Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 28 czerwca 2011

Linus Torvalds: Linuksowi nie brakuje aplikacji, chodzi raczej o przyzwyczajenia ludzi

Autor: , 21:22, wtorek, 28 czerwca 2011


Linus Torvalds. Fot: Flickr/karora
Linus Torvalds na LinuxCon w Japonii opowiadał o wielu interesujących kwestiach związanych z przyszłością Linuksa.

Nowa numeracja, ale bez nowości w jądrze

Pierwszym z poruszonych tematów była numeracja jądra Linux, która teraz będzie się zaczynała od liczby 3.x, a nie jak wcześniej 2.6.x. Torvalds przyznał, że tego typu oznaczenie stosowane już od wielu lat prowadziło do niemałego bałaganu. Jednocześnie warto zauważyć, że nazwy jądra wciąż będą podobnej długości, jednak liczby w nich stosowane mają być znacznie mniejsze, co według Torvaldsa ułatwi ich zapamiętywanie.

Przy okazji warto dodać, że zastosowanie numeru "3" na początku nazwy nie jest związane z wprowadzeniem żadnych rewolucyjnych funkcji. Podobnie ma być również w przyszłości.

Ulubione nowości to te, których nie widać

Twórca Linuksa zapytany został również o to, jakie nowości, które zostały dodane w ostatnim czasie uznałby za najważniejsze. Torvalds przyznał, że jego ulubionymi są te, które tak naprawdę nie są do końca widoczne dla użytkowników. Za takie uznał na przykład liczne usprawnienia w wydajności, podkreślając jednocześnie, że nie udostępniono żadnych nowych funkcji.

Choć legendarny haker przyznał, że łatwiej rozmawiać właśnie o nowych rozwiązaniach z których mogliby skorzystać użytkownicy, tym razem musi stwierdzić, że jądro "wciąż robi te same nudne rzeczy, tylko lepiej".

Niektóre funkcje nie są używane

Linux potrzebuje do pracy coraz większych zasobów, jednak jak zauważył Torvalds, obecnie nawet smartfony posiadają o wiele większą moc obliczeniową niż maszyna na której powstała pierwsza wersja jądra. Priorytetem stało się więc nie obniżanie za wszelką cenę użycia zasobów, lecz ich lepsze wykorzystanie.

Twórca jądra wspomniał również, że niektóre z funkcji są implementowane "na zapas" i choć czasem okazują się użyteczne dla użytkowników dopiero po kilku latach, nie zawsze tak się dzieje. Ostatecznie jednak taka praktyka w połączeniu z obecnością Linuksa na wielu platformach sprawia, że funkcje, które na przykład kiedyś były używane na wąskiej grupie serwerów, obecnie są wykorzystywane w milionach smartfonów z Linuksem.

"Potrzebujemy aplikacji, jądro jest nudne"

Jakiś czas temu Torvalds jako cel dla Linuksa nieskromnie wyznaczył jego światową dominację, a biorąc pod uwagę, że jądro możemy znaleźć obecnie na coraz większej liczbie urządzeń wydaje się, że nie były to wcale oderwane od rzeczywistości marzenia.

Greg Kroah-Hartman zajmujący się rozwojem jądra Linuksa stwierdził, że sam kernel jest dość nudny, a obecnie najciekawsza część rynku to aplikacje. Torvalds nie zgodził się jednak ze stwierdzeniem, że Linuksowi (na desktopach) brakuje aplikacji, natomiast przyznał, że jest to bardzo trudny rynek z którego trudno wykroić kawałek dla siebie.

Twórca kernela powiedział dodatkowo, że jednym z powodów stworzenia Linuksa było właśnie korzystanie z niego na komputerze, co obecnie nie jest już problemem. Prawdziwa trudność to przekonanie ludzi, którzy potrzebują czasu, by zmienić swoje nawyki.

20 lat pracy nad Linuksem to długo

Na LinuxConf twórca Linuksa przyznał także, że dla niego praca tak długo nad jednym projektem nie jest niczym nadzwyczajnym. Jak wspomina, zawsze starał się skupiać na jednym zadaniu, choć w międzyczasie prowadził również kilka mniejszych projektów.

Na pytanie, czy zamierza przez kolejne 20 lat pracować nad jądrem, Linus przyznał, że wolałby, aby ktoś do tego czasu go zastąpił.

Następne 20 lat to optymalizacja pod kątem sprzętu

Deweloperzy zgodnie przyznali, że nie powinno im zabraknąć pracy na nadchodzące dwadzieścia lat. Wszystko jednak pod warunkiem, że sprzęt nie przestanie się zmieniać. Taki scenariusz jest jednak obecnie niezbyt prawdopodobny.

Torvalds Linus podkreślił, że dopóki samo jądro będzie ewoluowało, nie przewiduje żadnych problemów związanych z kontynuacją wzrostu jego popularności, czy utrzymaniem się na rynku.

Co Linus Torvalds sądzi o Ubuntu?

Jeden z uczestników konferencji zapytał bezpośrednio, co twórca jądra Linuksa sądzi o dystrybucji od Canonical. Torvalds przyznał, że uważa cały projekt za bardzo interesujący, gdyż stawia sobie za cel umożliwienie korzystania z platformy również przez mniej "technicznych" użytkowników.

Jednocześnie pomysłodawca kernela przyznał, że na pewnym etapie doszło do spięć związanych z jądrem, gdy Canonical nie pomagało w jego rozwoju tak mocno, jakby mogło. W ostatnim czasie sytuacja znacznie się jednak poprawiła.


Zapraszam do zapoznania się z całością wywiadu w formie wideo (jęz. angielski):

blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety