Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

czwartek, 7 lutego 2013

LibreOffice 4.0 już do pobrania. Steruj nim zdalnie smartfonem z Androidem

Autor: , 23:44, czwartek, 7 lutego 2013


Nowa strona LibreOffice wygląda zachęcająco.
No to mamy kolejną okrągłą wersję LibreOffice'a. Wszyscy, którzy liczyli, że ten program wreszcie będzie wyglądał lepiej, niestety po raz kolejny się zawiodą. Pozytywnie zmienił się natomiast wygląd strony głównej projektu, choć na żadnej z grafik pokazowych nie znajdziemy faktycznego interfejsu programu. Nie jest najgorszy, choć patrząc na konkurencyjnego Office'a, mogłoby być znacznie lepiej.

Prawda jest jednak taka, że Linux nieco przyzwyczaił mnie do tego, że darmowe programy powinny być na tym samym poziomie co płatne. Nikt nie oczekuje od Androida, że będzie się co jakiś czas restartował, bo można go wykorzystywać za darmo (jeśli pominąć kwestie patentowe). Tak więc porównuję LibreOffice'a do Office'a Microsoftu i niestety wciąż widzę sporo do zrobienia.

Domowi użytkownicy jednak nie będą specjalnie wybredni, biorąc pod uwagę, że choć LibreOffice może nie jest najbardziej rozbudowanym i najlepiej wyglądającym pakietem biurowym - wciąż lista jego godnych konkurentów dostępnych za darmo, jest bardzo krótka.

Co nowego?

Najpotrzebniejsze większości użytkowników funkcje w LibreOffice są już od dawna, jednak przy okazji nowego wydania warto pokrótce wspomnieć również o niezbyt widowiskowych nowościach. LibreOffice 4.0 lepiej radzi sobie teraz z dokumentami w formatach DOCX i RTF, a także umożliwia import plików z Microsoft Publishera.

Zdalne sterowanie LibreOffice.
Otwarty zestaw biurowy zintegrowany został również z kilkoma systemami zarządzania treścią i dokumentami, w tym Alfresco, IBM FileNet P8, OpenText czy wreszcie Microsoft Sharepoint 2010. Łatwiej będziemy mogli również dopasowywać widoczne elementy interfejsu, a dzięki wsparciu GStreamera na Linuksie, LibreOffice powinno sobie lepiej radzić z multimediami osadzonymi w dokumentach. Użytkowników Ubuntu ucieszy natomiast lepsza integracja z Unity.

Zdalne sterowanie Androidem

Z mojej perspektywy najciekawszą nowością jest natomiast obsługa pakietu biurowego z poziomu smartfona. Choć niestety na pełnoprawną edycję dokumentów z poziomu Androida nie ma co liczyć, wykorzystując telefon będziemy możemy na przykład zmieniać slajdy.

Biorąc pod uwagę, że narzędzie w Google Play jest jeszcze w bardzo wczesnej wersji testowej, niestety na razie nie warto się po nim wiele spodziewać. Jest to jednak bez wątpienia ciekawy kierunek rozwoju - będę się mu bacznie przyglądał.

Instalacja w Ubuntu? Proszę bardzo

Najprostszy sposób instalacji LibreOffice 4.0: wgrać go z repozytoriów. Niestety instrukcja ma pewną wadę: trzeba poczekać, aż całość zostanie przesłana do oficjalnych źródeł oprogramowania Ubuntu, co może zająć jeszcze kilka dni.

Jeśli nie możecie się doczekać, pozostaje ręczne pobranie paczek Deb ze strony LibreOffice. Następnie uruchamiamy konsolę i pozbywamy się zainstalowanej wersji pakietu biurowego, a na koniec wgrywamy nową:

sudo apt-get purge libreoffice*
sudo dpkg -i /sciezka/do/paczek/z/libreoffice/*.deb
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety