Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

piątek, 13 kwietnia 2012

Linux wdrapie się na pecety dzięki webowym aplikacjom?

Autor: , 20:36, piątek, 13 kwietnia 2012


Mockup narzędzia Pokki w Ubuntu. Fot. omgubuntu.co.uk
Są niezwykle popularne, działają na każdym systemie, a do uruchomienia wymagają wyłącznie zainstalowanej przeglądarki i dostępu do sieci. Aplikacje webowe, przyszłość narzędzi dla Linuksa?

Joey z bloga Omg Ubuntu poruszył niedawno ważny temat. Zachęcał na łamach swojej strony twórców windowsowego programu Pokki do przeniesienia go również na Linuksa. Narzędzie umożliwia łatwy dostęp do aplikacji webowych, tak jakby były zainstalowane w systemie. Obrazek z początku wpisu to niestety tylko mockup.

Wkrótce domyślnie w Unity?

Obecnie oczywiste jest, że narzędzia webowe będą stanowiły coraz większe udziały wśród wszystkich aplikacji, z których korzystamy na Linuksie. Wystarczy wziąć pod uwagę coraz lepszy rozwój przeglądarek umożliwiający działanie bardziej zaawansowanych programów tego typu, czy też szybsze połączenia z siecią.

W tym kierunku idzie też po części Unity. Już jakiś czas temu pojawiła się możliwość wyszukiwania z jego poziomu zasobów znajdujących się w sieci, jednak to oczywiście wciąż za mało, by mówić o integracji z webowymi aplikacjami. Muszę jednak przyznać, że wizja uruchamiania np. Gmaila w sposób zaprezentowany zna mockupie z początku wpisu jest bardzo atrakcyjna.

System czy przeglądarka?

Sam system można postrzegać w różny sposób. Jako platformę do uruchamiania aplikacji, która ma po prostu działać, albo funkcjonalne narzędzie samo w sobie. Ja skłaniam się ku temu pierwszemu modelowi. Nie potrzebuje wbudowanych w system narzędzi do wyszukiwania w sieci czy zaawansowanych powiadomień o nowej poczcie.

Obecnie większość zadań przejmuje (przynajmniej w moim przypadku) przeglądarka, od której to zależy własnie, jak działają uruchamiane narzędzia webowe. Gmail, Kalendarz Google czy nawet proste programy instalowane w Chrome - działają świetnie i wręcz zapominam, czy akurat jestem na Ubuntu czy Windowsie. Na Windowsie bywam raz do roku, więc to ułatwia zadanie.

Ostatecznie od systemu wymagam tylko tego, by dobrze zarządzał pamięcią, przez co nie muszę wyłączać zbyt często komputera (a tylko usypiać), nie pożerał zbyt wielu zasobów no i pod żadnym pozorem się nie restartował.

Ilu jest ludzi takich jak ja, którzy od komputera wymagają przede wszystkim wygodnego dostępu do sieci? Myślę, że nie mało. Czy dzięki nim Linux zdoła zdobyć popularność również na pecetach? Być może. Z drugiej strony, może wcale nie ma już o co walczyć, gdy zaczyna się era w której komputery biurkowe nie wzbudzają już niczyjej ekscytacji.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety