Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

niedziela, 15 lipca 2012

Ciekawostki: Linuksowy aparat, który... nie robi zdjęć. Używa słów

Autor: , 14:18, niedziela, 15 lipca 2012


Aparat stworzony przez Matta Richardsona. Fot. mattrichardson.com
Jeśli myśleliście, że nic nie jest już w stanie was zaskoczyć, to uważajcie na to: aparat fotograficzny, który działa pod kontrolą Linuksa i zupełnie nie zajmuje się zapisywaniem zdjęć. Co więc robi?

Opis zamiast zdjęcia

Podobno jedno zdjęcie oddaje więcej niż tysiąc słów. Korzystając z tej analogii, Matt Richardson, który bez wątpienia ma zbyt wiele wolnego czasu, postanowił stworzyć własny aparat opisujący otaczającą rzeczywistość w formie tekstowej.

Zapis tego typu nie jest jednak najtańszy. Choć wydrukowanie kilkunastu słów nie jest najdroższe, technologia wykorzystana do ich przygotowania, może już poważnie uszczuplić portfel. Jak to działa? Superinteligentny mechanizm? Coś w tym stylu...

Człowiek niezbędny

Aparat Richardsona tworzy zdjęcie, a następnie przesyła je do usługi Amazon Mechanical Turk, gdzie internauci za drobną opłatą opisują je, po czym przesyłają gotowy materiał z powrotem do urządzenia. Etap drukowania jest więc już później tylko formalnością. Wykonanie jednego "opisowego zdjęcia" to koszt około 1,25 dolara, a więc wcale niemało.



Linux Inside

Urządzenie zostało oparte o platformę BeagleBone produkcji Texas Instruments, która wykorzystuje Linuksa. Do sprzętu podłączona jest internetowa kamera USB, odpowiedzialna za przechwytywanie obrazu, a także trzy ikony statusu, drukarka termosublimacyjna oraz przyciski umożliwiające wykonywanie zdjęć.

Sterowanie aparatem rozwiązano z wykorzystaniem skryptów w Pythonie, a także otwartoźródłowych narzędzi Mechanical Turk. Całość komunikuje się z internetem dzięki wbudowanemu portowi Ethernet (standardowego dla BeagleBone), jednak autor już zapowiedział, że pracuje nad obsługą trybu bezprzewodowego.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety