Bądź: Wyszukaj na stronie z użyciem Google
reklama:

wtorek, 19 lutego 2013

Ubuntu dla tabletów: nic nowego czy duża szansa?

Autor: , 12:41, wtorek, 19 lutego 2013


Ubuntu w wersji dla tabletów nadchodzi.
Wchodzę na stronę Ubuntu.com i oto Canonial znów postanowiło się pobawić licznikiem. Czas odmierzany jest do prezentacji nowości związanych z tabletami i nie ma co ukrywać, że tym razem prawdopodobnie wielkiego zaskoczenia nie będzie.

Pamiętam dość dobrze, jak dawno temu wyciekły pierwsze informacje o Ubuntu dla tabletów. Wtedy nie mówiło się jeszcze nawet o możliwości uruchomienia sytemu Canonical na smartfonie. Było trochę szumu, jednak Mark Shuttleworth zakończył wtedy dyskusję zapewnieniami, że na wydanie tego typu nie ma co liczyć. Najwyraźniej zmienił zdanie.

Od 2010 roku sporo się jednak zmieniło. Świat poszedł do przodu i teraz nikt nie obawia się o przyszłość tabletów, a problemy mają raczej producenci pecetów. Gdy chcemy kupić do domu drugie urządzenie do celów rozrywkowych, o biurkowych blaszakach myślimy coraz rzadziej.

Canonical trochę zawiodło mnie, zdradzając od razu bardzo wiele. Teraz zbyt łatwo przewidzieć, jakie będzie Ubuntu dla tabletów, by mogło to dać jakąś przyjemność. Nie trzeba byś Sherlockiem, by jednym tchem wymienić zdecydowaną większość jego funkcji - szczególnie, że mieliśmy już sporo czasu na zapoznanie się z Ubuntu dla smartfonów.

Jak na ironię, Canonical najbardziej może zaskoczyć nie samym systemem, ale tym, co zamierza z nim później zrobić. Tablety czy smartfony to nie komputery, gdzie jesteśmy przyzwyczajeni do instalowania co jakiś czas systemu. Na przenośnych gadżetach jest inaczej: ma działać od razu i na zawsze. Czyli jakieś dwa albo trzy lata, biorąc pod uwagę z jakiej tandety teraz się produkuje elektronikę.

Wracając jednak do głównego wątku, czekam na zapowiedzi Canonical dotyczące współpracy z dużymi koncernami. Czy to będzie Dell czy Samsung, a może jakaś mało znana azjatycka firma? Życzę Suttleworthowi, żeby był to ktokolwiek, bo bez wsparcia producentów sprzętu, Ubuntu zwyczajnie nie ma szans. Chyba, że znów dystrybucja Linuksa ma być kojarzona tylko z tymi technicznymi użytkownikami, którzy lubią się bawić smartfonami i na własną rękę instalować systemy.
blog comments powered by Disqus

Prześlij komentarz


Popularne posty

Etykiety