Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 17 lipca 2012

Ciekawostki: Raspberry Pi i sterowanie głosem, czyli zaczynam się trochę bać

Autor: , 12:24, wtorek, 17 lipca 2012


Raspberry Pi to niewielki komputerek z Androidem. Fot. aonsquared.co.uk
Jeśli jeszcze nie wiecie, Raspberry Pi to niewielki komputerek wykorzystujący architekturę ARM i Windowsa 8 z Metro. Żartuję, oczywiście całość działa pod kontrolą Linuksa.

Miniaturyzacja sprawia, że tego typu sprzęty stają się sztucznymi mózgami wielu interesujących, ale też niepokojących urządzeń. Myśląca lodówka już nikogo by nie zdziwiła, ale łażące po pokoju roboty, wsłuchujące się w to, co mówisz?

Mobilna miniaturyzacja

Ostatnio moją uwagę zwróciła dość prosta konstrukcja: ramię robota sterowane głosem. Wcześniejsza wersja urządzenia wykorzystywała całego laptopa, by móc przetwarzać mowę i poruszać urządzeniem. Teraz wystarczy niewielka płytka, którą łatwo ukryć:



Niby nic szokującego, ale wystarczy posunąć się kilka kroków do przodu, by zrobiło się naprawdę ciekawie.

Roboty to oczywistość

W czasach, gdy nie zadziwia już, że smartfony śledzą dokładnie każdy nasz ruch i wysyłają go do sieci (sami im w tym pomagamy), następnym oczywistym krokiem wydaje się upowszechnienie prostych robotów. Tak będzie i pomoże w tym Linux.

Ostatni rok to zdecydowany wzrost popularności rozpoznawania mowy w różnych formach. Siri na smartfonie iPhone czy zaprezentowane niedawno konkurencyjne rozwiązanie od firmy Google, to tylko objaw tego samego: urządzenia stają się coraz bardziej ludzkie.

Do tej pory gadżetom słabo wychodziło jednak przemieszczanie się. Położony na łóżku smartfon nie przydrepcze do nas, gdy zawołamy go z kuchni. A niby czemu miałoby tak nie być? Odpowiednia technologia dostępna jest już od dawna, a jedyną barierą była tu świadomość użytkowników. Krok po kroku przesuwamy jednak granicę, udostępniając coraz więcej danych, czy rozmawiając z elektronicznymi urządzeniami. Co będzie dalej?
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety