak naprawdę forkiem Kubuntu 10.10 i wiele elementów tego systemu nadal stanowi podstawę Asturiksa (np. repozytorium Ubuntu). Właściwie nie zwróciłbym uwagi na tę dystrybucję, gdyby było to tylko nieznacznie zmienione Kubuntu. Różnic jest tu jednak całkiem sporo, a co najważniejsze, wiele z nich powinni wziąć pod lupę twórcy głównego wydania Ubuntu z KDE. Zapraszam więc na przegląd różnic.

Wygląd

O gustach się nie dyskutuje, lecz wygląd dystrybucji nie tylko powinien być estetyczny, ale i wyróżniać system spośród innych. Użytkownicy oczekujący tego po Asturix nie powinni się zawieść. Estetyka dystrybucji nie jest zła, choć możemy tu mówić tylko o zmianie tapety, ekranu logowania i KSplasha. Biało-zielone, wektorowe motywy są bardzo przyjemne dla oka i w przeciwieństwie do Kubuntu nadają oryginalnego charakteru dystrybucji.

Aplikacje

Wymiana aplikacji i dodawanie nowych do systemu są zawsze źródłem wielu kontrowersji. Z jednej strony proponowanie własnych pozycji może uzupełnić braki podstawowego środowiska, z drugiej natomiast prawdopodobnie nie będzie odpowiadało niektórym użytkownikom. Deweloperzy Asturiksa postawili na aplikacje, które są bardzo znane i wszechstronniejsze od tych proponowanych przez deweloperów KDE.

Asturix Bridge
Deweloperzy Kubuntu mają jasno postawiony cel swojej dystrybucji, którym jest służenie promocji oprogramowania z KDE. Czasem ze względu na niezgodność z natywnymi bibliotekami pulpitu rezygnuje się z ciekawych narzędzi. W przypadku Asturiksa nie może więc dziwić wymiana Dragon Playera na VLC. Ten drugi jest o niebo lepszym programem, chociaż Dragon Player powstał raczej jako lekki odtwarzaczach multimediów, a nie ciężki kombajn do wszystkiego. Tutaj jednak zwyciężyło sprzyjanie użyteczności, a nie sztywne zasady trzymania się filozofii.

Podobnie jest z przeglądarką internetową, tu także postanowiono na przyjazność wybierając znane wszystkim Chromium. Jak zwykle w przypadku przeglądarek, wybór Chromium może wzbudzać kontrowersje. Przede wszystkim związanie tej przeglądarki z bibliotekami GTK nie służy promocji KDE, dlatego deweloperzy Kubuntu postawili na Rekonq, który choć jest dość młodym projektem, już teraz zdaje się być w pełni funkcjonalny. Niestety daleko mu jeszcze do użyteczności Chromium, więc ku uciesze początkujących użytkowników wybór jest usprawiedliwiony.

Dodanie jednego ze sztandarowych projektów GNOME, czyli Gimpa także ma praktyczne uzasadnienie ze względu na brak równie wartościowego odpowiednika w środowisku KDE.

Dodatki

Asturix posiada kilka pozycji zainstalowanych domyślnie, których próżno szukać w Kubuntu (choć znajdują się w repozytorium).


  • Kamoso jest programem, który umożliwia zgranie obrazu z kamerki internetowej. Niektórzy uznają te pozycję za niepotrzebną, ale kilka faktów może przemawiać za potrzebą posiadania takiej aplikacji. Przede wszystkim pozwala łatwo stwierdzić, czy nasz model kamerki jest wykrywany przez system już w trybie Live-CD. Po drugie pozwala na nagranie prezentacji i przesłanie jej do jednego z serwisów internetowych.
  • PAM Face Authentication jest ciekawym dodatkiem do KDM umożliwiającym logowanie za pomocą kamerki internetowej wykorzystując detekcję twarzy. Jest to dość ciekawy projekt i muszę tu przyznać plusa deweloperom za wspieranie nowych rozwiązań.
  • Sweeper natomiast pozwala na czyszczenie systemu ze zbędnych śmieci przy pomocy graficznego interfejsu. Według mnie ten projekt powinien znaleźć się także w domyślnej instalacji Kubuntu.
  • Choqok - w dystrybucji skierowanej na usługi internetowe obecność aplikacji do mikroblogowania nie powinna dziwić. Sam z niej dość często korzystam i uważam, że powinna znaleźć się także domyślnie w Kubuntu.


Własne projekty

Własne wizje dystrybucji to właśnie główny powód powstania forków i tu najbardziej widać, czy deweloperzy żerują na pierwowzorze, czy pragną stworzyć coś nowego. Deweloperzy Asturiksa zdają się mieć własną filozofię wspierającą aplikacje webowe, co jest omijane szerokim łukiem przez twórców Kubuntu. Wydaje się, że wspieranie tego dość prężnie rozwijanego działu IT może być bardzo pomocne dla Asturiksa w określeniu własnej tożsamości.

Asturix Bridge to właśnie taki indywidualny projekt deweloperów. Pozwala on na dodanie do systemu aplikacji obsługiwanych w przeglądarce internetowej. Jak wspomniałem wcześniej wybór przeglądarki Chromium ma tu duże znaczenie, ponieważ podobny system dodawania aplikacji znajdziemy także w Chrome OS. Zresztą nazwanie aplikacji webowej w tym przypadku jest raczej na wyrost, ponieważ mamy tu do czynienia ze statyczną stroną internetową odnoszącą się do danej witryny lub usługi internetowej, jednak fanów tego typu rozwiązań zapewne ucieszy tym bardziej, że podobnie jak w przypadku Chrome OS mamy tu bardzo szybki i łatwo edytowalny dostęp do tego typu usług.

Asturix Home
Ciekawym projektem jest Asturix Home. Podstawowym zadaniem tego prostego programu jest szybki dostęp do strony domowej projektu, forum i pomocy. Najciekawszą funkcją jest jednak własny instalator programów, podobny do Gnome App Install, który w prosty sposób pozwoli na wyszukanie i instalację potrzebnych aplikacji. Oczywiście KPackageKit również jest dostępny w systemie. Deweloperzy także tutaj sprzyjają początkującym użytkownikom, dostarczając oprócz standardowych ubuntowych repozytoriów, także Medibuntu i repozytorium Google.

Jak widać po powyższym podsumowaniu, różnic pomiędzy Asturiksem i Kubuntu jest niewiele. Wiele osób zarzuca jednak Kubuntu niedostateczne wsparcie dla początkujących użytkowników, dlatego istnienie takich forków może być usprawiedliwione i zapewne wielu zainteresuje ta pozycja. Asturix ma jednak do zaoferowania także kilka własnych pomysłów, które jeśli zostaną dopracowane w przyszłości, mogą uczynić z tej dystrybucji naprawdę ciekawą propozycję.

Asturiksa można pobrać z działu download na stronie projektu. Istnieją dwie wersje i686 i x86_64, oraz wersja Lite oparta częściowo na środowisku LXDE i menedżerze okien OpenBox stanowiąca wybuchową mieszankę lekkich aplikacji i stylów. Warto jeszcze wspomnieć o wersji Business opartej na środowisku GNOME, której trzecie wydanie znajduje się jeszcze w fazie rozwojowej.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety