Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

środa, 11 lipca 2012

Linux - dlaczego tego słowa unika Google, a nawet Canonical?

Autor: , 19:05, środa, 11 lipca 2012


Niektórych słów unikają liderzy IT. Jednym z nich jest "Linux". Fot. SashaW
Znacie to uczucie, gdy mówicie znajomym, że korzystacie z Linuksa? W jednym momencie możecie trafić do czyjegoś katalogu "nerd", albo "specjalista od komputerów".

W rzeczywistości jednak każdy wykorzystuje osiągnięcia Linuksa. Największe koncerny technologiczne skrzętnie ukrywają jednak ten fakt. Co ciekawe, nawet firmy rozwijające znane dystrybucje, bardzo często pomijają słowo na "L".

Każdy wie, co to Linux

Pomyśl dowolne słowo, a po chwili Twój mózg podsunie kilka skojarzeń. Co nasuwa się do głowy zwykłemu zjadaczowi chleba, który pomyśli o Linuksie? Prawdopodobnie to, jak system ten wyglądał lata temu. Jego interfejs nie był zachęcający, a całość przeznaczona była raczej dla bardziej zaawansowanych użytkowników.

Wiele wskazuje na to, że tak już może pozostać i to z prostego powodu: największym firmom po prostu łatwiej stworzyć kolejną markę, niż zmieniać wizerunek czegoś tak dużego jak Linux. Warto też zauważyć, że wiele konkurencyjnych korporacji rozwija swoje projekty oparte o jądro Linusa Torvaldsa - nikt nie chce przecież wydawać pieniędzy na promowanie konkurentów.

Ubuntu, Android, Google, Facebook

- "Linux nie jest dla mnie" - słyszałem wielokrotnie od osób, które po chwili wyciągały smartfona z Androidem z kieszeni. Nie wspomnę już o usługach takich jak Google czy Facebook, które funkcjonują właśnie w oparciu o Pingwinka. Nie przeczytacie o tym w zbyt wielu miejscach.

Nawet Canonical przygotowujące dystrybucję Ubuntu, bardzo rzadko używa słowa Linux. Po co przywoływać niemiłe skojarzenia z czarną konsolą wśród niezbyt zorientowanych użytkowników...
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety