Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 22 lipca 2011

Karmienie kur..., czyli do wygrania 3x Family Farm

Autor: , 18:08, piątek, 22 lipca 2011


Jedna z pracownic pyta mnie retorycznie, kiedy obiad... Fot: UbuCentrum.net
Ile razy zarzekałem się, że nie będę grał FarmVille czy inne Simsy... a jednak, stało się.

Ja i karmienie kur

Wydawca IQ Publishing poprosił mnie o recenzję gry Family Farm, która obok Windowsa i Mac OS dostępna jest również w wersji dla Linuksa. Zgodziłem się, bo zawsze chętnie pomogę w promocji tego typu inicjatyw. Okazało się jednak, że czeka mnie trudne zadanie.

Przewodnik przeprowadza przez podstawy gry. Fot: UbuCentrum.net
Pocztą dostałem nie symulator wyścigów, nie pola bitwy, nawet nie zmutowanych ufoludków, a homogenizowanego obrazu przebywania na wsi. Tak to już w życiu bywa, więc bez większego zdziwienia sięgnąłem po pudełko, na którym znalazłem kolejną niepokojącą informację.

"Wersje Mac i Linux nie obsługują kart graficznych Intel" - czytamy na tylnej stronie opakowania (choć zależy jak je ułożymy). Tak się składa, że akurat mam kartę stworzoną przez popularnego producenta procesorów i gra działała bez problemu. Tak więc, uff, mogłem zabrać się za karmienie kur.

Połączenie FarmVille i Simsów

Family Farm ma być połączeniem dwóch tytułów znanych dobrze fanom wirtualnych wiosek. Co by nie mówić, całość przeznaczona jest raczej do dość młodego odbiorcy, a na opakowaniu pojawia się informacja, że już od 3 lat. Ja w tym wieku chyba nie umiałem jeszcze nawet chodzić...

Właściwości obiektów. Fot: UbuCentrum.net
Instalacja w Linuksie sprowadza się do rozpakowania odpowiedniego archiwum i wywołania skryptu odpowiedzialnego za uruchomienie gry - ot kilka poleceń w konsoli, banał nawet dla kilkulatka.

Po uruchomieniu Family Farm wita nas przyjazna, dość dobrze dopracowana grafika. W grze rzeczywiście naszym zadaniem jest po prostu zarządzanie małym poletkiem, a w międzyczasie również karmienie niestrudzonych robotników. Rozwinięty grą w szachy umysł nie znajdzie tu jednak większego wyzwania, a całość traktowałbym raczej jako sposób na zapoznanie dziecka ze światem gier (nie trzeba zaczynać od GTA).

Aby zbyt szybko się nie znudzić, gracz jest przeprowadzany niemal dosłownie "za rękę" przez kolejne etapy kampanii, które posiadają w pełni spolszczony interfejs.

Konkurs: Do wygrania trzy gry Family Farm

Jak wspomniałem na początku, o recenzję poprosiło mnie IQ Publishing, więc przy okazji producent zgodził się też na mały konkurs. Do wygania są trzy egzemplarze opisanej powyżej gry (jeden zwycięzca - jedna gra), a jak zwykle wystarczy odpowiedzieć w komentarzu na proste pytanie:

Jaka jest twoja ulubiona gra i dlaczego? (nie musi być na Linuksa)

Jak zwykle przypominam, że nie musicie się szczególnie rozpisywać (ja to później czytam ;)), a tworząc komentarz podawajcie swój prawdziwy e-mail, żebym mógł skontaktować się ze zwycięzcą. Konkurs trwa do poniedziałkowego wieczoru - lista zwycięzców zostanie opublikowana w komentarzach.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety